Zarządzenie prezydenta Warszawy dotyczące równości i inkluzywności wywołało wielkie emocje. Rafał Trzaskowski napisał szczegółowe wytyczne dotyczące tego, jak zachowywać się i mówić mają urzędnicy oraz jak wyglądać mają urzędy, by nie ranić niczyich uczuć. W zarządzeniu znajdują się więc tak niekontrowersyjne zapisy jak ten, że jeśli do urzędu przychodzi osoba z niepełnosprawnością, to urzędnik powinien zejść do petenta, nie zaś czekać na niego na piętrze. Ale znajdują się też sprawy nieco bardziej kontrowersyjne, jak dotyczące tzw. inkluzywnego języka. W zarządzeniu więc stwierdzono, że sformułowanie „mieszkanki i mieszkańcy” może być raniące dla osób, które nie identyfikują się z żadną z dwóch płci. Dlatego też – według zarządzenia – „osoby mieszkające w Warszawie”. Tak samo zamiast „urzędnik i urzędniczka” – „osoba pracująca w urzędzie”. Ale najwięcej emocji wzbudził przepis mówiący, że w urzędach na ścianach nie mogą wisieć krzyże, a na biurkach urzędników, przepraszam, osób pracujących w urzędzie, nie można stawiać symboli religijnych. Ta decyzja daleko wykracza poza politykę samorządową, bo choć dotyczy miasta stołecznego Warszawy, to ma kolosalne znaczenie z punktu widzenia ogólnopolskiej sceny politycznej.
Po pierwsze, podjęcie takiej decyzji trzy tygodnie przed wyborami do Parlamentu Europejskiego w sposób oczywisty wpisuje się w kampanię. Jaki jest więc jej kampanijny wydźwięk? Czy Platforma Obywatelska chce zmarginalizować lewicę? No bo skoro to partia Donalda Tuska ogranicza religię w szkołach, zgłasza projekt ustawy liberalizującej obecne prawo dotyczące przerywania ciąży, skoro to wreszcie wiceszef PO nakazuje ściągać krzyże w urzędach, po cóż jeszcze wyborcom lewicy Lewica?
Inni uważają, że ten ruch zaszkodzi zarówno Platformie Obywatelskiej teraz, jak i samemu Trzaskowskiemu za rok podczas wyborów prezydenckich. Szkodzenie PO teraz polega na mobilizowaniu wyborców konserwatywnych. Donald Tusk stara się zmobilizować własnych sympatyków, którzy nie zawsze czują konieczność pójścia do urn po raz trzeci z rzędu. Ważne dla nich wybory odbyły się w październiku. To w ich efekcie doszło do zmiany władzy. Wybory samorządowe i europejskie nie mają już takiej stawki. Tymczasem decyzja Trzaskowskiego może zmobilizować elektorat przeciwny obecnej koalicji do głosowania „w obronie krzyża”. Wybory prezydenckie z kolei mają to do siebie, że by je wygrać, potrzeba głosów ponad połowy głosujących. To może więc paradoksalnie pomóc kandydatowi, który wystartuje przeciwko Trzaskowskiemu, bo choć polskie społeczeństwo szybko się laicyzuje, to religia wciąż jest dla wielu ważna. A zdejmowanie krzyży uderza nie w Kościół, ale właśnie w religię.
Mnie jednak w decyzji Rafała Trzaskowskiego zastanawia jeszcze co innego. Otóż jej uzasadnieniem była inkluzja, czyli włączanie kolejnych osób, by nie czuły się wykluczone. Tymczasem decyzja ta doprowadziła do głębokich podziałów w społeczeństwie – również w Warszawie. I to jest pewna sprzeczność w tym całym pomyśle.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Zyskaj codzienny dostęp do wartościowych treści, które pomagają lepiej rozumieć świat, wiarę i współczesne wydarzenia — gdziekolwiek jesteś i kiedy tylko chcesz.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Wypróbuj bez ryzyka
Rozpocznij od 14 dni bezpłatnego dostępu i sprawdź wszystkie możliwości serwisu.
Po okresie próbnym subskrypcja kosztuje tylko 19,90 zł miesięcznie.
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.
Subskrypcja roczna

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Najlepsza cena
Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.
- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.












