Nie tylko mury

Z domu mego Ojca nie róbcie targowiska!
J 2, 13–22
Kraków
Czyta się kilka minut
Bp Damian Muskus OFM
Bp Damian Muskus OFM

To były w uszach Żydów bluźniercze słowa i bulwersujące zachowanie. Powiedzieć im: zburzcie tę świątynię, to jakby zaproponować im zerwanie więzi z Bogiem. Przegonić handlarzy i powywracać stoły, to jakby naruszyć uświęconą, wieloletnią tradycję. Jednak oburzenie Żydów nie do końca było szczere, bo pozwolili, by miejsce spotkania z Bogiem coraz bardziej przypominało plac targowy, a kult stawał się przykrywką do uprawianego na coraz szerszą skalę handlu. Odwrócili porządek Boży, bo świątynia jest miejscem, w którym człowiek ma się uświęcać, a nie przestrzenią, w której świętość jest spychana na dalszy plan. Widząc to, Jezus zapłonął słusznym gniewem. To nie była przemoc. To konieczna reakcja na dziejący się i akceptowany milcząco przez wszystkich niesłychany skandal.

Mówimy tu o świętym miejscu, o świątyni, w której mieszka Bóg. Ale także o drogach, słowach, gestach, które są nam dane po to, byśmy się uświęcali. Wykorzystywanie ich do innych celów niż te, dla których powstały, jest niesłychanym skandalem, na który milcząco przyzwalamy. Dziś pod przykrywką kultu w miejscach świętych dochodzi czasem do handlu ideami, do manifestacji światopoglądów, promocji osób czy ich przekonań. W imię wolności słowa czy haseł, że świątynia jest miejscem dla każdego, pozwala się na głoszenie świeckich idei i milcząco akceptuje profanację przestrzeni, w której człowiek ma spotykać się z Bogiem, i miejsca, w którym brzmieć powinna jedynie Jezusowa Ewangelia i ludzka modlitwa, a nie polityczne czy ideologiczne manifestacje. Niesłychanym skandalem jest to, że, jak w przypadku świątyni jerozolimskiej, odbywa się to przy akceptacji – a czasem czynnym udziale – gospodarzy tych miejsc, którym powierzono zadanie ich strzeżenia przed profanacją. Czy rodzi to w nas gniew? A może przyzwyczailiśmy się już do tego, jak Żydzi przyzwyczaili się do handlowania, i jedyne, na co nas stać, to wzruszenie ramion czy komentarz, który niczego nie zmienia? Musi w nas powstać słuszny gniew na zachowania, które naruszają świętość miejsc najświętszych.

To jednak nie wszystko. Jezus mówi o świątyni swego ciała. Mówi o zmartwychwstaniu, czyli o przemianie, o przejściu ze śmierci do życia. Dla nas, wierzących w Niego, świątynią Boga nie są już tylko mury budynków. Jest nią każdy człowiek. Sami jesteśmy Bożą świątynią i ci wszyscy ludzie, którzy żyją wokół nas. Wszyscy jesteśmy miejscem spotkania z Bogiem, przestrzenią naszego uświęcenia. Każda krzywda wyrządzona człowiekowi, każda niesprawiedliwość, złe traktowanie, dyskryminacja czy bezosobowe patrzenie na drugiego powinny rodzić gniew. Gniew powinien się rodzić, gdy padają złe słowa, gdy zachowujemy się w sposób niegodny, gdy zwyczajnie zapominamy i przechodzimy do porządku dziennego nad tym, kim jesteśmy i do czego zostaliśmy powołani. I jest to gniew słuszny.

Ten gniew, który rodzi się z gorliwości i troski o dom Boga, nie dotyczy więc wyłącznie świętej przestrzeni świątyni. To nie o murach myśli Jezus, skręcając bicz ze sznurków. To nie tylko mury, kult, pobożne rytuały są przedmiotem Jego troski, gdy po kolei wyrzuca kupczących ze świątyni, gdy wywraca ich stoły, uwalnia zwierzęta i rozrzuca pieniądze zdobyte na religijnym handlu. Płonący w Nim gniew dotyczy świątyni Jego ciała, dotyczy Kościoła i każdego z nas. Jezus jest rozpalony gorliwością o nas, o wspólnotę, którą tworzymy wraz z Nim i Jego uczniami. Jeśli wraz z Nim nie potrafimy zareagować słusznym gniewem, gdy miejsce święte – świątynia, wspólnota, drugi człowiek – jest profanowane, to znaczy, że nasza miłość skarlała, że potrzebujemy nawrócenia. Potrzebujemy na nowo uchwycić się miłości Boga, by zapłonęła w nas gorliwość o Jego dom.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 45/2025