Porozmawiamy?

Wolimy sycić się własnym obrazem prawdy, a raczej naszym jej wyobrażeniem. Nie pytamy, czy na pewno jest to obraz prawdziwy. Wiadomo, że tak, bo to mój obraz!
Czyta się kilka minut
fot. Magdalena Bartkiewicz
fot. Magdalena Bartkiewicz

Rozmowy potrzebujemy jak tlenu. Ale jej w Polsce nie ma. Tak, ja znowu o tym i wiem, że to może być nudne, ale ryzykuję mimo to, bo tu naprawdę o ważny problem chodzi. A poza tym znów usłyszałem – w krótkim czasie i od wielu mądrych ludzi – że nie ma innego wyjścia, by jakoś się w Kościele, w Polsce i w świecie poukładać, aniżeli poprzez rozmowę. W dodatku taką, która zakłada gotowość do przemyślenia argumentów, pochodzących także od osób czy środowisk, z góry – powiedzmy sobie to szczerze – traktowanych przez nas nieufnie.
No bo przecież każdy z nas ma w sobie pewne założenia (by nie powiedzieć: uprzedzenia), które z góry wykluczają, by poglądy wypowiadane w telewizji X, radiu Y czy tygodniku Z zasługiwały na jakąkolwiek uwagę, a tym bardziej – refleksję. To samo dotyczy różnych autorytetów, które są autorytetami poszczególnych polskich plemion, bo do takich je sprowadziliśmy, żadnemu nie udzielając prawa do bycia nim ponad naszymi podziałami.
I tak upraszczamy sobie obraz świata, przykrawając go do naszych, jedynie słusznych poglądów i wyobrażeń, nie starając się niuansować naszego rozumienia rzeczywistości – przecież nie w imię tego, by prawdę relatywizować, przeciwnie: by się do niej zbliżyć. Bo ta przecież jest „symfoniczna” – raczej skomplikowana niż prosta, wielobarwna raczej niż czarno-biała. Ale wolimy sycić się własnym obrazem prawdy, a raczej naszym jej wyobrażeniem. Nie pytamy, czy na pewno jest to obraz prawdziwy. Wiadomo, że tak, bo to mój obraz! I tak to trwa. Ale trwać nie może i niechaj to do nas dotrze, do nas, polskich katolików, którzy na co dzień, z byle powodu skaczemy sobie do oczu. Wiosną, za sprawą pandemii, przybyło nam parę nowych tematów, które od tego czasu rozgrzewają nasze zapiekłe spory: o formę przyjmowania Komunii św., o maseczki w kościołach, o „wiarę” w czasach COVID-19.
Musimy zacząć inaczej myśleć o spotkaniu z drugim człowiekiem, odkryć wartość wymiany zdań, docenić walory dialogu. Przecież mamy się od kogo uczyć: niezrównanym mistrzem spotkania i rozmowy z drugim człowiekiem był nie kto inny przecież niż Jan Paweł II, którego niby tak czcimy, i któremu tak bardzo podobno jesteśmy wdzięczni.
Uprzytomnijmy więc sobie, że papież Wojtyła, co przypomniano na niedawnej konferencji w Warszawie, zachęcał do prowadzenia dialogu: zarówno w Kościele, jak i dialogu Kościoła ze światem; dialogu prowadzonego mądrze, kompetentnie i ze zrozumieniem ludzi inaczej myślących. Pójdziemy tą drogą?
W tym samym duchu przebiegał niedawny Tydzień Kultury Chrześcijańskiej w Lublinie. Na koniec przypomniano tam, że „Usłyszeć drugiego w dialogu to przyjąć dar jego obecności dla siebie, to także nieustannie budować i potwierdzać swoją tożsamość ucznia Chrystusa”. Zgadzamy się?
I wreszcie, dialog to jedno ze słów kluczy encykliki Fratelli tutti. Franciszek przekonuje, że „własna tożsamość kulturowa pogłębia się i ubogaca w dialogu z tymi, którzy się różnią, a autentycznym sposobem jej zachowania nie jest zubażająca izolacja”. Porozmawiamy?

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 43/2020