IV rozdział...
IV rozdział Ewangelii Marka zawiera przypowieści. Istotą przypowieści jest porównanie dwóch składników. To jest fundament, na którym jest zbudowana każda przypowieść. Grecki termin parabole znaczy dosłownie - zestawienie obok siebie - właśnie tych dwóch składników. Pierwszy z nich jest obrazem wziętym z życia codziennego, z rzeczywistości znanej rozmówcy lub czytelnikowi. Drugi składnik czy człon przypowieści nie jest już dostępny zmysłom, gdyż należy do sfery ponadziemskiej, niedostępnej poznaniu rozumowemu. Tak więc pewne konkretne znane rzeczy z obrazu rzeczywistości doświadczalnej w takim właśnie zestawieniu mają za zadanie zilustrować prawdę wyższego rzędu, duchową, nadprzyrodzoną - czyli Bożą.
Trzy przypowieści: o siewcy, o nasieniu oraz o ziarnie gorczycy są odpowiedzią Jezusa na pewien kryzys, jaki się pojawił wokół Osoby Jezusa i Jego misji. Rozentuzjazmowany tłum zaczyna stopniowo odchodzić od Jezusa. Przypowieści, których motywem wspólnym i zarazem przewodnim jest zasiew ziarna, dają nam, chociaż każda w nieco inny sposób, odpowiedź na pytanie: dlaczego Słowo Boże nie przynosi owoców natychmiastowych, tzn. nie przemienia świata i ludzi w sposób zaprogramowany.
Słowo pokorne
Przypowieść o siewcy (Mk 4, 1-9) ukazuje nam los posianego ziarna. Trzy trudności, które w jakimś stopniu utrudniają owocowanie. Pierwsza trudność to ziarno wydziobane przez ptaki. Jest mowa o przychodzeniu szatana, który porywa zasiane słowo. To przychodzenie jest znamienne. Szatan jest sprawcą dziwnego "zamieszania" w sercu człowieka. Piotrowi "zamieszał" do tego stopnia, że nie był zdolny zrozumieć Bożych dróg, tego, że Mesjasz będzie cierpiał. Dlatego Jezus zgromił Piotra ostrymi słowami: "Zejdź mi z oczu, szatanie, bo nie myślisz o tym, co Boże, ale o tym co ludzkie" (Mk 8, 33). Skoro szatan potrafił zbudować pewną niezdolność do rozumienia drogi krzyżowej, to równie dobrze może wzbudzić pragnienie ciągłego błyskotliwego powodzenia, kariery, prestiżu i oklasków.
Druga trudność - to ziarno bez korzeni. Słowo zostaje przyjęte powierzchownie. W gruncie rzeczy nie ma głębokiego przylgnięcia do Jezusa, nie ma intymnej z Nim relacji.
Trzecia trudność - to ziarno zduszone. Troski codziennego życia: byle więcej mieć i związana z tym atrakcyjność posiadania oraz pragnienie władzy.
Tak więc, widać wyraźnie, że Słowo nie zaowocuje tak po prostu, ale będzie w swym wzroście pokorne. Chociaż jest Słowem Bożym, dostosowuje się do wszelkich warunków, nie zważając na to, że często będą one bardzo trudne czy wręcz wrogie. W ten sposób Jezus tłumaczy Apostołom, dlaczego Jego przepowiadanie bywa nieskuteczne. W istocie rzeczy to nie Słowo jest nieskuteczne, ale brakuje mu życzliwego przyjęcia. Słowo Boże samo z siebie jest dobre, i jeśli się je odpowiednio przedstawi, przyniesie owoc. Jest to bowiem tajemnica pokory. Pokory Królestwa zamkniętego w ziarnie, które chociaż jest Słowem Bożym - a więc rzeczą najdoskonalszą, najświętszą i najpotężniejszą - gotowe jest upaść między kamienie i ciernie, na nieurodzajny grunt, tam gdzie nie będzie mogło owocować.
Słowo "rośnie" samo
Przypowieść o nasieniu (Mk 4, 26-29) ukazuje, ze ziarno samo rośnie. To pewnego rodzaju odwrócenie poprzedniej przypowieści. Pierwsza mówiła, że samo Słowo nie owocuje, tutaj odwrotnie - stwierdza się, że samo z siebie wydaje plon. Tym samym Jezus chce pokrzepić Apostołów, aby nie lękali się tego, że Słowo zostanie odrzucone. Ono da owoc we właściwym czasie. Należy mieć ufność, ponieważ Słowo zasiane rośnie samo. Należy więc "rzucać" je odważnie. Jeśli pierwsza przypowieść uczy realizmu, to ta druga wzywa do absolutnej ufności i wiary, że Słowo Boże samo z siebie zaowocuje. Wystarczy tylko siać hojnym sercem, odważnie, cierpliwie i wytrwale.
Słowo rozwija się stopniowo
Apostołowie zauważają, że przy Jezusie pozostaje coraz mniej ludzi. Jezus odpowiada na ich nie wypowiedziane pytania: (dlaczego tak się dzieje?) przypowieścią o ziarnie gorczycy (Mk 4, 30-32). To bardzo małe ziarno. Nikłe, niezauważalne początki wzrastania. Ale rozwija się stopniowo. Tak właśnie, niczym z małych ziaren, z niezauważalnych początków, zrodzi się wielki sukces Królestwa Bożego.
Tak więc Jezus domaga się całkowitej ufności i chce powiedzieć, że powodzenie nie zależy od Niego, bo Królestwo Boże jest tak zbudowane, że jedna osoba może je przedstawić drugiej osobie tylko jako propozycję. Ale też Królestwo Boże to moc Boża, i dlatego rozwinie się z pewnością. Z małej rzeczy Bóg uczyni wielką. Tajemnicza rzeczywistość Królestwa Bożego ma swoją dynamikę rozwoju i owocuje w milczeniu. Człowiek tego nie zauważa, lecz ono w swoim czasie przyniesie owoc.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!













