Zbyt często narzekam na tych łamach na nasze polskie polityczne podziały, na to, że kolejne instytucje padają łupem politycznych konfliktów, dlatego postanowiłem tym razem zwrócić uwagę na zjawisko zupełnie przeciwne. Otóż w jednym z komentarzy analityków, badających emocje w polskim internecie, przeczytałem interesującą opinię na temat reakcji Polaków po wybuchu na Lubelszczyźnie najprawdopodobniej rosyjskiego drona wojskowego. Badacz z instytucji badawczej zwrócił uwagę, że zwykli użytkownicy sieci nie dali się sprowokować politykom, którzy od razu chcieli znaleźć winnego tego incydentu, przerzucając się odpowiedzialnością. Rzeczywiście po tym, jak pojawiła się informacja, że przy wschodniej granicy coś spadło na ziemię, wybuchło, że na miejscu pojawiła się policja i służby, od razu politycy się zagotowali. Ale, jak się okazało, znacznie rozsądniej podeszli do tego zwykli Polacy, zwykli użytkownicy sieci. Zamiast słuchać polityków, woleli z wydaniem opinii na ten temat poczekać na głos… żołnierzy. Jak zauważył analityk, mundur budził skojarzenie z profesjonalizmem i zaufaniem.
Wygląda więc na to, że to właśnie wojsko wyrasta na instytucję, której ufają Polacy ponad politycznymi podziałami. Dało to o sobie znać chwilę wcześniej, przy okazji defilady z okazji święta Wojska Polskiego, która przeszła ulicami stolicy 15 sierpnia w 105. rocznicę Bitwy Warszawskiej. Dane instytutu badawczego Res Futura pokazywały, że pozytywny stosunek do tej defilady w szczególności, ale też ogólniej do armii, nie był aż tak uzależniony od sympatii politycznych.
Być może wynika to z faktu, że wyborcy PiS uważają, że armia – która przez osiem lat była zarządzana przez polityków PiS – nie została jeszcze w całości przejęta przez ostatnie półtora roku przez obecną koalicję. Wyborcy koalicji zaś mogą uważać, że skoro ministrem obrony jest polityk obecnej koalicji, wojsko zasługuje na zaufanie. To oczywiście tylko robocza hipoteza, bo np. policja czy prokuratura oskarżane są o działanie na polityczne zlecenia. Ale może to też zasługa samych żołnierzy, którzy nie chcą dać się uwikłać w politykę – rozumianą jako partyjne rozgrywki, ale biorą udział w Polityce przez wielkie P, która – według definicji Arystotelesa – jest szlachetnym wysiłkiem na rzecz dobra wspólnego.
Jakiekolwiek byłyby przyczyny tego zjawiska, można się z niego tylko cieszyć. Żyjemy dziś w niebezpiecznych czasach, w których – niestety – znów gotowość militarna będzie decydować o przyszłości. Żołnierze, a szczególnie oficerowie, jawią się więc jako ci ludzie, którym powierzamy nasze własne bezpieczeństwo, którzy swoje życie i zdrowie poświęcają służbie ojczyzny.
W bardzo głęboko podzielonym politycznie i społecznie narodzie istnienie takiej instytucji, która cieszy się powszechnym szacunkiem, byłoby prawdziwym skarbem. Wojsko cieszyło się szacunkiem również w czasach komunizmu, ale wówczas wynikało to z powszechnego poboru – Polacy ufali armii, bo służyli w niej synowie tego narodu – mimo że zarządzani byli przez generałów podporządkowanych systemowi sowieckiemu. I właśnie ta sowieckość na lata położyła się nad wojskiem cieniem. Ale dziś to już zupełnie inne, niemal w pełni zachodnie, natowskie, wojsko.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!








