Decyzja amerykańskiego sądu będzie decydująca także dla nas

Federalna Komisja Handlu (FTC), amerykański urząd antymonopolowy chroniący interesy klientów przed wielkimi korporacjami, właśnie ogłosiła, że pozywa chyba najsłynniejszą internetową firmę świata – czyli Facebooka.
Czyta się kilka minut
fot. Magdalena Bartkiewicz
fot. Magdalena Bartkiewicz

W porozumieniu z prokuratorami generalnymi 48 stanów i terytoriów USA FTC uznała, że platforma, bez której dziś życia nie wyobrażają sobie miliony amerykańskich obywateli, działa niezgodnie z zasadami wolnej konkurencji. Jako przykład w pozwie podano zakup dwóch aplikacji Instagram i WhatsApp, które zostały przejęte w zeszłej dekadzie. Zdaniem FTC gigant technologiczny kupił je tylko po to, by nie wyrosła mu konkurencja. Jak się można domyślać Instagram – czyli popularna aplikacja, na której ludzie zawieszają zdjęcia, oferując różne filtry i narzędzia do obróbki zdjęć, mogła stanowić konkurencję dla Facebooka, gdyby podrosła i zdobyła wielu użytkowników (w tej chwili z aplikacji korzysta miliard aktywnych użytkowników, 500 milionów wchodzi na platformę przynajmniej raz dziennie). Trochę inaczej ma się sytuacja w przypadku WhatsAppa. Facebook ma już własny komunikator: Messenger. Niemniej widząc rosnącą popularność innego komunikatora, postanowił go kupić. WhatsAppa używa obecnie ponad dwa miliardy osób na całym świecie, i jest to druga aplikacja Facebooka, po samym Facebooku, którego liczba użytkowników przekroczyła dwa miliardy. W pierwszym kwartale 2019 r. WhatsApp był najczęściej instalowanym programem na telefonach z systemem Android, na drugim miejscu był Messenger, trzeci TikTok, czwarty Facebook, piąty Instagram. A więc spośród pięciu pierwszych, cztery należały do Facebooka.
Decyzja FTC jest przełomowa z kilku powodów. Po pierwsze, przez lata amerykański regulator nie wtrącał się w działanie Facebooka – o ile nie dochodziło do łamania prawa do prywatności użytkowników – z prostego powodu. Nikt z użytkowników przecież nie płaci za korzystanie z tej aplikacji. Nie płacimy pieniędzmi, ale to nie znaczy, że te aplikacje są darmowe. Płacimy swoimi danymi. Facebook jest dziś – obok Google’a – największą firmą reklamową świata. To reklamodawcy płacą Facebookowi za to, że wyświetlają nam reklamy, a są one tak skuteczne, bo Facebook każdego z nas profiluje, analizuje nasze zainteresowania, naszą aktywność, wiek, płeć, sympatie i antypatie. Teraz jednak FTC stwierdziło, że choć są to usługi bezpłatne, to jednak naruszają zasady swobodnej konkurencji przez to, że prowadzą do monopolu – przewaga Facebooka jest tak gigantyczna, warunki współpracy z nim na tyle monopolistyczne, że dziś trudno byłoby stworzyć jakąś konkurencję dla tej firmy. Po drugie zaś, decyzja FTC jest dowodem na to, że urzędnicy w USA zrozumieli, że platformy społecznościowe są tak wielką siłą, wpływają na życie, politykę, modę, na kondycję tradycyjnych mediów itp., że pora ten sektor jakoś uregulować.
I właśnie z tego powodu warto się temu przyglądać z Polski. Amerykańskie serwisy również u nas organizują debatę publiczną, a nie mamy na nie żadnego wpływu. I od decyzji amerykańskiego sądu może zależeć to, jak będzie wyglądało życie 20 milionów Polaków, którzy codziennie korzystają z Facebooka.

 
 

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 51/2020