Logo Przewdonik Katolicki

Przemoc jest tam, gdzie chodzi tylko o władzę – także religijną

Małgorzata Bilska
Liturgia pokutna, jaką Jan Paweł II poprowadził w I niedzielę Wielkiego Postu 12 marca 2000 r. Tamta modlitwa przebłagalna za grzechy wymieniała wyłącznie grzechy przemocy fot. Franco Origlia/GI

Jezus mówi: „nie tak będzie między wami!”, ale nam się wydaje, że to jest nieskuteczne. Wtedy tworzymy Kościół, który jest odwrotnością Ewangelii. Rozmowa z abp. Grzegorzem Rysiem.

Przemoc jest grzechem ciężkim, chyba nie ma co do tego najmniejszych wątpliwości. Ale z obszaru którego przykazania dekalogu?
– Przykazanie piąte: „Nie zabijaj”. Ale może być także z zakresu pierwszego przykazania: „Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną”. Myśląc religijnie, w świetle Objawienia judeochrześcijańskiego.

Z tej perspektywy każde przykazanie jakoś odnosi się do pierwszego.
– Tak, ale tu w szczególny sposób. Objawienie mówi, że każdy człowiek nosi w sobie obraz Boga. W związku z tym przemoc w stosunku do człowieka jest też pogwałceniem tego obrazu. Zmarły niedawno rabin Jonathan Sacks mówi, że jeśli ta przemoc ma dodatkowo wymiar religijny, jest dokonywana w imię Boga, to jest podwójnym świętokradztwem. Każda przemoc jest świętokradztwem, ale przemoc „w imię Boga” jest podwójnym – uderza i w Boga, i w Jego obraz w człowieku.

W Katechizmie Kościoła katolickiego jest część poświęcona omówieniu poszczególnych przykazań. Tam, gdzie jest piąte, o przemocy nie ma prawie nic (a jest np. o paleniu tytoniu). Przez    ostatnich kilka dekad wiedza na temat mechanizmów przemocy znacznie się rozwinęła, zarówno naukowa, jak i praktyczna. Przemoc psychiczna jest codziennością w pracy, w szkole, w grupie. Dlaczego temat ten jest zaniedbany w nauczaniu Kościoła?
– Z całą pewnością Kościół ma pełną świadomość tego, że przemoc istnieje. Podejmuje szereg konkretnych działań antyprzemocowych, np. Kościół w Polsce od wielu lat podnosi temat współczesnego niewolnictwa (we wrześniu będziemy przeżywać już 10-lecie sekcji Bakhita przy KEP). Kościół tworzy też domy interwencyjne dla kobiet, ratując je przed sprawcami przemocy. Jeden z pierwszych takich domów powstał w Łodzi, wiele lat temu. Zastanawiam się, z czego wynika niemówienie w jakiś szczególny sposób o grzechu przemocy. Może po prostu nie mówi się o sprawach oczywistych? Nie słyszałem też zbyt wielu kazań o kradzieży albo o tym, że trzeba płacić podatki. Niewiele też się pisze na ten temat.

PK-30.jpg

Pełna treść artykułu w Przewodniku Katolickim 30/2021, na stronie dostępna od 01.09.2021

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki