Logo Przewdonik Katolicki

Nawrócenie poety

Natalia Budzyńska
Fot. Unsplash

W ypożyczyłam z biblioteki trzy tomy wspomnień Aleksandra Wata Mój wiek oraz Dziennik bez samogłosek. Nigdy przedtem ich nie czytałam, leżały na moim stosie wstydu. Czytam z zaciekawieniem.

Wat jest w Berkeley, bardzo schorowany, Czesław Miłosz odwiedza go i namawia na zwierzenia o polskim życiu literackim. Nie wiadomo dokładnie, na co choruje Wat, dopadają go straszne bóle, w Stanach leczony jest silnymi lekami przeciwbólowymi, opioidami. Mówi, że to demoniczna choroba. Że powstała na skutek jego niemal czterdziestoletniego zaangażowania w komunizm, że to zaangażowanie musiało pozostawić po sobie jakiś ślad i objawia się on tym okrutnym cierpieniem fizycznym. „Komunizm jest dla mnie czynnikiem chorobotwórczym” – mówił do Miłosza. „Lekarze nie mogą mnie wyleczyć, ale dobry egzorcysta na pewno by mnie z tego wyleczył”. „To jest demonia, to są diabły” – powtarzał na temat komunizmu.

banerek-pod-teksty-48.jpg

Pełna treść artykułu w Przewodniku Katolickim 48/2022, na stronie dostępna od 21.12.2022

Komentarze

Zostaw wiadomość

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki