Pułapki suwerenności

A może nie podoba im się, gdy nasza suwerenność jest rzekomo naruszana przez Unię Europejską, ale już nad realnymi próbami jej naruszania przez USA przechodzą do porządku dziennego?
Czyta się kilka minut
Michał Szułdrzyński, redaktor naczelny „Rzeczpospolitej” | fot. Magdalena Bartkiewicz
Michał Szułdrzyński, redaktor naczelny „Rzeczpospolitej” | fot. Magdalena Bartkiewicz

Zaskoczyła mnie dyskusja, która przetoczyła się przez internet po tym, jak amerykański ambasador Tom Rose ogłosił, że będzie bojkotować marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego. Sympatycy Prawa i Sprawiedliwości przekonywali w najlepsze, że ambasador Tom Rose ma rację, ponieważ Czarzasty to „komuch” i to skandal, że ktoś taki jest drugą osobą w państwie.

Kłopot w tym, że PiS jest tu nie do końca wiarygodny. W 2019 roku politycy PiS zagłosowali za kandydaturą Czarzastego na wicemarszałka Sejmu. Rządził wtedy PiS i 177 z obecnych wówczas na sali plenarnej 195 parlamentarzystów poparło Czarzastego. Czy Włodzimierz Czarzasty w myśl tej logiki był mniej „komuchem” niż dziś, siedem lat później?

W dodatku PiS przekonuje, że ambasador Rose, ogłaszając bojkot Czarzastego, pokazuje, że jest problem z marszałkiem, prześwietlenia przeszłości którego domagał się w programie Rady Bezpieczeństwa Narodowego prezydent Karol Nawrocki. Ale i tutaj nic się nie zgadza. Nawrocki domagał się wyjaśnień od Czarzastego w związku z publikacją „Gazety Polskiej”, która twierdzi, że rodzina marszałka utrzymuje biznesowe kontakty z Rosjanką powiązaną z oligarchami. Tyle że tej kobiecie nikt nie udowodnił dotąd agenturalności, w dodatku gdy rządził PiS, służby nie ujawniły jakichś niepokojących związków Czarzastego z Rosją. Jak to więc możliwe, że jego kontakty i znajomości nie przeszkadzały za rządów PiS (gdy ta partia miała kontrolę nad służbami specjalnymi), a zaczęły przeszkadzać dzisiaj?

W dodatku ambasador Rose nie powiedział, że stracił zaufanie do Czarzastego, bo ten spotykał się z ową Rosjanką, ale z powodu jego wypowiedzi na temat prezydenta Donalda Trumpa, która – jego zdaniem – zagraża świetnym relacjom „USA z rządem Donalda Tuska”. I tu też nic się nie zgadza w prawicowej argumentacji. Twierdzenie, że Czarzasty na polecenie Tuska zaatakował Trumpa, które pojawiło się po prawej stronie, jest absurdalne, bo sam Rose pisał o dobrych relacjach polskiego rządu z rządem USA. A wypowiedzi Czarzastego, choć krytyczne, w żaden sposób nie były obraźliwe wobec Trumpa.

Wobec tego pojawiają się pytania o to, na ile serio prawa strona traktuje suwerenność. Jarosław Kaczyński twierdził, że Unia Europejska „oblizuje się na myśl” o polskiej suwerenności i lepiej by było zawrzeć sojusz z USA, które dadzą nam ochronę i pokój, nie chcąc, byśmy oddali suwerenność.

Czy bojkotowanie marszałka Sejmu, który stoi na czele pochodzącego z najbardziej demokratycznego wyboru ciała, nie jest wtrącaniem się w naszą suwerenność? Czy właśnie partia, która suwerenność stawia ponad wszystko, nie powinna ostro zareagować? A może nie podoba im się, gdy nasza suwerenność jest rzekomo naruszana przez Unię Europejską, ale już nad realnymi próbami jej naruszania przez USA przechodzą do porządku dziennego?

Jeśli tak, to powinni powiedzieć, że nie chodzi o żadną suwerenność, ale o politykę. Lubimy USA i pozwalamy im na wszystko, nie lubimy zaś UE. I argument, że dzisiejsi krytycy PiS nie rozdzierali szat, gdy Komisja Europejska rzekomo naruszała polską suwerenność, tu w ogóle nie działa. Krytycy PiS nie są absolutystami pojęcia suwerenności, raczej pokazują, że PiS korzysta z tego pojęcia, gdy to mu wygodne, ale w pozostałych sytuacjach jest w stanie się suwerenności wyrzec. To więc nie tyle obrona samej suwerenności, ile wytykanie prawicy hipokryzji w tym zakresie.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.

Co otrzymujesz w subskrypcji?

- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów

- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym

- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej

- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online

- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży

- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF

Najlepsza cena

Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.

- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł

↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 7/2026