Watykan pod kreską

45,9 mln euro zysku Administracji Dóbr Stolicy Apostolskiej w 2023 roku to dobry znak. Są jednak ciemne chmury na horyzoncie


Czyta się kilka minut
fot. DAVID ILIFF/Wikipedia
fot. DAVID ILIFF/Wikipedia

Finanse Kościoła, a tym bardziej Watykanu, to temat rzeka. Niedawno emocje wzbudziła informacja, w której watykański organ zarządzający aktywami, Administracja Dóbr Stolicy Apostolskiej (APSA), w corocznym sprawozdaniu za 2023 roku poinformował o zysku w wysokości 45,9 mln euro. Stanowi to wzrost o 13,6 mln euro w porównaniu z rokiem poprzednim.

Po co Watykanowi pieniądze?
Rozbijając tę kwotę na części pierwsze: około 37,9 mln euro, co stanowi 82,6 proc. całkowitego wygenerowanego zysku, zostanie przeznaczone na wsparcie pracy i działań Kurii Rzymskiej. Pozostałe 7,9 mln euro zostanie ponownie zainwestowane w APSA w celu zwiększenia jej aktywów. Co kryje się pod tym pojęciem? – Musimy stale pracować nad zwiększeniem dochodów w celu pokrycia wydatków, ale bez wpływu na aktywa Stolicy Apostolskiej i bez konieczności sprzedaży nieruchomości instytucjonalnych – powiedział prezes APSA abp Giordano Piccinotti.
Otwartym tekstem: walka toczy się o to, aby Franciszek nie musiał sprzedać papieskiej zastawy ani nieruchomości. W ostatnich latach bowiem wiele się o tym mówiło, w związku ze spadającymi wpływami Watykanu. Aktywa ruchome i majątek taki jak watykańskie nieruchomości to zaś dwa główne obszary zarządzane przez APSA. Watykan kupuje i sprzedaje „aktywa ruchome” – w tym papiery wartościowe, dochody stałe i inne aktywa o niskim ryzyku – i inwestuje je w projekty, które działają w myśl doktryny społecznej Kościoła, zapewniając im płynność finansową.
W ostatnich latach jednak, po serii skandali finansowych i obyczajowych, takich jak ten związany z watykańską nieruchomością w Londynie, APSA przyjęła „podejście defensywne” w odniesieniu do swoich aktywów ruchomych i posiadanego majątku. W 2023 roku, także z powodu niepewnych warunków gospodarczych, trend defensywny miał się nasilić, ale Stolica Apostolska nadal odnotowała nadwyżkę w wysokości 27,6 mln euro, co stanowi wzrost w porównaniu z 2022 rokiem.

Wszystkie te nieruchomości
Stolica Apostolska posiada 4249 nieruchomości we Włoszech, z czego 92 proc. znajduje się w Rzymie. Są to kościoły, grunty rolne i budynki biurowe, a także rezydencje zakonów. Wieczne Miasto jest usiane papieskimi miejscami. Nic więc dziwnego, że w najnowszym raporcie APSA uznano za konieczne zaktualizowanie przepisów dotyczących dzierżawy, warunków, procedur i obowiązków najemców nieruchomości watykańskich. Prawie połowa włoskich nieruchomości Stolicy Apostolskiej jest w końcu wynajmowana na wolnym rynku, z czego – jak czytamy w raporcie – 1203 nieruchomości po obniżonej stawce, a pozostałe 1028 nieruchomości w ogóle nie generuje dochodu, a jedynie koszty. Stolica Apostolska posiada też dodatkowe 1200 nieruchomości zlokalizowanych za granicą: głównie w Anglii, Francji i Szwajcarii.
Łącznie APSA wyceniła majątek zarządzany przez Watykan na ponad 2,7 mld euro w 2023 roku. – W nadchodzących latach podejmiemy działania mające na celu dostosowanie liczby zasobów, aby skutecznie radzić sobie z nowymi obowiązkami administracyjnymi w związku z powierzeniem APSA zarządzania nieruchomościami innych podmiotów Stolicy Apostolskiej – oświadczył Piccinotti, komentując publikację raportu za 2023 rok. APSA ma, w myśl franciszkowej reformy watykańskich finansów, przejąć w końcu zarządzanie większością papieskich dóbr i finansów.

Ciemne chmury na horyzoncie
Zysk odnotowany przez APSA to jednak nie wszystko. Analiza sytuacji finansowej Watykanu zawiera zarówno dobre, jak i złe wieści, wskazując na względny sukces w wysiłkach na rzecz powstrzymania rosnących deficytów, z drugiej strony nie pomijając jednak długoterminowych spadków i pozornie nieodwracalnych trendów. Włoski dziennik „La Repubblica” 26 lipca br. opublikował analizę, w myśl której deficyt Watykanu wzrósł w 2023 roku o około 5,4 mln dolarów, co jest co prawda kwotą niższą niż w latach ubiegłych, długoterminowo ma być jednak złą informacją. Wynik ten ma być owocem zarówno cięć watykańskich wydatków, jak i wysiłków na rzecz wygenerowania bardziej realistycznych wycen wartości nieruchomości watykańskich, w tym wspomnianych już wysiłków na rzecz zwiększenia czynszów pobieranych z niektórych nieruchomości watykańskich, które są dzierżawione komercyjnie. Zwłaszcza za granicą.
Inna watykańska instytucja, Rada Watykanu ds. Gospodarki, na czele której stoi niemiecki kardynał Reinhard Marx, również opublikowała swój raport za 2023 rok. Czytamy w nim, że w 2023 roku deficyt Stolicy Apostolskiej wyniósł łącznie ponad 90 mln dolarów, przy dochodach w wysokości 1,25 mld dolarów i wydatkach w wysokości 1,34 mld dolarów. Dochód Watykanu w minionym roku faktycznie wzrósł, ale wzrosły również wydatki, czego przyczyną ma być inflacja. Analiza dziennika „La Repubblica” wykazała, że dochód ze świętopietrza – opłaty wnoszonej na rzecz papiestwa z racji jego zwierzchnictwa nad danymi ziemiami – które przede wszystkim wspiera dzieła papieża, wyniósł 52,5 mln dolarów w 2023 roku, co stanowi wzrost w porównaniu z 47,2 mln dolarów zebranymi w 2022 roku. Niemniej jednak czysty zysk z tej zbiórki został zniwelowany przez fakt, że rezerwy funduszu w wysokości prawie 98 mln dolarów zostały ponownie wykorzystane w 2023 roku na wsparcie Kurii Rzymskiej – administracja jest niezmiennie kulą u nogi watykańskich finansów. Co więcej, długoterminowy trend dochodów z funduszu jest wyraźnie spadkowy. Zbiórki spadły o 23 proc. w latach 2015–2019 i należy się przygotować na dalsze redukcje wpływów.

Podkopane zaufanie, niejasna przyszłość
W pewnym stopniu spadki te mogą być związane ze skandalami finansowymi, takimi jak nieudany zakup londyńskiej nieruchomości za blisko 400 mln dolarów, który doprowadził do skazania za oszustwo włoskiego kardynała Angelo Becciu. Biorąc pod uwagę, że świętopietrze bywa też postrzegane jako referendum w sprawie popularności papieża, kontrowersje wokół Franciszka mogły również mieć wpływ na trend spadkowy. Głównym czynnikiem redukującym wpływy ze świętopietrza jest jednak to, że znaczna jego część pochodzi z krajów bogatej Północy, w których populacja katolicka, a zatem i datki, spadały od dziesięcioleci. Demografia jest nieubłagana i to trend, który odwrócić będzie najtrudniej.
To właśnie spadki dochodów z datków i zbiórek są szczególnie niepokojące dla księgowych Watykanu. Znaczna część z nich przeznaczana jest na fundusz emerytalno-opiekuńczy, a biorąc pod uwagę obawy dotyczące starzejącej się watykańskiej „siły roboczej” i niefinansowanych zobowiązań emerytalnych Watykanu w przyszłości, pokrycie tych kosztów rodzi w Stolicy Apostolskiej spore obawy. Istnieje również niepokój, że rosnące koszty i spadające dochody mogą ostatecznie zmusić Watykan do obniżenia listy płac w czasie, gdy tak ilość, jak i złożoność pracy rośnie.
Przytoczone sprawozdanie finansowe w większości wyklucza jednak zarówno Rząd Państwa Watykańskiego, który odpowiada za administrację terytorium – w tym dochody, na przykład z Muzeów Watykańskich – nie bierze też pod uwagę w pełni aktywów klientów tzw. banku watykańskiego (IOR). Za mało prawdopodobne uznać jednak należy, aby dochody z administrowania państwa-miasta lub IOR były w nadchodzących latach wystarczające, aby zrównoważyć deficyt Watykanu. Pomimo więc sukcesu, jakim jest 45,9 mln euro zysku Administracji Dóbr Watykańskich, wciąż niejasne pozostaje, jak watykańskie finanse będą wyglądać w przyszłości i czy franciszkowa reforma finansów Stolicy Apostolskiej długoterminowo okaże się sukcesem.
 

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł
Michał Kłosowski

Artykuł pochodzi z numeru 34/2024