Logo Przewdonik Katolicki

Gdzie należy szukać korzeni sakramentu namaszczenia chorych?

ks. Benedykt Glinkowski
Fot.

Gdy chcemy mówić na temat ustanowionych przez Chrystusa sakramentów św., zawsze warto najpierw zajrzeć do Pisma Świętego, księgi przekazującej nam wolę Bożą, a jednocześnie ciągle mobilizującą nas do zastanawiania się nad swoim życiem w relacji do Pana Boga i bliźnich. Sakrament namaszczenia chorych jest nierozerwalnie związany z chorobą, która może prowadzić do niepokoju,...

Gdy chcemy mówić na temat ustanowionych przez Chrystusa sakramentów św., zawsze warto najpierw zajrzeć do Pisma Świętego, księgi przekazującej nam wolę Bożą, a jednocześnie ciągle mobilizującą nas do zastanawiania się nad swoim życiem w relacji do Pana Boga i bliźnich.
Sakrament namaszczenia chorych jest nierozerwalnie związany z chorobą, która może prowadzić do niepokoju, zamknięcia się w sobie, rozpaczy i buntu przeciw wszystkiemu i wszystkim, także przeciw samemu Bogu. Może jednak być drogą do większej dojrzałości, pomóc lepiej zrozumieć, co jest rzeczywiście istotne w życiu człowieka. Doświadczenie uczy, że choroba bardzo często pobudza do szukania Boga i powrotu do Niego.
Z kart Starego Testamentu dowiadujemy się, że ówczesny człowiek przeżywał chorobę w obliczu Boga. Wobec Boga wypowiada on swoją skargę na chorobę (Por. Ps 38) i błaga Pana życia i śmierci o uzdrowienie (Por. Ps 6, 3; Iz 38). Choroba staje się drogą nawrócenia (Por. Ps. 38, 5; 39), Boże przebaczenie natomiast zapoczątkowuje powrót do zdrowia (Por. Ps 32, 5;107, 20; Mk 2, 5-12). Naród wybrany doświadcza tego, że choroba w tajemniczy sposób wiąże się z grzechem i złem, a z kolei wierność Bogu przywraca życie i gwarantuje Jego opiekę. Prorok Izajasz przewiduje nawet, że cierpienie może mieć wartość odkupieńczą w stosunku do grzechów innych ludzi (Por. Iz 53, 11). W innym miejscu wręcz zapowiada, że nadejdzie dla Syjonu czas, gdy Bóg przebaczy mu wszelki grzech i uleczy wszelką chorobę (Por. Iz 33, 24).
Jeszcze wyraźniej kwestia choroby i uzdrowienia wypływa w Nowym Testamencie, szczególnie w odniesieniu do osoby Chrystusa i jego działalności. Łatwo dostrzegamy współczucie, jakie Jezus okazywał chorym, i pewnego rodzaju konsekwencję tego współczucia - liczne uzdrowienia z różnego rodzaju chorób (Por. Mt 4, 24). W ten sposób objawia się wyjątkowa Boska moc uzdrawiania, jaką posiada Jezus, a przy tej okazji Jego moc przebaczania grzechów (Por. Mk 2, 5-12). Można powiedzieć za św. Markiem, że jest On lekarzem, którego potrzebują chorzy. Przyszedł, aby uleczyć całego człowieka - duszę i ciało (Por. Mk 2, 17). Ten wyjątkowy Lekarz utożsamia się z cierpiącymi, mówiąc o sobie: "Byłem chory, a odwiedziliście mnie" (Mt 25, 36), dając w ten sposób świadectwo swego współczucia wobec wszystkich cierpiących. Postawa Jezusa współczującego, darzącego szczególną miłością dotkniętych różnego rodzaju słabościami, staje się impulsem do działania chrześcijan wszystkich czasów. Prawdziwa troska o tych, którzy cierpią na ciele i na duszy, powinna wyróżniać uczniów Chrystusa oraz mobilizować do podejmowania niestrudzonych wysiłków w celu ulżenia tym cierpieniom.
Istotnym elementem, jaki towarzyszył uzdrowieniom dokonywanym przez Chrystusa, było pytanie o wiarę. Można nawet powiedzieć, że Jezus żądał wiary (Por. Mk 5, 34 i 36; 9, 23) od tych, których chciał obdarzyć łaską zdrowia. Gdy nie miał wątpliwości co do wiary osoby chorej, czynił pewne znaki, głównie dotykając chorego. Jezus nie uleczył wszystkich cierpiących. Jego uzdrowienia były jedynie znakami przyjścia Królestwa Bożego i zapowiadały bardziej radykalne uzdrowienie, którego należy dopatrywać się w zwycięstwie nad grzechem i śmiercią, które dokonało się przez Jego Paschę. To właśnie na krzyżu Chrystus wziął na siebie cały ciężar zła i zgładził "grzech świata" (1J, 29), którego skutkiem jest choroba. Przez swoją mękę i śmierć na krzyżu Chrystus nadał cierpieniu nowe znaczenie. Może ono teraz upodabniać nas do Niego i jednoczyć nas z Jego zbawczą męką.
Chrystus wezwał swoich uczniów, by szli za Nim, niosąc własny krzyż. Dzięki temu, jak poucza nas Katechizm Kościoła Katolickiego: Idąc za Nim, uzyskują oni nowe spojrzenie na chorobę i chorych. Jezus wprowadza ich w swoje ubogie i poświęcone służbie życie oraz daje im udział we własnym posłaniu współczucia i uzdrawiania... (KKK nr 1506). Nie trzeba dowodzić, że to co odnosiło się do uczniów Chrystusa, towarzyszących Mu podczas Jego ziemskiej działalności, odnosi się także do ludzi wszystkich czasów, którzy, przyjmując chrzest, stali się dziećmi Bożymi i apostołami Jezusa.
Chrystus pozostawił Kościołowi jednoznaczne polecenie: "Uzdrawiajcie chorych!" (Mt 10, 8). Zadanie to Kościół stara się wypełniać zarówno przez opiekę, jaką otacza chorych, jak i przez modlitwę wstawienniczą, przez którą łączy się z nimi. W Kościele jest obecny Chrystus - lekarz dusz i ciał, a obecność ta uzewnętrznia się szczególnie przez sakramenty. Już od czasów apostolskich w Kościele znany jest specjalny obrzęd przeznaczony dla chorych. Poinformował nas o tym św. Jakub: "Choruje ktoś wśród was? Niech sprowadzi kapłanów Kościoła, by się modlili nad nim i namaścili go olejem w imię Pana. A modlitwa pełna wiary będzie dla chorego ratunkiem i Pan go podźwignie, a jeśliby popełnił grzechy, będą mu odpuszczone" (Jk 5, 14-15). W obrzędzie tym Tradycja Kościoła uznała jeden z siedmiu sakramentów św. określany dzisiaj mianem namaszczenia chorych, który chciałbym przybliżyć w kilku kolejnych artykułach.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki