Ewangelia bez furtek

J 6, 55.60–69
Trudna jest ta mowa. Któż jej może słuchać?
Czyta się kilka minut
il. Agnieszka Robakowska
il. Agnieszka Robakowska

Problem nie polega na tym, że mamy wątpliwości albo że nie rozumiemy słów Jezusa. Przeciwnie – poszukiwania, zwątpienie, próby zgłębienia istoty tego, co przekracza nasze ludzkie pojmowanie, to codzienność wiary, która jest żywa i nie pozostawia nas obojętnymi. Taka wiara, która mówi: nie rozumiem, ale pragnę iść za Tobą, świadczy o naszej uczciwości i pokorze, o tym, że potrafimy przyjąć ograniczenia naszego ludzkiego myślenia. Taka wiara może też odmienić nasze życie, bo prowadzi do rewolucji, do radykalnej zmiany patrzenia na siebie, na świat, na Boga. Nie bójmy się wątpliwości i stawiania pytań. One nas poprowadzą do głębi i jeszcze ściślejszej więzi z Panem.
Problem polega na tym, że nie potrafimy pogodzić się z tym, że czegoś nie rozumiemy i naszą wiarę traktujemy warunkowo. Co to znaczy? To znaczy, że Ewangelię przyjmujemy wtedy, gdy odpowiada ona naszej wrażliwości, gdy nie pozostawia miejsca na wątpliwości i jest łatwa do przyjęcia, daje się „przykroić” do naszych potrzeb. „Trudna jest ta mowa. Któż jej może słuchać?” – tak reagowali nie tylko współcześni Jezusowi. Tak mówi i myśli wielu Jego dzisiejszych uczniów, gdy słyszą o miłości nieprzyjaciół, zaparciu się siebie, o odkrywaniu Boga w ludziach, których nie akceptują.  Życie Ewangelią nie ogranicza się do rutynowego wypełniania przykazań ani do intelektualnego przyjęcia nauki. Ewangelia jest wezwaniem do przekraczania samego siebie, do wychodzenia poza opłotki swojego wygodnego świata.  „Trudna jest ta mowa” – mówią odchodzący z Kościoła, odwracający się od Boga.
To bowiem nie tylko zgorszenia, krzywdy i skandale wywołane przez tych, którzy się mienią uczniami Chrystusa, powodują, że ludzie dziś odchodzą od Niego. Ludzie dziś odchodzą także dlatego, że w ich uszach Ewangelia brzmi jak opowieść z innego świata. Albo dlatego, że tak bardzo im spowszedniała, że właściwie nie słyszą, co wnosi w ich życie. Przestaje ich to interesować. Odchodzą też dlatego, że jej po prostu nie rozumieją.
A jednak Jezus nie zmienia swojego nauczania. Nie otwiera furtek dla szukających wygodnych rozwiązań. Jego Ewangelia była, jest i będzie radykalna. Nie jest łatwo godzić się na taką Dobrą Nowinę, która przyjmując człowieka z jego słabościami, mówi mu jednocześnie: jesteś powołany do czegoś więcej. Słowa, które dają życie, nie są zgodą na wegetację. Są wezwaniem do więcej.
 „Czyż i wy chcecie odejść?”. Co odpowiemy Jezusowi na to pytanie? Być może powodów do odejścia, oprócz tych wymienionych wyżej, znalazłoby się więcej. Być może ludzie sami nas pytają, co nas jeszcze trzyma w Kościele. Może czasami sami nie potrafimy znaleźć siły do trwania, może mamy wrażenie, jakbyśmy szli w ciemnościach, po omacku. I tak, prawdą jest, że w takich sytuacjach jedyną odpowiedzią jest ta, którą dał Jezusowi Piotr: A do kogo mamy pójść?
Jeśli uwierzyliśmy Jezusowi i Jego słowom życia, jeżeli poznaliśmy Ewangelię, a nade wszystko widzimy, jak ona zmienia naszą codzienność, relacje z ludźmi, ile daje nam nadziei, to nie możemy inaczej odpowiedzieć. Jesteśmy przy Jezusie, bo wiemy, że On nas kocha. I na Jego miłość odpowiadamy naszą ludzką, kulejącą, ale autentyczną miłością. Ona jest najważniejsza. Piotr jeszcze nie raz pokaże słabą stronę swojej natury, ale miłości do Pana – żarliwej i szczerej – nikt nie może mu odmówić. W gruncie rzeczy chodzi o to, czy potrafimy zaufać. Jeśli ufamy, że słowo Boga daje życie, jeśli ufamy, że On nas prowadzi ku dobru, wtedy nawet to, co niezrozumiałe, nie jest przeszkodą dla miłości, nie zerwie więzi łączących nas z Umiłowanym.
 

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 34/2024