Książka do lamusa?

Prawie w co trzecim domu nie ma książki. Smutno i straszno – ogłasza jeden z wydawców. No pewnie, dla niego tak.
Czyta się kilka minut
Fot. annie-spratt/unsplash
Fot. annie-spratt/unsplash

W końcu na tym zarabia, więc zależy mu, żeby ludzie książki kupowali, ale i tak powinien się cieszyć, bo w porównaniu z ubiegłymi latami zwiększyła się nieznacznie liczba osób, które książki kupują, a nie pożyczają. Biblioteka Narodowa jak co roku opublikowała badania dotyczące czytelnictwa w Polsce. Wyniki są podobne do ubiegłorocznych, a więc zatrważające. Przeglądam kolejne tabelki umieszczone w raporcie i wysnuwam z nich różne wnioski. Na przykład takie, że zamiłowanie do czytania nie jest zależne od wieku. Jak ktoś lubi czytać, to czyta „siedem i więcej książek” czy ma lat piętnaście, czy sześćdziesiąt. Jak ktoś nie przeczytał ani jednej książki w ciągu roku, a więc w ogóle książka znajduje się poza jego potrzebami, to podobnie, od wieku to nie zależy. Różnica jest za to ilościowa: nie przeczytała żadnej książki w 2018 r. średnio połowa Polaków, a jakby dodać tych, co jedną, najwyżej dwie, wyszłoby 70 proc. Ciekawa jest tabelka dotycząca czasu przeznaczonego na lekturę, z której znowu wynika, że nic nie jest w stanie skłonić kogoś, kto książek nie lubi do ich czytania, nawet nuda i dużo wolnego czasu, choć zaintrygowała mnie rubryka „czytam, ale coś innego niż książki”.

Generalnie znajduję się w mniejszości, powinnam się czuć wyróżniona, w końcu jak mniejszość to elitarność, chodzi przecież o rozwój intelektualny. Tymczasem wydaje mi się, że na tę sytuację trzeba spojrzeć z większym dystansem i szerszym horyzontem. Ktoś zauważył ciekawą rzecz: z danych wynika, że czytelnictwo spadło dość widocznie w latach 2006–2008. To wtedy rozwinęła się neostrada, a internet stał się tak powszechny jak jeszcze niedawno telefon stacjonarny. I nie będę teraz biadolić, że internet odsunął biedne dzieci od papierowej pachnącej drukiem książki, a dorosłym pomieszał w głowie. Myślę sobie, że czasy się zmieniają, kiedyś czytaliśmy, teraz oglądamy. Kiedyś informacje czerpaliśmy z książek, dzisiaj z internetu. Jesteśmy świadkami przewrotu kulturowego i trudno nam jest pogodzić się z faktem, że czasy papierowej książki odchodzą do lamusa. Ale czy naprawdę? Niby liczby mówią same a siebie, ale jednak jadąc pociągiem, widzę wokół siebie wielu czytelników. Trochę mniej ich jest w tramwaju, a jeśli są, to od razu jest jasne, że to studenci. Tymczasem interes się kręci – myślę, przeglądając instagramowe konta polskich wydawców. Codziennie prezentują po kilka zdjęć wydawanych przez siebie książek, z coraz bardziej pstrokatymi okładkami w otoczeniu kwitnących forsycji, kruchych ciasteczek i wypielęgnowanej dłoni pani z działu promocji. I koniecznie kubka kawy.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.

Co otrzymujesz w subskrypcji?

- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów

- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym

- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej

- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online

- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży

- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF

Najlepsza cena

Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.

- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł

↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 14/2019