Przytoczony przez św. Jana dialog Jezusa z uczniami świadczy o tym, jak niewiele – mimo spotkań ze Zmartwychwstałym – poszerzyły się ich horyzonty pojmowania trudnych spraw. Dlatego Nauczyciel wykazuje wielką cierpliwość, wyjaśniając im, krok po kroku, sens przeszłych i przyszłych wydarzeń: męki i śmierci, zmartwychwstania i wniebowstąpienia, zesłania Ducha Świętego i misji apostołów.
Tym razem uczniów zaniepokoiły słowa o „chwili”, w której są z Jezusem, i tej, kiedy Go między nimi nie ma. Nie wchodząc w zawiłości związane z pojmowaniem czasu, warto się zastanowić nad jakością „chwil” naszego życia. To określenie, które mówi o ulotności, nieuchwytności, przemijaniu. Jezus jednak podkreśla: „Jeszcze chwila, a nie będziecie Mnie widzieć, i znowu chwila, a ujrzycie Mnie”. W tych słowach kryje się zachęta do uważności. Można bowiem przeoczyć czas obecności Pana, można nie zauważyć Jego przyjścia, można wreszcie roztrwonić czas dany nam przez Boga.
Wiele razy, śledząc ewangeliczne wydarzenia, przekonywaliśmy się, że On woli to, co małe i ukryte, od tego, co głośne i nachalne. Objawia się w ciszy i pokorze, a nie w ostentacyjnym przepychu i bogactwie. Uważne przeżywanie najdrobniejszych chwil naszego życia nie jest łatwą sztuką, ale warto jej się uczyć, bo uwrażliwia na to, co niewyrażalne, i otwiera na tajemnice, które kryją się w pozornie mało istotnych momentach naszej codzienności.
Ta wrażliwość otwiera też na dar, o którym Jezus mówi: „Wy będziecie płakać i zawodzić, a świat się będzie weselił. Wy będziecie się smucić, ale smutek wasz przemieni się w radość”. Wokół chrześcijańskiej radości narosło wiele nieporozumień. Najbardziej stereotypowe z nich głosi, że jako uczniowie Jezusa jesteśmy wyznawcami religii cierpienia. Inne w czarno-biały sposób radość chrześcijanina przeciwstawia radości, którą oferuje świat. Jest i złudne przekonanie, któremu wielu uległo, że pobożnym ludziom nie wypada cieszyć się życiem i doceniać jego uroków, bo dążą do szczęścia niebieskiego, nie ziemskiego.
To wszystko nieprawda. Chrześcijaństwo jest religią radości. Można powiedzieć nawet stanowczo: jeśli nie ma w nas radości, to znaczy, że nie spotkaliśmy jeszcze Jezusa, nie doświadczyliśmy mocy Bożego miłosierdzia, nie wiemy, że jesteśmy kochani ponad wszystko. Zmartwychwstały Pan wyzwala nas od śmierci, pustki, samotności i jałowości życia. Czyż nie jest to wystarczający powód, by żyć radością i dzielić się nią ze wszystkimi wokół? Oczywiście nie chodzi o wesołkowatość, uśmiech na siłę, bo życie przynosi swoje dramaty, które po ludzku każdy z nas musi wycierpieć i opłakać. Ważna jest jednak nadzieja, która – mimo nawet najbardziej bolesnych sytuacji – tętni w naszych sercach i opromienia trudną codzienność. Bez tej nadziei, bez radości wynikającej z przekonania, że ostatnie słowo należy do Miłości, chrześcijaństwo byłoby właściwie martwe.
Czy jesteśmy Kościołem radości? Jej mistrzami są święci, którzy do perfekcji opanowali sztukę rozróżniania tego, co jest tylko ulotną przyjemnością, od źródeł prawdziwego szczęścia. Święci to ludzie żyjący pełnią życia, chłonący jego piękno i doceniający jego wartość. W każdej chwili potrafią dostrzec urok Stwórcy, w stworzeniu widzą odblask Jego miłości i zapowiedź, a może lepiej powiedzieć przedsmak, niezrównanego szczęścia wiecznego. Jednak nie są oni bałwochwalcami uroków życia, które same dla siebie nie mają przecież sensu. Mają sens o tyle, o ile można w nich odkryć wspaniałość Boga. Dlatego radość życia nie wyklucza ascezy, prześladowania i kryzysy nie odbierają nadziei, a pragnienie głoszenia Dobrej Nowiny, która jest źródłem chrześcijańskiej radości, staje się koniecznością, świadectwem miłości do braci i sióstr nieznających jeszcze jej mocy.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Zyskaj codzienny dostęp do wartościowych treści, które pomagają lepiej rozumieć świat, wiarę i współczesne wydarzenia — gdziekolwiek jesteś i kiedy tylko chcesz.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Wypróbuj bez ryzyka
Rozpocznij od 14 dni bezpłatnego dostępu i sprawdź wszystkie możliwości serwisu.
Po okresie próbnym subskrypcja kosztuje tylko 19,90 zł miesięcznie.
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.
Subskrypcja roczna

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Najlepsza cena
Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.
- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.









