Po obradach Rady Biskupów Diecezjalnych bp Sławomir Oder ogłosił, że projekt dokumentu dotyczącego powstania niezależnej komisji ds. wykorzystania seksualnego małoletnich trafi do Rady Prawnej. Zastrzegł: Biskupi mają wolność w przystąpieniu do tej inicjatywy i dlatego uruchomienie formalne Komisji będzie się wiązało z podpisaniem dwustronnych porozumień. Czyli KEP komisji nie narzuci. Czy ona będzie w stanie zebrać dane, jeśli duża część diecezji odmówi?
– KEP niczego nie może narzucić biskupom diecezji, a wynika to z ustroju Kościoła. Papież powierza biskupowi diecezję w zarząd. Jest on odpowiedzialny na tym obszarze za duszpasterstwo, kwestie ekonomiczne. Odpowiada tylko przed papieżem. Nie odpowiada przed przewodniczącym KEP. Konferencja biskupów z danego regionu jest dla biskupów, w praktyce, organem pomocniczym. Hierarchowie mogą dyskutować na jakiś temat, przyjąć uchwałę, ale jej realizacja w diecezji jest decyzją biskupa diecezjalnego.
Ten wątek w dotychczasowej debacie o komisji nie był podnoszony, a jest dość istotny. I tu trzeba zauważyć, że we Francji, do prac słynnej komisji, którą stawia się w Polsce za wzór, nie przystąpiły wszystkie francuskie diecezje. Nie współpracowały też wszystkie działające tam zakony. Uważam, że aby komisja miała jakikolwiek sens, konieczne jest, by w jej prace zaangażowało się jak najwięcej diecezji i prowincji zakonnych (męskich i żeńskich). To wymaga przepracowania punktów spornych.
Biskup Oder jest krytykowany za brak konsultacji ze skrzywdzonymi i utajnienie składu zespołu. Ten nie był znany opinii publicznej także w przypadku zespołu abp. Wojciecha Polaka, co słusznie podkreślasz, ale nikt o niego nie pytał.
– Wyciąganie kwestii składów osobowych zespołów bp. Odera i abp. Polaka, dyskusja o konsultacjach ze skrzywdzonymi to tematy zastępcze, niepotrzebne bicie piany. Ostatnio pojawił się temat nazwy, bo bp Oder mówi o komisji niezależnych ekspertów „do zbadania zjawiska wykorzystania seksualnego osób małoletnich przez niektórych duchownych”, a abp Polak pracował nad komisją „do zbadania zjawiska wykorzystania seksualnego osób małoletnich w Kościele w Polsce”. Według niektórych osób to oznacza, że abp Polak chciał zbadać problem w całym polskim Kościele – w tym w zakonach. Bp Oder ogranicza się do duchownych. Przecież wystarczy spojrzeć na uchwałę KEP z marca 2023 roku, w której biskupi wyrazili wolę powołania komisji. Mówi ona o komisji „do zbadania zjawiska wykorzystania seksualnego osób małoletnich przez niektórych duchownych”. Nie ma rozmowy o sprawach merytorycznych! Pokazuje to temat, od którego zaczęliśmy wywiad.
W Polsce trwa ostry konflikt na linii religia w szkole kontra edukacja zdrowotna. Mało tu racjonalnych argumentów, dominują etykiety. To ważne, bo większość programu edukacji zdrowotnej dla szkół podstawowych to część przedmiotu komunikacja interpersonalna, którego uczą się klerycy w seminariach. Jako ojciec nie masz poczucia, że dzieci są trochę przedmiotem wojny o wartości?
– Mamy do czynienia z tym samym zjawiskiem, o którym mówiliśmy przy okazji komisji. Nie rozmawiamy merytorycznie, nie dotykamy istoty problemu – zajmujemy się tematami pobocznymi. Wydaje mi się, że dzieci są głównym przedmiotem wojny, która docelowo ma doprowadzić do przewartościowania społeczeństwa. Ruchy lewicowe, które od lat głoszą tolerancję, różnorodność, prawa zwierząt itd., zaczynają od dzieci. Mają ogromną siłę przebicia; obecne są już niemal w każdej szkole. Kościół z kolei skupił się na sprawach drugorzędnych, oddał pole i najmłodsze pokolenie już chyba stracił.
W USA polaryzacja doprowadziła do tragedii. Robin Westman, transkobieta, zastrzelił w czasie mszy dwoje dzieci, raniąc 17 osób. Nie mamy dostępu do broni, ale agresja rośnie galopująco. Nas, dorosłych, nie stać na sojusz dla dobra dzieci?
– Stać nas, czego przykładem jest ustawa Kamilka, choć bywa trudno. Działa państwowa komisja ds. pedofilii. Jej raporty pokazują, że problem dotyczy klubów sportowych. Nikt się tym nie zajął! Kościół może być liderem działań na rzecz dzieci. Ma już wypracowane systemy reagowania, niezłą prewencję – a boi się wyjść z tym do społeczeństwa. Czemu? Bo nie zamknął przeszłości.
---
Tomasz Krzyżak
Kierownik działu krajowego „Rzeczpospolitej”, absolwent studiów podyplomowych „Profilaktyka przemocy seksualnej wobec dzieci i młodzieży” w Centrum Ochrony Dziecka Akademii Ignatianum w Krakowie, przewodniczący Komisji „Wyjaśnienie i Naprawa” Spraw Wrażliwych Diecezji Sosnowieckiej
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!














