Logo Przewdonik Katolicki

Bałtycki łańcuch

Maria Przełomiec
fot. PAP/ITAR-TASS

23 sierpnia 1989 r. 2 miliony ludzi, trzymając się za ręce, utworzyło 600-kilometrowy łańcuch, ciągnący się od Wilna przez Rygę po Tallin. Takiej demonstracji pogodzony z okupacją państw bałtyckich świat nie mógł nie zauważyć.

Ludzie trzymający narodowe flagi i przepasane czarnymi wstążkami świece śpiewali zakazane od lat patriotyczne pieśni. W kulminacyjnym momencie demonstracji, o godz. 19.00, Litwini, Łotysze i Estończycy na 15 minut wznieśli ręce do góry.
Był to pokojowy protest przeciwko zawartemu 50 lat wcześniej niemiecko-sowieckiemu paktowi Ribbentrop–Mołotow. Porozumieniu, które przyspieszyło wybuch II wojny światowej, a w konsekwencji przyniosło krajom Europy Środkowej i Wschodniej kilkudziesięcioletnie zniewolenie. Polsce, pierwszej ofierze porozumienia, po 1945 r. udało się przynajmniej zachować pozory suwerenności, natomiast kraje bałtyckie na długo stały się częścią sowieckiego imperium.
Bałtycki Łańcuch, nazywany także Bałtyckim Szlakiem, był pierwszym tak wyraźnym znakiem niepodległościowych dążeń trzech republik i efektem ogromnego wysiłku działających w tych państwach ruchów narodowych – litewskiego Sajudisu, estońskiego Rahvarinne i łotewskiego Tautas Fronte.
Niewiele osób jednak pamięta, że tak naprawdę wszystko zaczęło się 10 lat wcześniej: 23 sierpnia 1979 r., gdy z inicjatywy dysydenckiej Ligi Niepodległości Litwy, 45 obywateli Litwy, Łotwy i Estonii wystosowało zaadresowane do ONZ oraz rządów ZSRR, NRD i RFN memorandum, w którym zażądali likwidacji zmowy dwóch agresorów, czyli przywrócenia niepodległości republik bałtyckich oraz wycofania z ich terytoriów okupacyjnych wojsk sowieckich. Wtedy krok ten przeszedł niemal bez echa.
Ponownie o pakcie Ribbentrop–Mołotow Bałtowie przypomnieli już w czasach Gorbaczowowskiej pierestrojki, w roku 1987, kiedy to w trzech stolicach: Wilnie, Rydze i Tallinie, odbyły się pierwsze niezależne demonstracje. Jednak dopiero zorganizowany dwa lata później Bałtycki Łańcuch naprawdę zwrócił uwagę świata na żądania bałtyckich narodów, stając się punktem zwrotnym na ich drodze do niepodległości.
 
Poczuli się wolni
„Tysiące ludzi na Litwie, Łotwie i w Estonii bierze udział w proteście przeciwko tajnemu protokołowi układu Hitler–Stalin, na mocy którego wspomniane państwa utraciły niepodległość. Mężczyźni, kobiety i dzieci stoją, trzymając flagi, śpiewając narodowe pieśni i żądając unieważnienia postanowień paktu” – donosił 23 sierpnia 1989 r. z Wilna korespondent Serwisu Światowego BBC.

Pełna treść artykułu w Przewodniku Katolickim 33/2019, na stronie dostępna od 10.09.2019

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki