Podczas debaty sejmowej nad prezydenckim wetem do ustawy o kryptowalutach miał miejsce znamienny incydent. Cała ta wielogodzinna burza, z utajnieniem obrad na wstępie, była wielkim teatrem. Ale poza głównymi wątkami przytrafiły się też dygresje.
Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek został przywołany na okoliczność patologii rynku kryprowalut. I nagle z sejmowej mównicy zacytował nieistotne zdanie, jakie polityk Konfederacji Krzysztof Bosak miał wypowiedzieć w części utajnionej posiedzenia. Posłowie opozycji natychmiast oskarżyli go o złamanie prawa. Takie ujawnienie jest przestępstwem, powtarzano to potem wiele razy. Choć merytorycznie rzecz znaczenia nie miała, a na dokładkę Bosak twierdził, że takiego zdania nie wypowiedział. Sytuacja świadczyła jednak o lekceważeniu prawa przez jej pierwszego strażnika. Oczywiście zawiadomienia o przestępstwie nikt nie złożył. Po co niepokoić prokuratorów będących podwładnymi Żurka? Emocje są jednak zrozumiałe. Dawny sędzia Żurek jest dziś kreowany na mocnego człowieka ekipy rządzącej. Nie tylko wtedy, kiedy nagrywa filmik przedstawiający go jako… drwala. Przede wszystkim wtedy, gdy odgraża się opozycji albo prawnikom niekontrolowanym przez obecną władzę.
Oto zdanie wypowiedziane przez niego chwilę później w kontekście Zbigniewa Ziobry, wciąż przebywającego za granicą, a zagrożonego prokuratorskimi zarzutami. „Naprawdę, jak byśmy chcieli, to byśmy go w bagażniku przywieźli, służby na całym świecie robią takie rzeczy, nic nowego” – moglibyśmy złamać prawo, ale tego nie zrobimy, tylko dlatego, że nie chcemy, taki jest sens buńczucznej deklaracji ministra. To tylko słowa, ale dopiero co skasował częściowo losowanie sędziów do konkretnych rozpraw – rozporządzeniem, choć odpowiedni przepis jest częścią ustawy. Rozporządzenie musi być z ustawą zgodne, ale ustawę zmienić trudniej, bo grozi weto prezydenta. Więc w taki sposób prokurator generalny „przywraca” praworządność. Przy okazji wprowadzając w sądownictwie ręczne sterowanie składami orzekającymi.
Zapowiadając, że „wykurzy neo-sędziów”, też porusza się po grząskim pozaprawnym gruncie. Nikt formalnie nie stwierdził, że ludzie rekomendowani przez obecną Krajową Radę Sądownictwa zostali powołani nielegalnie. Ich nieuznawanie jest czystym kaprysem obecnej władzy i niektórych innych sędziów. Przy czym jest ono wybiórcze. Gdy „neo-sędzia” wyda wygodny dla tej władzy werdykt, nikt go nie podważa – także minister Żurek. Równocześnie ten sam Żurek rozprawia o możliwości postawienia przed Trybunałem Stanu prezydenta Karola Nawrockiego, który odmawiając nominacji innym sędziom lub wetując ustawy, korzysta tylko z własnych prerogatyw wpisanych do konstytucji.
Wszystko to jest częścią komedii, której nie wymyślił sam minister, a Donald Tusk, zajadający zupę przed kamerami, co zapowiada kolejne represyjne kroki wobec ludzi opozycji. „Dobry ten żurek” – zachwala w opublikowanym w mediach społecznościowych nagraniu. O tym jest dzisiejsza polityka w Polsce, a nie o zapaści służby zdrowia czy marginalizacji Polski w międzynarodowej polityce.
Nawet jeśli wojnę wewnątrz wymiaru sprawiedliwości sprowokowały wątpliwe prawnie kroki poprzedniej władzy, ta obecna przebiła ją już dziesięciokrotnie. Nawet jeśli można po ludzku zrozumieć szukanie odwetu na obozie Prawa i Sprawiedliwości, który działał ponad głowami znacznej części elit, to ofiarą tej wojny jest polskie państwo. Coraz bardziej rozchybotane pomimo oczywistych, także zewnętrznych, zagrożeń.
A poza wszystkim marsowe miny Żurka są po prostu śmieszne. On jednak o tym nie wie, bo nie wychyla nosa poza swoją bańkę, a wokół niego wszyscy są zachwyceni. No i Donald Tusk chwali…
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Zyskaj codzienny dostęp do wartościowych treści, które pomagają lepiej rozumieć świat, wiarę i współczesne wydarzenia — gdziekolwiek jesteś i kiedy tylko chcesz.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Wypróbuj bez ryzyka
Rozpocznij od 14 dni bezpłatnego dostępu i sprawdź wszystkie możliwości serwisu.
Po okresie próbnym subskrypcja kosztuje tylko 19,90 zł miesięcznie.
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.
Subskrypcja roczna

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Najlepsza cena
Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.
- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.













