Żył na przełomie wieków VII i VI przed naszą erą. To epoka, kiedy upada Asyria, dotychczas rozdająca karty na Bliskim Wschodzie, a ostateczny cios zadają jej Chaldejczycy (Babilonia), sprzymierzeni z Medami. Na czele tej zwycięskiej kampanii stoi Nabuchodonozor i jak każdy rasowy polityk nie ma złudzeń co do tego, że w polityce nie ma przyjaciół, są tylko interesy. Kiedy więc przejmuje władzę nad terenami asyryjskimi, szybko buduje mur na granicy z Medą. Do umocnienia swojego panowania potrzebował także pokoju na zachodnich rubieżach, czyli w okolicach kontrolowanych przez Tyr oraz w Królestwie Judzkim. W tym ostatnim zaś silne wpływy miał Egipt, a jemu potęga Chaldejczyków, jak łatwo się domyślić, nie była na rękę. Dlatego zawarł sojusz z Judą, a dokładnie z królem Jozjaszem, a potem Jojakimem, mamiąc ich obietnicami wsparcia w razie ataku, a tak naprawdę licząc na to, że Izraelici będą jątrzącym się wrzodem w ciele państwa neobabilońskiego. Dostarczyli oni tego, czego oczekiwał ich sprzymierzeniec, ale nie wzięli pod uwagę jednej kwestii: skrajnie okrutna Asyria wbrew pozorom była łagodniejsza od tych, którzy ją pokonali. A na pewno mniej konsekwentna w działaniu.
Ostrzeżenia
Jeremiasz, kiedy usłyszał powołujące go słowo Pana, był tak młody, że nie mógł jeszcze przemawiać publicznie z autorytetem – tak mówi początek jego księgi (por. Jr 1,6). Został wezwany mniej więcej w tym samym roku, w którym Nabuchodonozor objął władzę (ok. 604/5 r. p.n.e.), i pochodził z rodu kapłańskiego, rodziny zamieszkującej na ziemiach pokolenia Beniamina. Pierwsze jego proroctwa są żarliwym potępieniem postępowania elit Izraela, przede wszystkim tego, że zwróciły się ku bożkom i lekceważyły Boga Jahwe, mimo że On pozostawał wierny przymierzu. Są tu też ostrzeżenia, Bóg jego ustami ujmuje się za ubogimi i wyzyskiwanymi, ale przede wszystkim wskazuje, że sojusznicy, ku którym zwrócili się królowie Judy, ich zawiodą: „Pan odrzucił tych, w których pokładasz nadzieję, i z nimi nie osiągniesz powodzenia” (Jr 2, 37). Mimo długiej listy odstępstw Jahwe zostawia Izraelowi drogę powrotu, wręcz nakłania do jej wyboru: „Wróćcie, synowie wiarołomni – wyrocznia Pana – bo jestem Panem waszym i przyjmę was” (Jr 3, 14). Warunkiem jednak jest szczere nawrócenie, w innym przypadku czeka ich spustoszenie całego kraju i upadek Jerozolimy.
Uderza to, że kiedy prorok głosi: „«Oto nadciąga on niczym obłoki, a jak huragan rydwany jego, szybsze niż orły jego konie». Biada nam, bo jesteśmy zgubieni!” (Jr 4, 13), Asyria jest właśnie na skraju upadku, atakowana przez koalicję Chaldejczyków i Medów. Jeśli więc ówczesne elity patrzyły powierzchownie na sytuację, mogło się wydawać, że prorok nie wie, o czym mówi – przecież największy dotychczasowy przeciwnik właśnie jest upokarzany. Kto miałby atakować Judę?
Tymczasem Bóg dawał swojemu ludowi czas na zmianę, na odwrócenie się chociażby od takich praktyk, jak palenie żywcem własnych dzieci w ofierze dla Molocha (zob. Jr 32, 35) czy rozwiązłość seksualna prowadząca do rozpadu więzi rodzinnych i społecznych (por. Jr 5, 8). Zmiana jednak nie nastąpiła, a wojskowe i polityczne prowokowanie świeżo okrzepłego na ruinach Asyrii państwa Nabuchodonozora doprowadziło do tego, że wysłał swoje wojska, by spacyfikowały Tyr i Judę. W 598 roku stanęły one pod murami Jerozolimy i rozpoczęło się pierwsze oblężenie, a Jeremiasz, jak wcześniej ostrzegał, że Bóg nie jest po stronie Judejczyków, tak teraz namawiał obrońców do tego, by się poddać. Musiał być skuteczny, szczególnie kiedy oblężenie się przedłużało i w oczy ludności miasta zajrzał głód. Możni próbowali nakłonić króla do tego, by zabił proroka, ale Jozjasz tylko wydał go w ich ręce, a potem wydobył z cysterny, do której go wrzucono. Jeremiasza uznano za zdrajcę, może nawet przekupionego przez Babilończyków, widząc jedynie polityczno-wojskowe skutki jego głoszenia. Niewielu wsłuchiwało się w to, co było istotą przesłania: konieczność nawrócenia, którego wyrazem miało być przyjęcie upokorzenia związanego z poddaniem się najeźdźcy.
Parafrazując Churchilla: mieli do wyboru wojnę lub hańbę, wybrali wojnę, a hańbę i tak mieli. Babilończycy zdobyli miasto, urządzili rzeź, uprowadzili króla Jojakima i jego otoczenie oraz rzemieślników, ustanawiając w mieście swojego namiestnika, którym był brat Jojakima, Sedecjasz. Prorok otrzymał do wyboru udanie się ze zwycięzcami do ich kraju, gdzie zapewniono by mu dostatnie i spokojne życie, albo pozostanie w tym, co zostało z jego miasta – wybrał to drugie. Dziesięć lat później Juda, znów ignorując głos Jeremiasza, uległa namowom Egiptu i wystąpiła przeciw Babilonii (nie ma to, jak robić ciągle to samo, oczekując odmiennych efektów). Chaldejczycy ponownie zaatakowali w 587 r., oblegli i zdobyli Jerozolimę, tym razem niszcząc ją do fundamentów, znów pomimo ostrzeżeń i wezwań proroka. Rozpoczęła się niewola babilońska. Jeremiasz został zabrany przez jedną z grupek, które uciekły do Egiptu, i tam po pewnym czasie został zamordowany przez swoich współplemieńców.
Sedno historii
Prorok skarży się w jednym z głęboko poruszających fragmentów swojej księgi: „Uwiodłeś mnie, Panie, a ja pozwoliłem się uwieść, ujarzmiłeś mnie i przemogłeś. (…) Albowiem ilekroć mam zabierać głos, muszę obwieszczać «Gwałt i ruina!»” (Jr 20, 7a. 8a). Nie był to więc ktoś, kto miał złośliwą satysfakcję, patrząc na klęskę własnego kraju, zresztą gdyby tak było, nie napisałby Księgi Lamentacji, wielkiej skargi owdowiałej Jerozolimy, uznającej swój upadek nie tylko materialny, ale i duchowy.
Pan powierzył mu wyjątkowo trudne zadanie: wzywanie do pokory ludzi pysznych. Prorok ubiera często swoje przesłanie w obraz żony zdradzającej swego kochającego męża (bazuje tu na dwuznaczoności słowa berit, oznaczającego zarówno przymierze z Bogiem, jak i między małżonkami). Jest niesłychanie dosadny w tych obrazach, co wskazuje na żarliwość, z jaką próbuje poruszyć serca słuchaczy. Zasadnicze przesłanie zaś jest takie: „Twierdzicie, że jesteście bezpieczni, bo w Jerozolimie jest świątynia Pana, a On nie pozwoli jej zniszczyć, poza tym obiecał w przymierzu, że będzie nas chronił. Zapominacie jednak, że przymierze wam także stawia konkretne wymagania i to, czy ono jest ważne, zależy od tego, czy się z nich wywiązujecie”. Nie chodzi tu Bogu o obchodzenie świąt i ofiary (por. Jr 6, 20) – wśród przyczyn Bożego gniewu prorok wymienia: wszyscy są chciwi zysku (Jr 8, 10b), wszyscy hołdują kłamstwu (Jr 8, 10c), odrzucili wszelki wstyd (Jr 8, 12), nikt nie żałuje swojej przewrotności (Jr 8, 6b), stali się wyuzdani i nieokiełznani (Jr 5, 8). A przede wszystkim większym zaufaniem obdarzają fałszywe i martwe bożki (prorok jest zdeklarowanym monoteistą) niż jedynego żywego Boga.
Jeremiasz był odrzuconym głosicielem pokoju, gdyż Izraelici uznali, że nie muszą się nawracać, bo mogą szantażować Boga przymierzem i obecnością w stolicy ich państwa Jego świątyni. Postawili się ponad Nim i woleli dać się wymordować, niż wrócić do pierwotnej wierności, bo to ostatnie wymagało upokorzenia: przed wojskami Nabuchodonozora, ale przede wszystkim przed Panem. Mechanizm, niestety, wciąż aktualny, podobnie jak lista potępionych postaw, do dziś leżących u podstaw wszelkich wojen.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!













