Logo Przewdonik Katolicki

Faust i dydaktyka

Wiesław Kot
FOT. MATERIAŁY PRASOWE

Najnowszy film Krzysztofa Zanussiego, Eter, to film historyczny i „kostiumowy”. W tym sensie, że opowiedziana tu historia układa się w przypowieść, której sens wykracza poza relacjonowane wydarzenia. Jezus nie tłumaczył swych przypowieści do ostatniej kropki. Kreślił sytuację, a wnioski pozwalał wyciągać słuchaczom . Szkoda, że reżyser Eteru nie poszedł tą drogą…  

Filmowa przypowieść krąży wokół eksperymentów diabolicznego medyka zwanego Doktorem (Jacek Poniedziałek), który zamiast leczyć, zatraca się w manii eksperymentowania z eterem. Ten związek chemiczny w początkach XX w., kiedy to zawiązuje się akcja, stosowany był w praktycznej medycynie nagminnie jako środek znieczulający. Ale też szybko odkryto, że powoduje – podobnie jak stosowana wówczas powszechnie morfina – stany narkotyczne. Eteromania bywała wówczas na polskich ziemiach problemem niekiedy tak poważnym jak alkoholizm i wielu kaznodziejów podejmowało krucjaty wymierzone w nadużywanie eteru. 

Pełna treść artykułu w Przewodniku Katolickim 49/2018, na stronie dostępna od 19.12.2018

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki