Bez wiertła i plomby

10 do 40 sekund bezbolesnego działania ozonu zastępuje wiercenie, suszenie i plombowanie zaatakowanych próchnicą zębów. Metodę tą opracował prof. Edward Lynch z Queens University w Belfaście. W końcu kwietnia br., na specjalnej konferencji w sali senatu warszawskiej Akademii Medycznej zaprezentował ją przedstawicielom wydziałów stomatologicznych z całej Polski. Nowa technika dentystyczna...
Czyta się kilka minut
10 do 40 sekund bezbolesnego działania ozonu zastępuje wiercenie, suszenie i plombowanie zaatakowanych próchnicą zębów. Metodę tą opracował prof. Edward Lynch z Queens University w Belfaście. W końcu kwietnia br., na specjalnej konferencji w sali senatu warszawskiej Akademii Medycznej zaprezentował ją przedstawicielom wydziałów stomatologicznych z całej Polski. Nowa technika dentystyczna nazwana została "HealOzone".

Okazuje się, że dzięki działaniu ozonu (trójatomowego tlenu) można zniszczyć w chorym zębie niemal wszystkie szkodliwe bakterie. Do zęba przymocowuje się szczelny, gumowy "kapturek", a następnie wprowadza pod niego ozon. Gaz zabija wytwarzające kwasy bakterie w ciągu 10-40 sekund i umożliwia zawartym w ślinie substancjom mineralnym odbudowę zęba. Konieczny czas działania zależy od głębokości zmiany - gdy przekracza ona 2 mm, potrzebne jest wykonanie niewielkiego otworu. Zabieg jest całkowicie bezbolesny. W wyleczonym miejscu nie rozwija się już powtórnie próchnica. Choć ozon to gaz silnie drażniący płuca, metoda jest bezpieczna, bo jego stężenie w ustach jest minimalne. Urządzenie wytwarzające ozon wyposażone jest w nowoczesną pompę ssącą. Każda nieszczelność aparatury powoduje zatrzymanie wytwarzania ozonu. Po zabiegu utrzymuje się przebarwienie leczonego zęba, można je jednak zamaskować odpowiednią powłoką.

Obecnie nowa metoda jest dostępna w Wielkiej Brytanii w około 300 gabinetach, choć oficjalnie potrzebny sprzęt nie jest jeszcze sprzedawany (firma go oddaje w leasing). Leczeniu poddano już 500 tys. pacjentów, nie stwierdzając niepożądanych skutków ubocznych. Aparatura ma być dostępna w Polsce (i innych wybranych krajach) w ciągu kilku tygodni. Skuteczność tej metody leczenia waha się od 88 procent (badania samego prof. Lyncha) aż do 99 procent (w tych badaniach uczestniczyła wyjątkowo zdyscyplinowana grupa pacjentów, którzy po kilkanaście razy na dobę używali specjalnej pasty, płukanki i sprayu remineralizującego). Metoda ta jest szczególnie skuteczna w przypadku leczenia próchnicy korzeni, a prowadzi się badania także nad leczeniem kanałowym. Metoda jest mało pracochłonna, nie wymaga kosztownych materiałów.

Śpiewające szczoteczki

Na zakończonych niedawno w Warszawie V Międzynarodowych Targach Dentexpo 2003 można było zobaczyć nowoczesne lasery, kamery, lupy i mikroskopy stomatologiczne, pasty z porostów, brokatowe plomby i śpiewające szczoteczki do zębów - wszystko to wynaleziono, by jeszcze skuteczniej i przyjemniej można było dbać o swoje uzębienie. Stomatolodzy nie mogą się uskarżać na brak nowoczesnych narzędzi. Niestety, przeciętny Polak niechętnie z tych dobrodziejstw korzysta. Według zeszłorocznych badań przeprowadzonych przez SMG/KRC wynika, że ponad połowa Polaków nie odwiedziła stomatologa w ciągu poprzedzającego ankietę ostatniego pół roku. Około 25 proc. respondentów nie złożyło wizyty w gabinecie dentystycznym w ostatnich dwóch latach, a 4 proc. nigdy nie poddało się badaniu stomatologicznemu! Polska znajduje się wśród 15 państw największej zachorowalności na próchnicę. 96 proc. siedmiolatków oraz 86 proc. dorosłych Polaków wymaga leczenia z powodu próchnicy. U 10 proc. dwunastolatków i 34 proc. osiemnastolatków usunięto jeden stały ząb. Tylko 3 proc. Polaków w wieku od 34 do 44 lat zachowało pełne uzębienie. Tylko 5-6 proc. dorosłych ma zdrowe przyzębie.

Nie ma strachu

Wiele osób nie znosi zastrzyków znieczulających, dźwięku pracującej wiertarki czy zapachu spalonej kości, jaki towarzyszy wierceniu. Zdaniem specjalistów "HealOzone", jak żadne inne osiągnięcie w stomatologii, może pomóc w przezwyciężeniu lęku przed dentystą.

Ozon wykorzystywany jest nie tylko w stomatologii. Według specjalistów, ozon wprowadzony do ludzkiego organizmu poprawia utlenowanie i odżywienie tkanek. Terapia jest dość prosta. Od pacjenta pobiera się krew, w ilości ustalanej indywidualnie dla każdego. Następnie wzbogaca się ją w mieszankę tlenowo-ozonową i ponownie wprowadza do krwiobiegu. Ozonoterapia może być stosowana na przykład w miażdżycy, bólach spowodowanych niedokrwieniem nóg, owrzodzeniach w przebiegu cukrzycy i schorzeniach naczyń żylnych, trudno gojących się ran różnego pochodzenia, zakażeniach bakteryjnych, wirusowych i grzybiczych.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 20/2003