Logo Przewdonik Katolicki

Spór o Westerplatte

Paweł Stachowiak
fot. Marcin Bruniecki/Reporter/EASTNEWS

Westerplatte znów staje się polem bitwy. Teraz to nieszczęsna wojna kulturowa, w której się coraz bardziej pogrążamy. Obie strony są okopane, skrajność goni skrajność, a szans na porozumienie nie widać

Tytuł tego tekstu zdaje się trącić tanią publicystyką. Jak można zestawiać bój, który jeszcze w czasie swego trwania stał się legendą i obecne polityczne rozgrywki wokół kwestii własności i zagospodarowania miejsca, gdzie się toczył? Jak autor, który jest historykiem, może używać takich porównań? Czy nie ulega histerii, która zdaje się pojawiać we wszystkich współczesnych sporach rozgrywających się na polu kultury, wartości, religii i historii właśnie? Tak może się z pozoru wydawać, jednak chciałbym przekonać Czytelników, że to, co dzieje się dziś wokół Westerplatte jest sprawą istotną i dotyczącą nie tylko przeszłości.
To już kolejny konflikt dotyczący ekspozycji muzealnych. Pamiętamy burzę, którą wzbudziły działania wobec Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku (pisałem już o tym w „Przewodniku” 17/2017). Podobnie było w przypadku Muzeum Śląskiego w Katowicach i Muzeum Historii Żydów Polskich Polin w Warszawie. Widać, że obecna władza przywiązuje dużą wagę do form upowszechniania wiedzy o przeszłości i nie unika ostrych konfliktów, aby promować swoją jej wersję.
 
Muzealny ping-pong
Dzisiejszy „bój o Westerplatte” jest kolejną odsłoną w tym spektaklu. Zanim zastanowimy się nad jego istotą i znaczeniem, przyjrzyjmy się faktom. Spór rozgrywa się pomiędzy samorządowymi władzami Gdańska i administracją rządową szczebla centralnego i wojewódzkiego.

Pełna treść artykułu w Przewodniku Katolickim 32/2019, na stronie dostępna od 03.09.2019

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki