Logo Przewdonik Katolicki

Zabicie człowieka jako prawo człowieka

Tomasz Królak
Dziś takie pojęcia jak życie, człowiek, rodzina, płeć, śmierć są definiowane na nowo, i to wedle uznania fot. Leszek Szymański/PAP

Możliwość zabicia człowieka – prawem człowieka? Brzmi perwersyjnie, ale stało się faktem. Perspektywy rzeczowej rozmowy na temat ochrony ludzkiego życia drastycznie się kurczą. Ale wierzę, że nie wszystko stracone.

Zamiast wzmocnić ochronę człowieka jeszcze nienarodzonego, Parlament Europejski mianem prawa człowieka określił możliwość jego zabicia. Jednocześnie odrzucając prawo lekarzy do sprzeciwu sumienia, które mogłoby ochronić ich przed uczestnictwem w takim procederze. Rezolucja europarlamentu w oczywisty sposób depcze nie tylko fundamentalne zasady etyczne, ale też myśl założycielską ojców zjednoczonej Europy.

Nie tak miało być
Pamiętam gorące dyskusje przed polską akcesją do Unii Europejskiej. Z Zachodu płynęły uspokajające zapewnienia, że sprawy dotyczące kwestii moralnych i światopoglądowych pozostaną w gestii państw członkowskich, że nikt nikomu niczego nie będzie narzucał. Dziś widać, że to był, niestety, fałsz. Oczywiście, prawo dotyczące rozumienia małżeństwa i rodziny czy ochrony życia, wciąż stanowią parlamenty krajowe. Ale jednocześnie z różnych unijnych struktur płyną od lat – podporządkowane dosyć skrajnej ideologii – głosy, werdykty i rezolucje wprost atakujące normy prawne, jakie w tych dziedzinach obowiązują w części państw członkowskich. I choć nie stanowią normy prawa w ścisłym sensie, w oczywisty sposób wpływają na przebieg debaty publicznej w tych krajach.
Chodzi o zmiękczenie gruntu w celu przyjęcia coraz bardziej konkretnych rozwiązań wszędzie tam, gdzie prawo nie jest wystarczająco liberalne. Inaczej mówiąc, treść takich rezolucji jak ta ostatnia, nazwana rezolucją Maticia (od nazwiska centrolewicowego polityka chorwackiego), ma wpływ na debatę publiczną w poszczególnych krajach. Ich hasła są propagowane przez polityków, podchwytywane przez medialny mainstream, wykorzystywane podczas manifestacji. W ten prosty sposób dokonuje się urabianie opinii publicznej poszczególnych państw po to, by promowane rozwiązania zyskały po jakimś czasie status demokratycznie przyjętych aktów prawnych. Na przykład by aborcja – jak chciałby Matić – uznana została oficjalnie za „podstawową usługę opieki zdrowotnej”.

Pk-29.jpg

Pełna treść artykułu w Przewodniku Katolickim 29/2021, na stronie dostępna od 08.09.2021

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki