W zgeneralizowanych przekazach uczyniliśmy je synonimem hałasu, korków, smogu, zgiełku, konsumpcjonizmu i pędu życia. W opinii wielu w miastach nie da się odpocząć, odetchnąć, szukać spokoju i czerpać radości z każdej chwili. Uogólniona myśl społeczna podjęła decyzję, że odpoczywa się poza miastem, w mieście się pracuje i żyje w codziennym kieracie.
Drzwi otwarte
60 proc. osób żyjących w naszym kraju, czyli 23,1 mln obywateli, mieszka w 1020 miastach, znajdujących się na terenie Polski. 13 z nich osiągnęło liczbę ponad 200 tys. mieszkańców, z czego, jak łatwo się domyślić, najwięcej osób – bo aż 1,86 mln – mieszka w Warszawie. Według badań przeprowadzonych przez Instytut Badań Pollster 51 proc. Polaków zamierza wyjechać z miejsca zamieszkania na czas urlopu, z czego większość wybiera wypoczynek w kraju. Badanie CBOS wskazuje, że 61 proc. Polaków deklaruje wakacje poza miejscem zamieszkania, co stanowi 3 punkty procentowe mniej niż rok wcześniej. Statystyki wyraźnie pokazują, że część z nas z różnych powodów nie wyjedzie na wakacje. Wpłyną na to zapewne czynniki ekonomiczne, sytuacje rodzinne lub sploty nieszczęśliwych wydarzeń, które utrudnią zamknięcie za sobą drzwi mieszkania i pojechania w mniej lub bardziej nieznane.
Festiwalowe zatrzęsienie
W stwierdzeniu, że każdy znajdzie coś dla siebie, w kwestii festiwali organizowanych w różnych polskich miastach, nie ma żadnej przesady. Odrobina sprawności w wyszukiwaniu internetowym sprawi, że większą część lata można spędzić, czerpiąc z propozycji festiwalowych: od niszowych wydarzeń dla wąskiego grona odbiorców, przez średnie eventy kulturalne po spektakularne koncerty organizowane w największych przestrzeniach metropolii. W okresie letnim nie trzeba wykonywać skomplikowanych manewrów logistyczno-finansowych, aby zaspokoić potrzebę kontaktu z szeroko rozumianą sztuką. Wielbiciele muzyki odnajdą się na festiwalu Open’er w Gdyni, Tauron Nowa Muzyka – Katowice, Blue Summer Jazz Festival w Poznaniu, Ino-Rock Festival w Inowrocławiu czy wędrownym festiwalu ,,Kolory Polski” w Łowiczu. Fascynaci lokalnych kultur znajdą coś dla siebie na Jarmarku Jagiellońskim w Sandomierzu, Letnim Festiwalu Tradycji ETNOJurandowo w Maszewie, festiwalu Wschód Kultury odbywającym się w Rzeszowie, Białymstoku i Lublinie czy Festiwalu Chleba i Piernika w Jaworze na Dolnym Śląsku. Obcować ze sztuką mogą m.in. mieszkańcy Gdańska podczas Międzynarodowego Festiwalu Teatrów Plenerowych i Ulicznych FETA, mieszkańcy Zielonej Góry w czasie ,,Lata Muz wszelakich”, a także mieszkańcy i turyści w Kazimierzu Dolnym w trakcie Festiwalu Filmu i Sztuki BNP Paribas Dwa Brzegi. To tylko niektóre z letnich festiwalowych propozycji, oferta jednak jest imponująca, a wakacje spędzane w mieście pozwalają wziąć udział w proponowanych przez organizatorów wydarzeniach.
Potrzeba kontaktu ze sztuką nie musi być realizowana tylko w wyizolowanym okresie festiwalowym. W wielu polskich miastach muzea, galerie sztuki, kina i teatry (choć te, akurat w dużej mierze zawieszają aktywność w wakacje) działają w szerokim spektrum proponowanych ofert. W zależności od tego, co jest dla nas atrakcyjne, możemy wybrać stacjonarnie preferowany rodzaj sztuki. Większość instytucji kulturalnych ma dobrze zaktualizowane strony i profile w serwisach społecznościowych, co ułatwia wyszukiwanie interesujących propozycji.
Jeziora lazur
Wschód słońca nad jeziorem potrafi być zjawiskiem estetycznie imponującym. Na Pojezierzu Mazurskim znajduje się ich aż 2 tysiące, co obok Pojezierza Pomorskiego stanowi największą liczbę w kraju. W całej Polsce jezior jest około 9300, dlatego nie trzeba mieszkać na Mazurach, aby podziwiać promienie porannego słońca odbijające się w niezmąconej tafli. Kontakt ciała z nagrzaną całodziennymi wysokimi temperaturami wodą potrafi nie tylko odprężyć po stresującym dniu, ale wpływa kojącą na wszystkie funkcje organizmu, zwłaszcza jeśli połączony jest z pływaniem. Mimo iż trudno określić jednoznacznie liczbę jezior w granicach polskich miast, wiele z mniejszych i większych miejscowości posiada swoje jeziora, a także stawy i zbiorniki wodne. Wiele z nich funkcjonuje jako kąpieliska, co przed rozpoczęciem każdego sezonu można sprawdzić na stronie Regionalnych Zarządów Gospodarki Wodnej. W zeszłorocznym sezonie kąpielowym do dyspozycji mieszkańców i turystów na terenie działania Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Poznaniu, czyli w większej części województwa wielkopolskiego, dostępnych było 90 kąpielisk. Przykładem miasta o bogatym zasobie jeziorowym jest chociażby Olsztyn, który ma 11 jezior w swoich granicach, co stanowi 8,25 proc. jego powierzchni. Samą potrzebę pływania jako formę ruchu można również realizować na basenach miejskich. W okresach wakacyjnych pływalnie czasem stosują ceny promocyjne, na wielu obowiązuje też Karta Dużej Rodziny. W Polsce funkcjonuje ponad 700 ogólnodostępnych, krytych pływalni, z czego dwanaście z nich ma wymiary olimpijskie (50 m) i jest zlokalizowana w Dębicy, Drzonkowie, Gliwicach, Gorzowie Wielkopolskim, Jaworznie, Olsztynie, Opolu, Ostrowcu Świętokrzyskim, Oświęcimiu, Poznaniu, Szczecinie i Warszawie. Bliskość basenu miejskiego może stać się okazją do podjęcia na nowo pływania jako formy aktywności ruchowej lub nabycia tej umiejętności – jeśli dotąd nie leżała w zakresie naszych kompetencji.
Był las, będzie las
Kontakt z przyrodą w uogólnionej świadomości społecznej jest synonimem terenów pozamiejskich. Szczyty górskie, zielone pola pokryte żytem, turkusowe jeziora czy zimny Bałtyk wszystkim nam kojarzą się z przebywaniem z dala od natężenia różnorodnych miejskich bodźców. Tymczasem wiele miast ma w swoich granicach tereny leśne. Łączna powierzchnia lasów znajdujących się w granicach administracyjnych polskich miast wynosi 454 tys. ha. Rezerwaty przyrody Morasko i Żurawiniec w Poznaniu, Las Kabacki w Warszawie, Uroczysko Sikornik i Lasek Wolski w Krakowie czy Helenówek w Łodzi – to niektóre z polskich miejskich lasów. Pozwalają one nie tylko poczuć się jak poza miastem, ale także skorzystać z popularnej w ostatnich latach praktyki shinrin-yoku, czyli kąpieli leśnych, polegających na kontakcie ze środowiskiem leśnym i korzystnie oddziałujących na zdrowie i dobrostan na poziomie profilaktyki, wspomagania leczenia oraz rehabilitacji. Słowo „kąpiel” to metafora zanurzenia się w atmosferze lasu za pomocą wszystkich zmysłów podczas powolnego i uważnego spaceru.
Obok lasów kontakt z przyrodą zapewniają parki miejskie. Część z nich ma zakorzenienie w historii miasta, część stanowi wyraz nowoczesnego zagospodarowania krajobrazu miejskiego. Zaspokajają one potrzebę kontaktu z przyrodą, ale i pełnią wiele funkcji, które nie zamykają się w utrwalonych schematach. Mogą stanowić przestrzeń budowania więzi społecznych, spotkań, bliskości budowania relacji, a także pielęgnowania pasji, chociażby takich jak bieganie, jazda na rowerze czy rolkach. Nie tylko obniżają temperaturę w miastach i wpływają, dzięki roślinności, na oczyszczenie miejskiego powietrza, ale i redukują stres oraz wpływają na dobrostan psychofizyczny przebywających w nich osób – poprzez ich kontakt z przyrodą.
Perełki
Choć ostatnie lata polskiej architektury to w dużej mierze dyskusja na temat patodeweloperki i dalekich od estetyki nowo powstających budynków, nieuczciwością byłoby deprecjonowanie obiektów, które spełniają nie tylko najwyższe standardy techniczne, ale i estetyczne. Często mieszkając w mieście wiele lat, nie zastanawiamy się nad jego historią czy czasem i okolicznościami powstania poszczególnych budynków. Przyzwyczajamy się do kościołów, powszednieją nam mosty, ignorujemy kamienice. Tymczasem wiele z nich kryje w sobie nie tylko wspomnienia poprzednich epok, ale i wyjątkowe rozwiązania architektoniczne, które wpływają na całokształt estetyczny. Mimo że ówcześnie powstające budynki obecne dziś w krajobrazie miejskim nie zawsze zaspokajają nasze potrzeby estetyczne, a czasem nawet są ich zaprzeczeniem, niektóre z nich charakteryzują się nie tylko wyrafinowanym stylem, ale również świetnym wykonaniem. Nierzadko współczesne oryginalne w swoim wyglądzie budynki o różnych funkcjach, jak lofty, muzea, hotele czy centra kultury, to odrestaurowane obiekty z dawnych czasów – takich jak browary, rzeźnie, cegielnie czy inne budowle. Przykładów rewitalizacji w całej Polsce jest mnóstwo, a do najbardziej znanych należą: Elektrownia Łódzka z 1907 r., która została przekształcona w Centrum Nauki i Techniki EC1, a która należy do najlepiej zrewitalizowanych elektrociepłowni w Europie; Stara Rzeźnia w Poznaniu, będąca dziś centrum kultury, gastronomii i wydarzeń, Muzeum Śląskie w Katowicach, którego część znajduje się pod ziemią, będące kiedyś kopalnią, Centrum Kultury Browar B we Włocławku, przekształcone z dawnego Browaru Bojańczyka, czy Kopalnia ,,Julia” w Wałbrzychu, w której znajdują się obecnie Centrum Nauki i Sztuki, muzeum górnictwa i galerie. Adaptacja zrewitalizowanych budynków do nowych funkcji pozwala połączyć tradycję i dawny charakter miejsca ze współczesnością. Aktywne korzystanie z odnowionych miejsc pozwala zanurzyć się choć trochę w dawnym klimacie miejsca przy jednoczesnym docenieniu współczesnych rozwiązań.
Codziennie zwiedzając
W 2023 r., po czterech latach, Kamil Bąbel zakończył eksperyment przejścia wszystkich krakowskich ulic. Pokonał 2,8 tys. kilometrów, odwiedzając 3 tysiące ulic. Korzystał z aplikacji do wyszukiwania tras i monitorowania osiągnięć. Zarówno rezultaty tych wędrówek, jak i inspiracje technologiczne do powielenia eksperymentu można znaleźć na jego stronie sredniozaawanoswany.pl. Nie on jeden podjął się wyzwania odwiedzenia wszystkich ulic swojego miasta; w sieci można znaleźć wiele relacji osób, które dokonały podobnego wyczynu, zarówno w Polsce, jak i na świecie. Pozostanie w mieście w okresie wakacyjnym może być więc początkiem przygody związanej z odwiedzeniem wszystkich, nawet tych ślepych, ulic i uliczek swojego miasta. Letnie podróże po miejscu zamieszkania mogą stanowić okazję, by zobaczyć architekturę swego miasta na nowo, przyjrzeć się szczegółom, dostrzec zmiany, które zaszły w przestrzeni miejskiej w ostatnich latach, jednocześnie zatrzymując się nad historią miejsc, które nam powszednieją.
---
Przekonania to w psychologii głęboko zakorzenione poglądy i idee, jakie mamy na temat nas samych czy otaczającego nas świata. Praca z nimi jest wymagająca, ale zmiana tych szkodliwych znacznie podnosi komfort naszego życia. Jednym z głęboko uwewnętrznionych przekonań jest to, że urlop zawsze musi wiązać się z opuszczeniem miejsca zamieszkania. Tymczasem lato w mieście nie musi być wyrokiem, przekleństwem czy urlopową porażką. W dużej mierze to od nas zależy, czy skorzystamy z tego, co kryje i czym może nas zaskoczyć i zainspirować nasza miejscowość, czy skupimy się na braku, idealizując wyjazd, który się nie wydarzył.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!















