Do Jezusa przychodzą ludzie ze straszliwą nowiną: Galilejczycy, ludzie bogobojni, którzy przywędrowali do Jerozolimy pewnie z daleka, zostali zamordowani przez rzymskiego – pogańskiego – zarządcę w czasie składania ofiar... Na dnie czają się z pewnością pytania: gdzie w tym wszystkim był Bóg? Jak do tego dopuścił?
A Jezus nie próbuje ich pocieszać, ale odpowiada pytaniem: „Czyż myślicie, że ci Galilejczycy byli większymi grzesznikami niż inni mieszkańcy Galilei, że to ucierpieli?”, i sam sobie twardo odpowiada: „Bynajmniej, powiadam wam; lecz jeśli się nie nawrócicie, wszyscy podobnie zginiecie”. Co więcej, dodaje do tego zdarzenia dodatkowy fakt, jeszcze trudniejszy do zaakceptowania dla człowieka wierzącego – chodzi bowiem o wydarzenie, które nie wiąże się z ludzkim okrucieństwem i winą. I znowu ta sama konkluzja: „Jeśli się nie nawrócicie, wszyscy tak samo zginiecie”.
Jak rozumieć tę twardą czy, wydawałoby się, wręcz nieludzką, reakcję Jezusa? Przecież skądinąd wiemy, że cały jest miłosierdziem i „dla nas i dla naszego zbawienia zstąpił z nieba”. Wyobraźmy sobie biskupa lub papieża, który pozwoliłby sobie skomentować jakąś tragedię współczesnego świata w podobny sposób. Otrzymałby dziesiątki oburzonych reakcji, że takie wypowiedzi są aroganckie i szkodliwe dla właściwego rozumienia wiary.
Dlaczego Jezus tak do nas mówi?
Jezus jest nie tylko Synem Bożym, którego związek z każdym z nas przekracza głębię ludzkich więzów („Cokolwiek uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili”, Mt 25, 40). Jest także Galilejczykiem, którego krew Piłat zmieszał z krwią ofiar paschalnych. Nie jest więc kimś, kto patrząc na nasz los od zewnątrz, daje nam dobre rady; kimś, kto wymaga, pouczając z góry. Szorstkość słów Jezusa usprawiedliwiona jest więc nie tylko Jego bóstwem, ale też Jego losem, wspólnym z naszym. Ta szorstkość ma nami wstrząsnąć, nas obudzić. Tragedie nie przytrafiają się ludziom, bo sobie bardziej zasłużyli na nie od nas. Wszyscy jesteśmy podobnymi im grzesznikami. Dlatego nie traćmy czasu. Zanurzeni przez chrzest w Chrystusa, walczmy o prawdziwie nawrócone serce – przyjmując w Eucharystii Ciało i Krew Galilejczyka.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!















