W czwartek na posiedzeniu Konferencji Episkopatu Polski zapadła decyzja o likwidacji zespołu, który od lat pracował nad powstaniem komisji niezależnych ekspertów do zbadania zjawiska wykorzystywania seksualnego osób małoletnich w Kościele katolickim w Polsce, pod przewodnictwem prymasa abp. Wojciecha Polaka. Nowym zespołem pokieruje bp Sławomir Oder. Byłeś zaskoczony?
– Oczywiście, że byłem tym zdumiony. Zespół abp. Polaka, w którym były osoby bardzo kompetentne, pracował ponad dwa lata. Przygotował zręby działalności komisji i nagle taka zmiana. I choć nigdy z grona tego zespołu, ani też samej Konferencji Episkopatu Polski, nie usłyszeliśmy żadnej konkretnej daty powstania komisji, to jednak fakt, że praktycznie na każdym posiedzeniu KEP temat ten był obecny, dawał nadzieję, że szybko powstanie. Przecież po ubiegłorocznym spotkaniu z osobami skrzywdzonymi biskupi mówili, że są zdeterminowani. Obie strony były zadowolone ze spotkania, widziały w nim zalążek dialogu, Stąd nie dziwi mnie oburzenie wielu osób i przynoszone pod kurie biskupie kamienie z napisem: „Kamienie wołać będą”. Ludzie, przede wszystkim skrzywdzeni, czekają na tę komisję.
Nowy zespół jest zobowiązany do kontynuowania prac poprzedniego? Z punktu widzenia prawa żadne decyzje chyba nie zapadły.
– Poprzedni zespół przygotował statut i zasady działania komisji. Oba te dokumenty były konsultowane, m.in. z Radą Prawną KEP. Biskupi zgłaszali swoje uwagi, a zespół prymasa wprowadzał je do projektu. Formalnie tych projektów nie przegłosowano, ale są, nie zostały wyrzucone do kosza. Dlatego wydaje mi się, że choć biskupi nie są zobowiązani do kontynuacji prac poprzedniego zespołu, to mają bazę. Wiedzą, jakie są uwagi, zastrzeżenia, obawy. Dalsza praca powinna zatem iść moim zdaniem w kierunku tego, by je rozwiać, wyjaśnić wszelkie punkty sporne.
Jak ta decyzja wpłynie na wiarygodność Kościoła w Polsce?
– Jasno trzeba powiedzieć, że na ten moment nie wygląda to dobrze… Biskupi się pokłócili, weszli ze sobą w konflikt, nie ma jedności – i nie da się tego ukryć. A to ma wpływ na wiarygodność Kościoła jako instytucji. Zwłaszcza że konflikt jest mocno nagłaśniany i komentowany przez media. Ma to wpływ także na kwestie obecności religii w szkołach, o którą biskupi mocno walczą. Wiele osób z pewnością zadaje sobie pytania o to, po co mają posyłać dzieci na religię, skoro ich pasterze niepoważnie traktują temat wykorzystywania seksualnego. I choć kwestia ta nie jest może najważniejszym wyzwaniem dla Kościoła, to ma wpływ na inne. To jest system naczyń połączonych. Jak w tych warunkach wzajemnej nieufności prowadzić skuteczną ewangelizację?
Wśród skrzywdzonych nie ma jednomyślności. Wąska grupa walczyła o poprawę relacji z KEP, za co byli sekowani przez inne ofiary. Jakub Pankowiak powiedział KAI, że czuje się oszukany i to koniec jego działań dla pojednania. Kościół w różnych kontekstach powtarza, że pojednanie „musi opierać się na prawdzie”. Co teraz?
– Piłka jest po stronie biskupów. To oni teraz muszą pokazać, że – jak mówił na konferencji prasowej po zakończeniu posiedzenia bp Oder – są zdeterminowani do tego, by komisja powstała. Na konferencji prasowej mówiono: biskupi dyskutowali w dziewięciu grupach. Tylko z jednej przyszedł sygnał, żeby prac nad powstaniem komisji nie kontynuować. To oznacza, że przeciwko jest 10 proc. hierarchów. Pozostali są „za” i chcą powstania komisji. Teraz trzeba wyraźnie to pokazać. Zespół, który stworzy bp Oder, nie może czekać. Musi zacząć prace i konsultacje już. Nie po wakacjach, nie przed jesiennym posiedzeniem KEP, ale teraz.
Do jesieni poprawione projekty powinny być przekonsultowane i gotowe. To trudne, ale nie niemożliwe. Uważam, że temat jest do uratowania. Mimo wszystko dałbym biskupom szansę. Wiem, że to kolejna szansa, ale dałbym ją. To jednak oznacza, że trzeba schować do kieszeni uprzedzenia w stosunku do osoby bp. Odera – a takie się pojawiły. Nie można zakładać, że komisja przygotowana przez abp. Polaka byłaby lepsza. Taka postawa donikąd nas nie zaprowadzi. Albo zabiegamy o powstanie komisji i pracujemy razem, albo dajmy sobie z tym spokój.
---
Tomasz Krzyżak
Kierownik działu krajowego „Rzeczpospolitej”, absolwent studiów podyplomowych „Profilaktyka przemocy seksualnej wobec dzieci i młodzieży” w Centrum Ochrony Dziecka Akademii Ignatianum w Krakowie, przewodniczący Komisji „Wyjaśnienie i Naprawa” Spraw Wrażliwych Diecezji Sosnowieckiej
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!














