Miłujcie waszych nieprzyjaciół
Tu nie ma złudzeń. Jezus swoim uczniom, a więc „tym, którzy słuchają”, poprzeczkę ustawia wysoko. Miłość do tych, którzy nienawidzą, przeklinają nas i oczerniają, nie jest sztuką, którą można bez problemu opanować, ani odruchem zwyczajnej dobroci. Jest wezwaniem do „więcej”. Jest pragnieniem Boga, który powołał nas do życia, byśmy stawali się podobni do Niego w miłowaniu. Byśmy byli synami i córkami Najwyższego.
Swoim uczniom Jezus każe iść dalej. Wbrew temu, co wydaje się naturalną reakcją na zło i niesprawiedliwość, mówi: kochaj nieprzyjaciół. Kochaj człowieka, z którym jesteś w konflikcie. Kochaj tego, który krzywdzi, rzuca złe słowa, źle ci życzy.
Nie trzeba wielkiej przenikliwości, by stwierdzić, że mamy problem z taką miłością. Nie mówimy tu przecież o abstrakcyjnych wrogach, ale o ludziach, z którymi żyjemy na co dzień. O koledze z pracy, który tak się zapędził w staraniach o awans, że nie waha się przed dyskredytacją konkurencji. O sąsiedzie, który jest kłótliwy i wścibski. O rozpalającej do białości mowie nienawiści w internecie. O krewnych i przyjaciołach, którzy myślą o świecie inaczej niż my. Wreszcie – może też o nas samych, bo kto z nas jest wolny od przywar, które utrudniają innym życie?
To właśnie w taką rzeczywistość wkracza Jezus z przykazaniem: Miłujcie nieprzyjaciół. Uczciwie rzecz ujmując, możemy odczuwać wewnętrzny opór i lęk przed tym, że postawa miłości wobec wrogów spowoduje, iż będziemy wobec nich bezbronni, wydani na pastwę ich gniewu i złego nastawienia. Albo z rezygnacją stwierdzić, że nie mamy wpływu na wrogość innych. A jednak Jezus mówi, że taka miłość odróżnia nas od pogan. Dzięki takiej miłości ludzie w nas rozpoznają Jego uczniów.
Jezus nie pozostawia nas samych wobec tego wyzwania. Ci, którzy Go uważnie słuchają, z pewnością będą wiedzieli, co robić, by doskonalić się w miłości: dobrze czynić, błogosławić i modlić się. Jeśli nie oddajemy złem za zło, nie hołdujemy zasadzie „oko za oko”, nie szukamy odwetu – doskonalimy się w miłości. „Dobrze czynić” to oczywiście dużo więcej niż powstrzymywanie się od odruchu zapłaty pięknym za nadobne. Chodzi o to, by nie tylko powstrzymać się od zła, ale też czynić dobro wobec prześladowców. Brzmi jak utopia? Z pewnością jest to trudne, tak jak trudne jest przebaczenie. Nie można jednak ustać w staraniach.
Błogosławić tym, którzy przeklinają i złorzeczą, to zadanie szczególnie aktualne dziś, kiedy za sprawą pozornej anonimowości w internecie jesteśmy zalewani oceanem złych słów, hejtem, mową nienawiści. Słowa mają znaczenie. Dają nadzieję, ale mogą też odebrać życie. Niestety również dosłownie, o czym świadczą dramatyczne historie nastolatków doprowadzonych na skraj wytrzymałości przez nękających ich rówieśników, przy obojętności starszych. Błogosławić tym, którzy przeklinają, to znaczy uzdrawiać tę rzeczywistość, wprowadzać do niej nadzieję, życzliwą obecność i zainteresowanie drugim. Niełatwe to, ale warto ten trud podejmować, bo on może komuś ocalić życie.
I na koniec modlitwa za tych, którzy oczerniają. Modlitwa za nieprzyjaciół i stosujących przemoc w relacjach. Za prześladowców i nadużywających władzy. Za ludzi, którzy nie potrafią poradzić sobie z własnym gniewem. Za tych, którzy nie wiedzą, jak kochać. Taka modlitwa jest być może najpoważniejszym wyzwaniem dla uczniów Jezusa. Czasem doprowadza do próby wiary, gdy człowiek, którego nią otaczamy, wcale się nie zmienia, gdy zło eskaluje. Rzecz w tym, że taka modlitwa zmienia przede wszystkim nasze serca, uodparnia je na przejawy zła i wrogości, rozszerza ku jeszcze większej miłości. Jeśli więc oczyszcza ona naszą miłość i przemienia serce, to znaczy, że zmienia też świat.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Zyskaj codzienny dostęp do wartościowych treści, które pomagają lepiej rozumieć świat, wiarę i współczesne wydarzenia — gdziekolwiek jesteś i kiedy tylko chcesz.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Wypróbuj bez ryzyka
Rozpocznij od 14 dni bezpłatnego dostępu i sprawdź wszystkie możliwości serwisu.
Po okresie próbnym subskrypcja kosztuje tylko 19,90 zł miesięcznie.
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.
Subskrypcja roczna

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Najlepsza cena
Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.
- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.









