Logo Przewdonik Katolicki

Skalpelmania

Renata Krzyszkowska
Fot.

Coraz więcej Polaków niezadowolonych ze swego wyglądu decyduje się na operacje plastyczne. Na pobyt w prywatnych klinikach medycyny estetycznej regularnie wykorzystują swoje urlopy. Podczas jednego zmniejszają sobie nos, podczas następnego decydują się na odsysanie tłuszczu. Chirurgia plastyczna jest często jedyną nadzieją dla osób głęboko zakompleksionych z powodu defektów urody....

Coraz więcej Polaków niezadowolonych ze swego wyglądu decyduje się na operacje plastyczne. Na pobyt w prywatnych klinikach medycyny estetycznej regularnie wykorzystują swoje urlopy. Podczas jednego zmniejszają sobie nos, podczas następnego decydują się na odsysanie tłuszczu.

Chirurgia plastyczna jest często jedyną nadzieją dla osób głęboko zakompleksionych z powodu defektów urody. Po udanym zabiegu wzrasta ich poczucie wartości i komfort psychiczny. Zdarza się również, że pacjenci decydują się na o zabieg z całkiem niedorzecznych powodów.
O powiększenie piersi proszą często kobiety z dużym biustem tylko dlatego, że narzeczony chce, by był on jeszcze większy. Zdarza się, że nastolatki proszą o operację, która upodobniłaby je do jakiegoś idola, np. Britney Spears czy Edyty Górniak. Z wyperswadowaniem im tych planów mają kłopoty nawet doświadczeni psycholodzy. Jeszcze dziesięć lat temu klientami chirurgów plastyków byli zazwyczaj artyści: aktorzy, piosenkarze. Dzisiaj są to przedstawiciele niemalże każdej profesji, w różnym wieku z rożnym wykształceniem. Mają nadzieję, że poprawa wyglądu pomoże im znaleźć lepszą pracę czy zdobyć atrakcyjnego partnera. Coraz częściej o zabiegi upiększające proszą biznesmeni, twierdząc, że młody wygląd i szczupła sylwetka pomagają w prowadzeniu interesów. Rosnącą popularnością cieszą się tzw. zabiegi lunchowe, które trwają niecałą godzinę. – Polegają na wstrzykiwaniu w skórę rozmaitych preparatów, które wygładzają zmarszczki. Zabieg można wykonać nawet w porze lunchu i z odmłodzonym wyglądem wrócić do pracy – mówi Wiesława Ratajczak, chirurg plastyk, która jako jedna z pierwszych w Polsce otworzyła prywatny gabinet chirurgii plastycznej.

Męska sprawa


W obiegowej opinii chirurgia plastyczna zajmuje się przede wszystkim ratowaniem zdrowia i normalnego wyglądu ludziom chorym, np. po amputacji piersi lub po wypadkach np. z ciężkimi poparzeniami. W ostatniej dekadzie, jak nigdy przedtem, chirurgia plastyczna zwróciła się także ku zdrowym. We Włoszech aż 70-80 procent przychodni publicznych oferuje zabiegi chirurgii estetycznej. Postępy w chirurgii plastycznej doprowadziły do tego, że zmienić można już prawie wszystko. Do niedawna największym powodzeniem wśród panów cieszyły się przeszczepy włosów, obecnie coraz częściej chcą oni skorzystać z możliwości chirurgicznej zmiany wielkości narządów płciowych. – Mężczyźni, którym nie układają się relacje z kobietami, często uważają, że powiększenie narządów płciowych wszystko zmieni. – Jestem negatywnie nastawiony do takich próśb. Jest to zabieg inwazyjny. Wszczepienie implantu obarczone jest pewnym ryzykiem powikłań – do niemożności prokreacji włącznie. Z każdym pacjentem zawsze długo i szczerze o tym rozmawiam, tłumaczę że ich problem polega na czymś innym. Nie odsyłam ich do psychologa, gdyż zwykle jest to źle odbierane i zamiast pójść do psychologa, szukają innych lekarzy, aż w końcu trafią na takiego, który zgodzi się ich zoperować. Niestety coraz więcej chirurgów plastyków, dla pieniędzy, spełnia wszystkie życzenia pacjentów – mówi prof. Józef Jethon, prezes Polskiego Towarzystwa Chirurgii Plastycznej, Rekonstrukcyjnej i Estetycznej.

Piękno dla zamożnych


Operacje plastyczne wykonywane ze wskazań medycznych są w Polsce w całości lub częściowo refundowane przez kasy chorych, natomiast za zabiegi typowo upiększające trzeba płacić. W prywatnych gabinetach chirurgii plastycznej usuwanie zmarszczek przez wstrzykiwanie różnych preparatów kosztuje od kilkuset do 1,5 tys. PLN, odsysanie tłuszczu 1,5-5 tys. PLN, powiększanie biustu 7-8 tys. PLN, zmniejszenie nosa 2-3,5 tys. PLN, plastyka powiek 1,5-3 tys. PLN. Popyt na zabiegi upiększające sprawił, że za ich wykonywanie biorą się nawet osoby do tego nie przygotowane. Zabiegi zarezerwowane dla chirurgów plastyków coraz częściej wykonują także chirurdzy ogólni, laryngolodzy, ginekolodzy czy dermatolodzy. Między innymi to spowodowało, że w samej tylko Kalifornii spośród ok. 70 tys. pacjentów poddanych w ostatnich latach zabiegowi odsysania tłuszczu zmarło kilkaset osób.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki