Wydaje się, że każdy wie, co to jest choroba. Ćwierć wieku temu ukazało się nawet wydanie „Małej encyklopedii PWN” („trzecie, zaktualizowane, poprawione i uzupełnione”), w którym w ogóle nie było hasła „choroba”. Nie było też hasła „zdrowie”. Jak widać, redaktorzy tamtej encyklopedii uznali, że nie trzeba ani jednego, ani drugiego pojęcia definiować.
Choroba to nie tylko przeciwieństwo zdrowia, zdrowie zaś to nie tylko brak choroby. Z chorobą wiąże się nie tylko (albo nie przede wszystkim) ból fizyczny czy psychiczny, odczuwany przez osobę chorą. To cierpienie, które jest wielowymiarowe i rzutuje na przeżywanie codzienności. Choroba zakłóca „zwyczajny” tok życia, utrudnia lub uniemożliwia realizację planów, zmusza do ich zmiany, zmienia hierarchię zadań i podejmowanych czynności. Odzyskanie zdrowia staje się kwestią priorytetową, wszystko inne schodzi na dalszy plan, zostaje odsunięte w czasie lub całkiem zaniechane. Choroba zmienia życie nie tylko osoby chorej, ale także jej bliskich oraz współpracowników. Oni również muszą dokonać zmian w swoim życiu, zmienić tryb funkcjonowania, inaczej na jakiś czas rozłożyć codzienne czynności, zarówno w rodzinie, wśród znajomych, jak i w miejscu pracy.
Zmiany bywają drastyczne
To wszystko dotyczy choroby, która trwa przez jakiś określony czas i ostatecznie jednak zmierza do odzyskania zdrowia. Taka choroba jest swego rodzaju stanem nadzwyczajnym, po którym spodziewany jest powrót do „normalności”. Taka choroba przemija. Jednak ludzi dotykają też zupełnie inne choroby, takie, które mimo rozwoju medycyny wciąż są nieuleczalne, które same trwają do końca życia lub nieodwracalne są ich negatywne skutki. Takie choroby powodują niejednokrotnie radykalną zmianę życia tego, kogo dotknęły, a także ich najbliższego otoczenia, zwłaszcza rodziny. Tu nie ma już oczekiwania na powrót do „normalności”. Tym staje się życie z chorobą.
Zmiany bywają drastyczne, bo dla osoby chorej oznaczają niejednokrotnie faktyczne wykluczenie z dotychczasowych środowisk, praktyczną nieobecność na wielu wydarzeniach, które dotychczas były naturalną częścią czyjejś egzystencji, a nawet zerwanie kontaktów z ludźmi, którzy wcześniej stanowili sprawdzone grono kolegów lub znajomych. Nie mniej dotkliwe są skutki przewlekłej choroby dla bliskich (niekoniecznie tylko rodziny) osoby chorej, bo na przykład konieczność stałej opieki nad osobą chorą zmusza czasami kogoś do rezygnacji z pracy, z własnych planów i aspiracji, co zawsze ma daleko idące konsekwencje. Powoduje konieczność zdefiniowania na nowo celów, zamiarów, oczekiwań wobec życia.
Zawsze niepokoją ludzkość
Choroba dotyka także sfery wiary i to na poziomie kwestii elementarnych. „Choroby istotnie są znakiem działania Zła na świecie i w człowieku” – powiedział papież Benedykt XVI 5 lutego 2012 roku, komentując fragment Ewangelii wg św. Marka, opowiadający o Jezusie, który uzdrawia chorych – najpierw teściową Szymona Piotra, a potem „wszystkich chorych w Kafarnaum, doświadczonych na ciele, umyśle i duchu”. Od razu dodał, że dokonywane przez Jezusa uzdrowienia pokazują, iż królestwo Boże jest blisko.
Kościół przyznaje, że cierpienia i choroby człowieka to jeden z najtrudniejszych problemów, zawsze niepokojących ludzkość. „Odczuwają to także chrześcijanie, jednak światło wiary pomaga im przeniknąć głębiej tajemnicę cierpienia i samo cierpienie mężniej znosić” – stwierdzili autorzy teologicznego i duszpasterskiego wprowadzenia do księgi z obrzędami, zatytułowanej Sakramenty chorych. Dodali, że chorzy katolicy nie tylko „w oparciu o słowa Chrystusa rozumieją znaczenie i wartość choroby dla własnego zbawienia i dla zbawienia świata”, ale również wiedzą, iż „gdy zachorują, Chrystus, który za swego życia na ziemi często nawiedzał i uzdrawiał chorych, okaże im swoją miłość”.
Czy istotnie tak jest? Kilkanaście zdań dalej ci sami autorzy przyznali, że „sama Opatrzność Boża postanowiła, aby człowiek cierpliwie walczył z wszelkimi chorobami i troskliwie zabiegał o zdrowie, potrzebne do wypełnienia obowiązków w społeczności ludzkiej i w Kościele”. Od razu jednak zaznaczyli, że człowiek powinien zawsze być gotów dopełnić „to, czego nie dostaje cierpieniom Chrystusa dla zbawienia świata, oczekując uwolnienia całego stworzenia w chwale synów Bożych (por. Kol 1, 24; Rz 8, 19–21)”.
Próba długa i trudna
We wspomnianym już wystąpieniu z 2012 roku Benedykt XVI powiedział wprost, że choroba jest zjawiskiem typowo ludzkim, w którym mocno doświadczamy, że nie jesteśmy samowystarczalni, lecz potrzebujemy innych. „W tym sensie moglibyśmy powiedzieć, że paradoksalnie, choroba może być zbawczym czasem, w którym można doświadczyć uwagi innych i zwrócenia uwagi na innych!” – zauważył. Przyznał też, że choroba jest zawsze próbą, która może być także długa i trudna. „Gdy uzdrowienie nie nadchodzi, a cierpienia się wydłużają, możemy być jakby przybici, izolowani, a wówczas nasze życie staje się przygnębione i dehumanizuje się” – zdiagnozował papież.
Odpowiedział też na pytanie, jak powinniśmy reagować na chorobę. „Oczywiście, trzeba podjąć stosowne leczenie – medycyna w ostatnich dziesięcioleciach poczyniła gigantyczne postępy – ale słowo Boże uczy nas, że istnieje decydująca i zasadnicza postawa, z którą należy stawiać czoło chorobie, i jest to postawa wiary” – powiedział, przypominając o uzdrowionych przez Jezusa, którzy od Niego usłyszeli: „Twoja wiara cię ocaliła” (por. Mk 5, 34).
„Ale wiara w co?” – zapytał Benedykt XVI i odpowiedział, że chodzi o wiarę w miłość Boga. „Oto prawdziwa odpowiedź, która zwycięża radykalnie Zło. Tak jak Jezus przeciwstawił się Złu siłą miłości, która pochodzi od Ojca, podobnie my możemy stawić czoła i pokonać próbę choroby, mając serce zanurzone w miłości Boga” – wyjaśnił.
Zgrzeszył on czy jego rodzice?
Okazuje się, że nie tylko w czasach Starego Testamentu wielu uważało, że choroba jest karą za grzechy. Ten pogląd przetrwał wiele wieków i podzielają go również dzisiaj niektórzy katolicy. Na przykład podczas niedawnej pandemii raz po raz można było spotkać w mediach społecznościowych próby upowszechniania i uzasadniania takiego przekonania. Jego echa można też spotkać w niektórych formach modlitw o przywrócenie zdrowia.
O tym, że temat jest aktualny, świadczy również zapis w cytowanym wyżej wprowadzeniu do księgi Sakramenty chorych. „Chociaż choroba ma ścisły związek ze stanem człowieka grzesznego, zasadniczo nie można jej uważać za karę wymierzoną jednostkom za ich własne grzechy” – napisali autorzy, odsyłając do opisanej przez Jana Ewangelistę sytuacji, w której uczniowie pytali, kto zgrzeszył, że pewien człowiek urodził się niewidomy – on czy jego rodzice? „Ani on nie zgrzeszył, ani rodzice jego, ale [stało się tak], aby się na nim objawiły sprawy Boże” – odpowiedział Jezus i przywrócił mu wzrok (por. J 9, 1–12).
„Choroba przeżywana w wielkim cierpieniu i opuszczeniu wydaje się czymś nieludzkim i dla wielu jawi się jako przekleństwo. Na szczęście z każdego przekleństwa Bóg może wyprowadzić błogosławieństwo” – napisał kilka lat temu ks. Mateusz Szerszeń CSMA w czasopiśmie „Któż jak Bóg”. Zwrócił też uwagę, że choroba bliskiej osoby zawsze będzie wyzwaniem. Dlatego tylko z nadprzyrodzoną motywacją będziemy mogli się nią opiekować, jednocześnie nie tracąc sił na prowadzenie własnego życia. „Bóg bowiem błogosławi nie tylko chorym, ale także tym, którzy są blisko nich”.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!














