Logo Przewdonik Katolicki

Decyzja amerykańskiego sądu będzie decydująca także dla nas

Michał Szułdrzyński
fot. Magdalena Bartkiewicz

Federalna Komisja Handlu (FTC), amerykański urząd antymonopolowy chroniący interesy klientów przed wielkimi korporacjami, właśnie ogłosiła, że pozywa chyba najsłynniejszą internetową firmę świata – czyli Facebooka.

W porozumieniu z prokuratorami generalnymi 48 stanów i terytoriów USA FTC uznała, że platforma, bez której dziś życia nie wyobrażają sobie miliony amerykańskich obywateli, działa niezgodnie z zasadami wolnej konkurencji. Jako przykład w pozwie podano zakup dwóch aplikacji Instagram i WhatsApp, które zostały przejęte w zeszłej dekadzie. Zdaniem FTC gigant technologiczny kupił je tylko po to, by nie wyrosła mu konkurencja. Jak się można domyślać Instagram – czyli popularna aplikacja, na której ludzie zawieszają zdjęcia, oferując różne filtry i narzędzia do obróbki zdjęć, mogła stanowić konkurencję dla Facebooka, gdyby podrosła i zdobyła wielu użytkowników (w tej chwili z aplikacji korzysta miliard aktywnych użytkowników, 500 milionów wchodzi na platformę przynajmniej raz dziennie). Trochę inaczej ma się sytuacja w przypadku WhatsAppa. Facebook ma już własny komunikator: Messenger. Niemniej widząc rosnącą popularność innego komunikatora, postanowił go kupić. WhatsAppa używa obecnie ponad dwa miliardy osób na całym świecie, i jest to druga aplikacja Facebooka, po samym Facebooku, którego liczba użytkowników przekroczyła dwa miliardy. W pierwszym kwartale 2019 r. WhatsApp był najczęściej instalowanym programem na telefonach z systemem Android, na drugim miejscu był Messenger, trzeci TikTok, czwarty Facebook, piąty Instagram. A więc spośród pięciu pierwszych, cztery należały do Facebooka.
Decyzja FTC jest przełomowa z kilku powodów. Po pierwsze, przez lata amerykański regulator nie wtrącał się w działanie Facebooka – o ile nie dochodziło do łamania prawa do prywatności użytkowników – z prostego powodu. Nikt z użytkowników przecież nie płaci za korzystanie z tej aplikacji. Nie płacimy pieniędzmi, ale to nie znaczy, że te aplikacje są darmowe. Płacimy swoimi danymi. Facebook jest dziś – obok Google’a – największą firmą reklamową świata. To reklamodawcy płacą Facebookowi za to, że wyświetlają nam reklamy, a są one tak skuteczne, bo Facebook każdego z nas profiluje, analizuje nasze zainteresowania, naszą aktywność, wiek, płeć, sympatie i antypatie. Teraz jednak FTC stwierdziło, że choć są to usługi bezpłatne, to jednak naruszają zasady swobodnej konkurencji przez to, że prowadzą do monopolu – przewaga Facebooka jest tak gigantyczna, warunki współpracy z nim na tyle monopolistyczne, że dziś trudno byłoby stworzyć jakąś konkurencję dla tej firmy. Po drugie zaś, decyzja FTC jest dowodem na to, że urzędnicy w USA zrozumieli, że platformy społecznościowe są tak wielką siłą, wpływają na życie, politykę, modę, na kondycję tradycyjnych mediów itp., że pora ten sektor jakoś uregulować.
I właśnie z tego powodu warto się temu przyglądać z Polski. Amerykańskie serwisy również u nas organizują debatę publiczną, a nie mamy na nie żadnego wpływu. I od decyzji amerykańskiego sądu może zależeć to, jak będzie wyglądało życie 20 milionów Polaków, którzy codziennie korzystają z Facebooka.

 
 

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki