Niepokój o pokój

Jezus, Jedyny Sprawiedliwy, bezpodstawnie oskarżony i niesprawiedliwie osądzony, daje nam przykład, jak zatrzymywać falę nienawiści, jak – nawiązując do słów Leona – rozbrajać nasz język, naszą komunikację.
Czyta się kilka minut
Ks. Wojciech Nowicki
Ks. Wojciech Nowicki

Z głębokim niepokojem śledzę to, co w tych dramatycznych godzinach dzieje się na Bliskim Wschodzie i w Iranie. Stabilności i pokoju nie buduje się wzajemnymi groźbami ani posługując się bronią, co sieje zniszczenie, ból i śmierć, ale jedynie poprzez rozsądny, autentyczny i odpowiedzialny dialog – powiedział przed tygodniem podczas modlitwy Angelus Domini Leon XIV. Jego słowa wpisują się w apele poprzednich papieży. Począwszy od Jana XXIII i jego historycznej encykliki Pacem in terris, przez słynne: „Nigdy więcej wojny” Jana Pawła II, aż po krytycznie przyjmowaną koncepcję pokoju Franciszka, przestrzegającego świat przed „trzecią wojną światową w kawałkach”. Papież Leon w czasie niedzielnej modlitwy apelował, by światowi przywódcy wzięli na siebie „moralną odpowiedzialność za powstrzymywanie spirali przemocy, zanim stanie się ona nieodwracalną przepaścią! Niech dyplomacja odzyska swoją rolę i niech będzie promowane dobro ludów, które pragną pokojowego współistnienia opartego na sprawiedliwości”. Sytuacja na Bliskim Wschodzie jest dynamiczna. Trudno powiedzieć, jak będzie wyglądała w momencie, w którym będą Państwo czytać te słowa. Możliwą perspektywę próbuje zarysować dla nas Jacek Borkowicz.

Jest zupełnie jasne, że politycy kierują się swoimi celami, a za ich decyzjami stoją rozmaite interesy. Nie ma się co łudzić, że interesy wszystkich będą zawsze zbieżne, a nawet że pod tym samym pojęciem wszyscy będą rozumieli to samo. Być może dlatego głos płynący z serca chrześcijańskiej wiary jest tak ważny. Zwłaszcza gdy jest to głos, który patrzy ponad tym, co partykularne, nie zatrzymuje się na liczbach i kalkulacjach, ale dostrzega godność pojedynczego człowieka, dla którego wojna to zawsze dramat. Mam świadomość, jak skomplikowana jest nieraz sytuacja, niemniej nie zwalnia nas to z poszukiwania ewangelicznych dróg rozwiązywania problemów, które sami wygenerowaliśmy. Nawet jeśli nie uda nam się w stu procentach zrealizować ideału Ewangelii, powinniśmy przynajmniej się do niego zbliżać. Logika Wielkiego Postu, wraz z wezwaniem do metanoi, może nam w tym pomóc. Wszak sam Jezus, Jedyny Sprawiedliwy, bezpodstawnie oskarżony i niesprawiedliwie osądzony, daje nam przykład, jak zatrzymywać falę nienawiści, jak – nawiązując do słów Leona – rozbrajać nasz język, naszą komunikację.

Przy okazji Roku Świętego 1975 powstały dwie modlitwy eucharystyczne z własnymi prefacjami, nieprzewidziane początkowo do szerszego użytku, ale włączone do mszału rzymskiego ze względu na napływające w tej sprawie prośby. W polskiej edycji mszału rzymskiego znajdziemy je jako pierwsza i druga modlitwa o tajemnicy pojednania. Ogólne wprowadzenie do mszału rzymskiego zachęca, by używać tych modlitw w liturgiach: wyrażających motyw pojednania (o pokój; o pojednanie; o zgodę; w czasie wojny i rozruchów; o zachowanie pokoju i sprawiedliwości; o przebaczenie grzechów; o miłość). W słowach prefacji odnajdujemy między innymi takie słowa: „Poznajemy Twoją miłość ojcowską, gdy kruszysz twarde ludzkie serca i w świecie rozdartym przez walki i niezgodę czynisz człowieka gotowym do pojednania. Ty mocą Ducha działasz w głębiach serca, aby nieprzyjaciele szukali zgody, przeciwnicy podali sobie rękę i ludy doszły do jedności. Twój dar, Ojcze, sprawia, że szczere szukanie pokoju gasi spory, miłość zwycięża nienawiść, a pragnienie zemsty ustaje przez przebaczenie”. Słowa prefacji nie są jedynie pobożnym życzeniem, ale faktycznym programem chrześcijańskiego życia – do realizacji „od zaraz”, w naszym „tu i teraz”. Być może nikt z nas nie ma wpływu na to, co dzieje się na Bliskim Wschodzie, ale mamy wpływ na to, co dzieje się w naszych małych społecznościach, gdzie – jak pisał papież w liście na Wielki Post – mamy być tymi, którzy tworzą przestrzeń pojednania i nadziei.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 10/2026