Nie jest on jeszcze kompletny. Wciąż nie mamy pełnych danych na temat wykorzystania nieletnich w przeszłości. Sukces więc rzeczywiście jest, ale tylko częściowy. Nie możemy zapomnieć, że mimo wszystko długo trzeba było czekać na jego publikację. I nie chcę tutaj sugerować, że ktoś świadomie się ociągał, ale że są to sprawy na tyle ważne, że nie powinny trwać tak długo. A piszę to ze świadomością, że są osoby w tym temacie bardzo wrażliwe i niepodzielające naszego entuzjazmu.
Jest jednak druga sprawa. Bo jedno to opublikować raport, nawet jeśli jest on niedoskonały. To duży krok do przodu. Ale zupełnie inna rzecz, to umieć o tym raporcie w sposób odpowiedni opowiedzieć. Zaczynając od słowa „przepraszamy”. Zastanawiam się, czy nam, Kościołowi, rzeczywiście to się udało. I celowo piszę tutaj w pierwszej osobie liczby mnogiej, bo nie chcę umywać rąk. I pytam także siebie: czy naprawdę umiemy o grzechach w Kościele mówić językiem empatii wobec osób pokrzywdzonych? Czy naprawdę musimy za każdym razem dołączać komentarze o tym, że inni też mają taki problem?
Nie wiem, dlaczego z takim trudem wyciągamy wnioski z historii Kościołów innych państw, w których problem wykorzystania nieletnich był wcześniej przerabiany. Na ich przykładzie widać jak na dłoni, że problem nasz jest nasz. Nawet jeśli ktoś wykorzystuje go do walki z Kościołem. I nic nie pomoże pokazywanie palcem na innych. Tak, tam też są winni, ale to nie umniejsza winy naszej. A w kontekście moralnych standardów, jakie Kościół chce reprezentować, może nawet nam to porównanie zaszkodzić.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Zyskaj codzienny dostęp do wartościowych treści, które pomagają lepiej rozumieć świat, wiarę i współczesne wydarzenia — gdziekolwiek jesteś i kiedy tylko chcesz.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Wypróbuj bez ryzyka
Rozpocznij od 14 dni bezpłatnego dostępu i sprawdź wszystkie możliwości serwisu.
Po okresie próbnym subskrypcja kosztuje tylko 19,90 zł miesięcznie.
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.
Subskrypcja roczna

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Najlepsza cena
Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.
- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.












