Nie bój się technologii. Bój się pustych relacji

Nowe technologie nie są wrogiem człowieka – ale mogą nim się stać, gdy zastępują prawdziwe spotkanie. W świecie lajków i algorytmów decyduje nie ilość komunikatów, lecz jakość relacji – obecność, słuchanie i odpowiedzialność za słowo.
Czyta się kilka minut
Fot. Tatyana Mishchenko/Getty Images
Fot. Tatyana Mishchenko/Getty Images

W dwóch zupełnie różnych tekstach w tym numerze „Przewodnika Katolickiego” pojawia się odwołanie do dokumentu Międzynarodowej Komisji Teologicznej Quo vadis, humanitas? Pierwsze w rozmowie z abp. Zbigniewem Zielińskim. Małgorzata Bilska pyta metropolitę poznańskiego o język komunikacji i o to, jak kształtuje on relacje międzyludzkie. Dopytuje też, jaki wkład w budowanie właściwej komunikacji mogą mieć chrześcijanie, skoro stworzeni są na obraz i podobieństwo Boga, który jest wspólnotą Trzech Osób, pozostających ze sobą w relacjach. Abp Zieliński podkreśla w tym kontekście potrzebę dbałości o autentyczność, a nie jedynie powierzchowność relacji. Drugie nawiązanie znajdujemy w tekście Elżbiety Wiater, w którym autorka zastanawia się, jaki sens ma zasłanianie krzyża w V niedzielę Wielkiego Postu. Być może liturgiczny gest pozornie ma niewiele wspólnego z dokumentem o technologiach. Zwyczaj zasłaniania, a potem odsłaniania krzyża, miał w średniowieczu konkretny cel. Dziś, w erze nowych technologii, widok Ukrzyżowanego ani pochwała krzyża nie wpisują się w kanony piękna i nie wydają się klikalne. Czy jednak nie mniej skandalicznie, aby wstrząsnąć człowiekiem?

Dokument Quo vadis, humanitas? wydany został tuż przed Środą Popielcową. Przypomina, że człowiek jest istotą stworzoną do autentycznych relacji – nie tylko do wymiany informacji, ale do spotkania, wzajemnego zrozumienia i troski o siebie nawzajem. Rozwój sztucznej inteligencji czy mediów społecznościowych stwarza ogromne szanse: umożliwia komunikację ponad granicami, uczy języków, buduje wspólnoty zainteresowań. Ale te narzędzia, jeśli pozostaną bez moralnej orientacji, mogą spłycać komunikację i upraszczać relacje, redukując je do lajków i komentarzy zamiast realnej obecności drugiego człowieka.

Leon XIV w orędziu na LX Światowy Dzień Środków Społecznego Przekazu podkreśla, że konieczne jest strzeżenie daru komunikacji jako najgłębszej prawdy człowieka. „Twarz i głos na nowo powinny oznaczać osobę” – pisze. Technologia zaś powinna wspierać, a nie wypierać dialog, który zachowuje ludzką twarz i godność. Z kolei w orędziu na Wielki Post papież wzywa nas do „rozbrojenia języka”, by powstrzymywać się od okrucieństwa słów, pochopnych osądów czy mówienia źle o nieobecnych. I by w rodzinie, społeczności parafialnej, w debacie publicznej, w mediach społecznościowych rządziły uprzejmość i szacunek. „Wtedy wiele słów nienawiści ustąpi miejsca słowom nadziei i pokoju” – pisze Leon XIV.

Tu wchodzi w grę najgłębsza intuicja chrześcijańskiej antropologii: każda osoba ludzka ma godność niezbywalną – nie jest treścią do kliknięcia, kodem do optymalizacji czy algorytmem danych. W świecie zalewanym komunikacją natychmiastową i powierzchowną chrześcijańska antropologia przypomina, że jakość słów kształtuje jakość więzi. Człowiek potrzebuje nie tylko informacji, ale obecności i słuchania – tak jak Bóg słucha nas i powołuje nas do dialogu z innymi.

Watykan zdaje się mówić: Nie trzeba się lękać technologii, ale prowadzić ją ku temu, co ludzkie – ku relacjom, które budują pokój, szanują drugiego i czynią nas wspólnotą, a nie jedynie siecią połączeń bez celu. Potrzebujemy antropologii, która stawia w centrum nie algorytmy, ale człowieka; która służy nie pomnażaniu czyjegoś zysku i generowaniu konsumpcji, ile rozpoznaniu autentycznych ludzkich potrzeb, których zaspokojenie faktycznie przyniesie trwałe szczęście – nie tylko wybranym, ale całej społeczności ludzi.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.

Co otrzymujesz w subskrypcji?

- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów

- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym

- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej

- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online

- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży

- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF

Najlepsza cena

Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.

- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł

↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 12/2026

W druku ukazał się pod tytułem: Nie trzeba bać się nowych technologii