Logo Przewdonik Katolicki

Gigant ducha i działania

Małgorzata Bilska
fot. BARTEK SYTA/POLSKA PRESS-GALLO IMAGES

Ojciec Maciej Zięba nie dał się zapisać do żadnego stronnictwa. Rozmawiał z każdym i w każdym dostrzegał dobro. Był ceniony za zdolność gromadzenia wokół siebie fantastycznych ludzi. Będzie nam go brakowało.

O tym, że ciężko choruje, wiadomo było od dawna. Kilka razy był w szpitalu w tak ciężkim stanie, że znajomi obawiali się o jego życie. A jednak zawsze jakoś z tego wychodził i od razu wracał do aktywności. Jak mówi jego współbrat, ojciec Krzysztof Popławski, prowincjał polskich dominikanów w latach 2006–2014 (po dwóch kadencjach prowincjała Zięby…), patrząc na jego obfite w wydarzenia życie, miał w sobie coś z Feniksa. Tak było aż do 31 grudnia 2020 r., kiedy na zawsze odszedł do domu Ojca.
Jeden z jego najmłodszych uczniów, Jan Jaśkowiak, prezes Instytutu Tertio Millennio (ITM), zauważa, że data jest symboliczna. To ostatni dzień Roku Świętego Jana Pawła II w Polsce i akcji „Dar na stulecie”, którą ojciec Zięba wymyślił z okazji setnej rocznicy urodzin papieża.
9 stycznia pożegnaliśmy ostatniego giganta epoki walki z komunizmem, którą uosabiali ruch „Solidarność” i papież Polak. Co czyniło dominikanina wybitnym, mimo „kanciastego” charakteru i słabości, z którymi walczył? Czemu będzie go nam brakować?

PK-03.jpg

Pełna treść artykułu w Przewodniku Katolickim 3/2021, na stronie dostępna od 24.02.2021

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki