Logo Przewdonik Katolicki

Mądre prezenty

Bogna Białecka
Fot.

Ostatni dzwonek na kupno prezentów na Boże Narodzenie. Z pewnością całe grono zapracowanych ludzi wpada właśnie w panikę Święta tuż-tuż, co ja mam kupić Ani? Babci? Synkowi?. Niektórzy pod wpływem paniki kupują byle co, inni postanawiają zostawić pod choinką dyskretną kopertę z banknotem. Zebrałam więc kilka porad praktyczno-psychologicznych dotyczących mądrego...

Ostatni dzwonek na kupno prezentów na Boże Narodzenie. Z pewnością całe grono zapracowanych ludzi wpada właśnie w panikę „Święta tuż-tuż, co ja mam kupić Ani? Babci? Synkowi?”. Niektórzy pod wpływem paniki kupują byle co, inni postanawiają zostawić pod choinką dyskretną kopertę z banknotem. Zebrałam więc kilka porad praktyczno-psychologicznych dotyczących mądrego kupowania prezentów.

Pomyśl o potrzebach


Przy kupowaniu prezentów warto wziąć pod uwagę potrzeby. Jeżeli będziemy gościć bardzo ubogą osobę na Wigilii – mądrym prezentem jest coś zaspokajającego potrzeby najbardziej podstawowe – ciepły płaszcz, sweter, paczka ze zdrową i smaczną żywnością itp. Prezentem nieodpowiednim będzie wytworna, droga bluzka z jedwabiu czy kaseta wideo. Nasz gość będzie czuć się niezręcznie, a i tak prezent spienięży, by kupić rzeczy niezbędne do przeżycia.
Gdy myślisz o potrzebach, najlepiej sprawdzić, na ile twoje domysły są prawdziwe. W pewnym komiksie syn mówi do mamy: „Myślałem, żeby kupić ci nowy toster”, na co mama odpowiada: „O tak, postawię je koło siebie i zobaczę, jak walczą o miejsce.”
O tym, że warto pomyśleć z perspektywy otrzymującego prezent, świadczy przykład moich znajomych. Basia i Grzegorz mieszkają w maleńkiej kawalerce. Grześ, postanowiwszy co nieco zaszaleć, kupił żonie na Boże Narodzenie frytkownicę. Ogromne pudło ma tylko jedną funkcję – wlewa się tam około 2 litry oleju i smaży frytki. Co miała powiedzieć biedna Basia, ujrzawszy kolejny grat do i tak zapchanej kuchenki? Ze względów praktycznych lepiej ofiarowywać prezenty zajmujące niewiele miejsca.

Pomyśl o marzeniach


Prezenty praktyczne są przydatne, jednak najbardziej cieszymy się z prezentów spełniających marzenia. Gdy po raz pierwszy dostałam prezent bożonarodzeniowy od mojego obecnego męża – była to kaseta z moją ulubioną muzyką. Było dla mnie wzruszające, że mimo iż znamy się niedługo, Piotr wiedział, co lubię i zadał sobie trud, by to zdobyć. Zamiast dawać kilka nie przemyślanych prezentów, lepiej dać jeden – nawet drobny, ale taki, który obdarowany lubi. Wiem, że to trudne – ale przyniesie najwięcej radości. Oczywiście nie zapytamy wprost: „Co byś chciał pod choinkę?”, bo to niweczy element niespodzianki. Można za to np. zapytać kogoś, kto daną osobę dobrze zna.

Prezent ogłupiający – prezent rozwijający


Marek najbardziej na świecie marzy o pewnej grze komputerowej. Jest to gra przygodowa, jednak obfitująca w agresywne sceny. Poza tym doświadczenie pokazało, że gdy Marek dostaje nową grę – siedzi przy komputerze, póki jej nie przejdzie. Ostatnio mama oderwała go od gry po ośmiu godzinach i chodził obrażony przez następny tydzień. W tym roku wybrnęła, kupując synkowi książkę przygodową.
Namawiam do dawania prezentów sprzyjających rozwojowi. Zamiast gry komputerowej – książka (bardziej rozwija wyobraźnię), zamiast kolekcji figurek małych morderców z serialu – zestaw „mały budowniczy”. Dobre prezenty to te, które przynosząc radość, rozwijają emocjonalnie, intelektualnie i duchowo. Dobra książka, łamigłówki, puzzle, gry wymagające myślenia, gry planszowe, farby, kredki itp. – to właśnie takie prezenty, nie tylko dla dzieci!

Prezenty robione własnoręcznie


Element uroczy, jednak nie przez wszystkich doceniany. Ręcznie robione swetry, czapki, szaliki, nawet gdy koślawe, są z chęcią noszone, gdy zrobiła je dla nas ukochana osoba. Gdy zapytałam znajomych rodziców, jakie prezenty od dzieci ich najbardziej cieszą – byli zgodni: własnoręcznie malowane laurki, wydziergane serwetki, „praktyczne” papierowe pudełka „na wszystko” pooklejane kolorową bibułką itp. zdecydowanie wygrywały z kupionym dezodorantem, mydłem czy zestawem ściereczek. Tu nieważna jest estetyka, lecz intencja – „Popatrz, specjalnie dla ciebie, najlepiej, jak potrafię, zrobiłem ten drobiazg, bo cię kocham.”

Gdy nic nie przychodzi ci do głowy


Kup prezent „szybko zużywalny” – tzn. coś, co nawet nielubiane i tak się zużyje. Przykłady takich prezentów to niecodzienne gatunki herbaty sprzedawane na wagę, ręcznie wyrabiane mydło o niezwykłym zapachu, eleganckie słodycze, ciekawy kwiat doniczkowy. Niech to będzie coś niecodziennego (nie kupuj np. proszku do prania – to mało romantyczne i głupio wygląda pod choinką), coś, czego zwykle się nie kupuje.
Rada podstawowa i podsumowująca wszystkie powyższe to: „Nigdy nie dawaj byle jakich, naprędce kupionych prezentów, dawaj prezenty z miłości, bo tylko takie spełnią podstawową swą funkcję – obdarowania radością.”

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki