Logo Przewdonik Katolicki

Nikt ich nie potępia. Kto z nimi rozmawia?

ks. Artur Stopka
fot. Unsplash

W ciągu zaledwie pięciu lat o pięć procent wzrosła w Polsce liczba osób deklarujących się jako niewierzący. Jeśli to tempo się utrzyma (o ile nie wzrośnie), Kościół w naszym kraju stanie wobec bardzo poważnego wyzwania.

Na stronie internetowej pewnej parafii na południu Polski można znaleźć następującą informację: „Kancelaria parafialna. Godziny przyjmowania wiernych”. Główny Urząd Statystyczny słowem „wierny” definiuje „osobę deklarującą przynależność do danej religii lub jej odłamu”. Wygląda więc na to, że wstęp do kancelarii we wspomnianej parafii mają wyłącznie wierzący katolicy. A co z niewierzącymi? Na przykład gdy przyjdą w związku z pogrzebem kogoś z rodziny?
Dokładnie dwadzieścia lat temu ówczesny proboszcz innej parafii, położonej w centrum kraju, z głębokim przekonaniem zapewniał dziennikarza jednego z kościelnych periodyków: „U nas niewierzących nie ma”. Dziś nawet w najbardziej religijnych regionach naszej ojczyzny chyba nikt nie pokusiłby się o taką deklarację.

Ostatnio rośnie wyraźnie
21 maja br. Centrum Badania Opinii Społecznej opublikowało raport analizujący religijność Polaków w ostatnich dziesięcioleciach.
 

Pełna treść artykułu w Przewodniku Katolickim 23/2024, na stronie dostępna od 04.07.2024

Komentarze

Zostaw wiadomość

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki