Logo Przewdonik Katolicki

Kto ma płacić za home office?

Piotr Wójcik
3/4 pracujących w systemie home office doposażyło swoje mieszkania w celu poprawy warunków pracy fot. Uwe Anspach/PAP

Pracownicy wykonujący swoje obowiązki w domu ponoszą znacznie wyższe koszty niż pracujący w biurze. Projektowana właśnie nowelizacja kodeksu pracy nareszcie ureguluje tę kwestię. Niestety, nie w całości.

Przed pandemią pracowaliśmy tak długo, że praca stała się naszym drugim domem. Podczas pandemii to dom stał się miejscem pracy. Oczywiście nie dla wszystkich, ale dla wielu. Według GUS pod koniec ubiegłego roku w domu pracowało 1,6 mln osób. Tak więc dotyczyło to co dziesiątego pracownika w Polsce. Liczba osób wykonujących pracę zdalną wzrosła o 130 proc. w stosunku do okresu sprzed COVID-19. Wielu pracowników pracuje w systemie hybrydowym, łącząc pracę w domu z częstymi wizytami w biurze, więc liczba „dotkniętych” pracą zdalną prawdopodobnie jest jeszcze wyższa. Według jednego z badań ankietowych aż 40 proc. zatrudnionych pracuje zdalnie, co jednak wydaje się przesadzone. Nawet jeśli to dane GUS są bliższe prawdy, to i tak mówimy o znaczącym segmencie świata pracy. Po początkowym zachłyśnięciu się możliwością wykonywania zadań zawodowych bez wychodzenia z domu, szybko objawiły się mniej przyjemne skutki home office. Wnet okazało się też, dlaczego pracodawcy tak chętnie się na nią zgodzili – ponieważ oznacza ona zwyczajne przerzucanie części kosztów stałych na pracowników.

Pk-18.jpg

Pełna treść artykułu w Przewodniku Katolickim 18/2021, na stronie dostępna od 09.06.2021

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki