„Ojcze…”

Fragment pochodzi z książki Ojcze nasz. Niech Modlitwa Pańska stanie się naszym chlebem powszednim, Wydawnictwo Świętego Wojciecha 2020
Czyta się kilka minut
fot. Archiwum PK
fot. Archiwum PK

Mówiąc „Ojcze”, Chrystus zaraz dodaje: „Ojcze nasz”. Chce nas w ten sposób postawić wobec wielkiej rodziny ludzkiej, wobec miliardów ludzi i pokoleń, o których często mówiono w Starym Zakonie, że są jak „piasek na brzegu morskim”.
Jestem w tym piasku ziarenkiem, którego nawet nie można uchwycić i wziąć w rękę. Spróbujcie z piasku wziąć tylko jedno ziarenko, położyć na dłoni i przyjrzeć mu się. Nawet przy pomocy igiełek nie da się go wydzielić i wyodrębnić, bo zawsze się przyklei kilkadziesiąt innych. Nawet gdy mikroskop pomaga, trudno to zrobić. Jesteśmy czymś tak nikłym i związanym z innymi, że znać nas dopiero w zespole. Gdy jesteśmy wyodrębnieni, trudno nas dostrzec, jak ziarenko. Trzeba dopiero wielu ziarenek, aby nas zauważono.
Słusznie więc człowiek woła: „Ojcze nasz”, bo dopiero wtedy może być dostrzeżony. Zapewne, Bóg Ojciec swym wnikliwym i ojcowskim okiem doskonale rozróżnia ziarenko od ziarenka, jednego człowieka od drugiego. Ale tylko On może to uczynić. My wiemy, jak trudno dobrze odnosić się do jednego człowieka. Już jesteśmy lepsi i przyzwoitsi wobec gromady ludzi. Sam na sam wychodzi najgorzej. Bo ziarenko to coś nikłego, nicość i małość. Dopiero jak jest dobra pecyna ziemi, wtedy się coś czuje. Człowiek jest taki wspaniały i wielki, a tu przed nim ziarenko, więc go nie dostrzega. Dopiero gdy o kamień obrazi swą nogę, dostrzeże, bo kamień to już zwarta masa. Dlatego chcąc człowieka dobrze dostrzec, trzeba go widzieć w zespole.

Książkę kupisz tutaj

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 49/2020