Bycie policjantem to nieustanne obcowanie ze złem, często...
Bycie policjantem to nieustanne obcowanie ze złem, często w jego najbardziej demonicznych formach. Wystarczy przypomnieć sprawę makabrycznego odkrycia, jakiego dokonali policjanci w jednym z łódzkich mieszkań, gdzie znaleźli zwłoki czworga dzieci zamordowanych przez własnych rodziców. Takie sytuacje nie pozostają bez wpływu na psychikę i sferę moralności każdego nawet najbardziej uodpornionego i doświadczonego policjanta. Dlatego tak niezwykle istotną rzeczą jest obecność wśród stróżów porządku księży kapelanów, którzy pełnią rolę duchowych pasterzy, dodają sił, zachęcają do czynienia dobra nade wszystko, a często pomimo wszystko.
Dwa oblicza stróżów prawa
Kapelani policyjni związani są z polską policją właściwie od początku jej istnienia, czyli od chwili odzyskania niepodległości w 1918 roku. To m.in. dzięki ich ofiarnej posłudze duszpasterskiej udało się wykształcić w okresie dwudziestolecia międzywojennego znakomitą kadrę policyjną, która oprócz wysokiej skuteczności działania cechowała się także nienagannym poziomem moralnym. Przypadki korupcji czy współdziałania z organizacjami przestępczymi były zjawiskami niezwykle rzadkimi, a polski policjant pełnił rolę symbolu legendarnej, przedwojennej sumienności obywatelskiej i doskonale uosabiał powagę ówczesnego urzędnika państwowego. Bano się go, ale jednocześnie poważano za skuteczność i sprawiedliwość w działaniu. Praca policyjnych duszpasterzy miała również na celu wytworzenie więzi stróżów prawa ze społeczeństwem, które mieli chronić, ale nigdy nie stawiać się ponad nim. Stąd brały się - zupełnie nierealne w dzisiejszych czasach - powszechne wśród funkcjonariuszy policji odruchy solidarności, takie jak dobrowolne opodatkowywanie się na rzecz bezrobotnych czy bezdomnych.
Wyrazem - wpojonego przez Państwo i Kościół - patriotyzmu policjantów była ich bohaterska postawa w czasie kampanii wrześniowej 1939 roku. Kilka tysięcy funkcjonariuszy policji zostało zamordowanych z rozkazu Stalina w Miednoje, Katyniu, a także zmarło w syberyjskich łagrach. Innych spotkał nie mniej okrutny los - zostali siłą wcieleni do osławionej "granatowej policji" w Generalnej Guberni. I wbrew lansowanej przez komunistyczną historiografię tezie nie okazali się - poza nielicznymi wyjątkami - niemieckimi kolaborantami (powojenna komisja weryfikacyjna przy Prezydium Rady Ministrów odmówiła rehabilitacji jedynie sześciu proc. "granatowych" policjantów).
Po przejęciu władzy przez komunistów propaństwowy i prospołeczny charakter policji - która od tej pory miała stać się Milicją Obywatelską - uległ diametralnej przemianie. Przedwojenny etos Policji Państwowej został zastąpiony przez ślepą lojalność wobec ludowej władzy, a milicja stała się kluczowym gwarantem trwałości systemu. Jednym z najważniejszych zamierzeń komunistów było całkowite zateizowanie milicyjnych struktur, a tym samym uniemożliwienie duszpasterskiej posługi policyjnym kapelanom. Głównym kryterium przydatności do MO - oprócz przynależności do PZPR - stała się postawa bezwyznaniowości połączona z pełną akceptacją "jedynie słusznego" naukowego światopoglądu marksistowskiego.
Ze służby zwalniano funkcjonariuszy milicji, którzy deklarowali swoją religijność. Pozostali przyjmowali narzucony instytucjonalnie ateizm lub praktyki religijne wykonywali w ukryciu. Obowiązkową ateizacją były zresztą objęte całe milicyjne rodziny. Wielu milicjantów skrycie zawierało małżeństwa kościelne i chrzciło dzieci, najczęściej w małych miejscowościach, odległych od miejsca służby. Tak było aż do upadku komunizmu w 1989 roku.
Sumienie i moralność
W 1990 roku ustawą Sejmu RP została rozwiązana Milicja Obywatelska i jednocześnie utworzono Policję. Stało się to początkiem odnowienia posługi duszpasterskiej w środowisku policjantów. Na prośbę większości komendantów wojewódzkich Policji biskupi lokalni mianowali kapelanów policyjnych, a Konferencja Episkopatu Polski powołała w marcu 1991 roku krajowego duszpasterza policji w osobie ks. bpa Mariana Dusia.
Posługa policyjnych kapelanów jest zadaniem wielotorowym. Z jednej strony polega na kształtowaniu moralnej wrażliwości i etycznego podejścia do wykonywanej pracy, z drugiej zaś na nieustannym duchowym wsparciu pracy policjanta, tak by ten czuł się człowiekiem moralnie scalonym. Nawet wtedy, gdy jest zmuszony strzelać do bandytów, musi być utwierdzony w przekonaniu, że czyni to w obronie własnej i całego społeczeństwa.
- Potrzeba odrębnego duszpasterstwa policji wynika głównie z zawodowej specyfiki tego środowiska. Policja [...] jest powołana do utrzymania ładu i porządku w państwie. Z tego tytułu ma nieustannie kontakt ze światem przestępczym. Powoduje to ryzyko utraty zdrowia i życia, a także poddaje nieustannie ciężkiej próbie sumienie policjanta. Częsty kontakt ze złem nie pozostaje bez wpływu na osobowość pracownika Policji. Stąd potrzeba szczególnej odpowiedzi ze strony Kościoła, aby nie pozostawiać człowieka samego z jego wewnętrznymi rozterkami - mówił w 2001 roku ks. bp Marian Duś do uczestników Międzynarodowej Konferencji Naukowej "Policja - Etyka - Kościół".
Dlatego pomoc policyjnych kapelanów jest nieodzownym elementem w utrzymywaniu psychicznej i moralnej równowagi funkcjonariuszy policji. Kto wie, czy ważniejszym zadaniem księży nie jest jednak łagodzenie objawów tradycyjnej choroby zawodowej policjantów - przychodzącej z czasem rutyny i zobojętnienia na zło.
Konieczność stosowania przez policję metod często stojących w sprzeczności z obowiązującym prawem lub też dwuznacznych moralnie (podsłuchy, łamanie tajemnicy korespondencji itp.), również może powodować deformację psychiki policjanta.
Kapelan musi pokazać policjantowi spotykającemu się na co dzień z ludźmi, którzy zamazali granicę między dobrem a złem, że funkcjonariuszowi nie wolno jej niwelować.
Religijność policjantów sprzyja ich społecznemu i moralnemu uwrażliwieniu. Temu służy kultywowanie pamięci polskich policjantów pomordowanych w Miednoje, a także organizowanie przez kapelanów pielgrzymek, czego przykładem była pielgrzymka na Jasną Górę, zorganizowana 29 września, w święto patrona polskiej policji św. Michała Archanioła, czy też jubileuszowej pielgrzymki Wojska Polskiego i Policji w 2000 roku do Rzymu. Wówczas to Ojciec Święty apelował do policjantów, by ci zawsze szli z Chrystusem w obronie sprawiedliwości i pokoju.
24 lipca polska policja obchodzi swoje święto. Miejmy nadzieję, że ofiarna praca kilkudziesięciu policyjnych duszpasterzy będzie się przyczyniać do umacniania społecznego zaufania do człowieka noszącego policyjny mundur. Święty Augustyn upatruje w sprawiedliwości podstawową różnicę między państwem prawa a państwem rozbójniczym.
Autorytetem uosabiającym tę sprawiedliwość musi się stać współczesny policjant.
- Od 13 lat pełnię posługę duszpasterską wśród poznańskich policjantów. Do policyjnego środowiska wprowadzał mnie ówczesny komendant wojewódzki policji Zenon Smolarek. Pamiętam, jak w czasie I Zjazdu Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego Policjantów zwrócił się do funkcjonariuszy: - Macie odtąd kapelana. Możecie sobie wszystko załatwić i uregulować.
Od tej pory mam możliwość wejścia do wszystkich policyjnych struktur, a moje drzwi są zawsze otwarte dla policjantów. Funkcjonariusze policji stali się apolityczni, wolni i nikt nawet nie kiwnie palcem przeciwko wierzącym policjantom.
Od początku współpraca układa się bardzo dobrze. Po 1989 roku okazało się, jak wielu milicjantów było ludźmi wierzącymi w poprzednim systemie. Inni odkrywali Kościół na nowo - nawracali się, przyjmowali chrzest. Policjant - jak każdy wierny - potrzebuje opieki duszpasterskiej, ale ze względu na specyfikę wykonywanego zawodu musi być ona jeszcze bardziej intensywna. Dlatego oprócz normalnej posługi kapłańskiej współpracuję również z psychologiem przy komendzie wojewódzkiej Policji, a także prowadzę dla policjantów wykłady z etyki.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!













