Tłum w dzisiejszej Ewangelii woła: "Błogosławiony, który przychodzi w imię Pańskie". Jakkolwiek by tych słów wówczas nie rozumiano...
Tłum w dzisiejszej Ewangelii woła: "Błogosławiony, który przychodzi w imię Pańskie". Jakkolwiek by tych słów wówczas nie rozumiano i cokolwiek by one nie oznaczały dla tych, którzy je wypowiadali, z całą pewnością były one wyrazem nadziei. Mieszkańcy Jerozolimy czuli, że ich czas jest czasem naprawdę niezwykłym. Odczuwali, że przyszło im żyć w momencie zupełnie wyjątkowym. Jezus, którego spotkali, nie był jak wielu innych proroków. Wszystko, co zrobił, wzbudzało entuzjazm i potwierdzało, że naprawdę przychodzi w imię Boże.
Rzeczywistość okazała się jednak bardzo brutalna. Czytania dzisiejszej niedzieli pokazują nam, że droga od entuzjazmu do nienawiści jest bardzo krótka. Złączenie w jednej liturgii dwóch wydarzeń: radosnego "hosanna" podczas wjazdu do Jerozolimy oraz niesprawiedliwego sądu, męki i śmierci, musi budzić w nas jakiś niepokój. Trudno przecież uwierzyć, że tamten tłum był w jakimś sensie wyjątkowy, że to co wydarzyło się przed wiekami w Jerozolimie, nie może wydarzyć się także dzisiaj.
Gdy patrzymy na Jezusa tryumfalnie wjeżdżającego do świętego miasta wydaje się, że tłumy pójdą za Nim w ogień. Wkrótce okaże się jednak, że entuzjazm nie wystarcza, żeby stawić czoła trudnościom i ludziom, którzy mają władzę.
Niedziela Palmowa jest zaproszeniem, aby każdy z nas spojrzał na siebie w tłumie. Trzeba sobie zdawać sprawę, że i my nie jesteśmy wolni od tych postaw, które widzimy w czytanych dziś fragmentach Ewangelii. Choć na co dzień ktoś jest zawsze spokojny i zrównoważony, w nietypowej sytuacji "zbiorowej odpowiedzialności" może okazać się człowiekiem nieodpowiedzialnym, który nie potrafi wyjaśnić ani nawet zrozumieć swoich zachowań i reakcji.
Niech dzisiejsza niedziela przypomni nam, że trzeba nieustannie dbać o dar wiary. Nie wiemy, kiedy przyjdzie nasza godzina próby, trzeba jednak już dziś zadawać sobie pytanie: czy potrafimy wytrwać do końca przy Chrystusie? Czy potrafimy iść aż pod krzyż nawet wtedy, gdy inni tego nie robią?
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!













