Ceny benzyny spadną pod koniec lata

Z Jakubem Boguckim rozmawia Michał Bondyra
 
Czyta się kilka minut
FOT. UNSPLASH
FOT. UNSPLASH

Do jakiej wysokości mogą dojść ceny paliwa na polskich stacjach?
– Obawiamy się, że w miesiącach letnich będziemy mogli zobaczyć zwyżkę nawet do poziomu 5,30 zł/l w średniej ogólnopolskiej Pb95. Dla oleju napędowego średnia może być o kilka groszy niższa. W zależności od rozwoju sytuacji międzynarodowej – także i u nas będziemy mogli zobaczyć pewną stabilizację, choć jeśli sytuacja się zaogni, konieczna będzie korekta przewidywań.
 
W jaki sposób na obecną sytuację wpływa to, co dzieje się na świecie?
– W kluczowy. Najpierw przyczyną podwyżek było porozumienie OPEC (Organizacja Krajów Eksportujących Ropę Naftową) i Rosji, którego celem było ograniczenie ilości paliwa na rynku światowym i podwyższenie cen. Do tego trzeba dodać napięcia związane z konfliktem syryjskim i ograniczenie produkcji paliw przez Wenezuelę. Ostatnim powodem zwyżek była zapowiedź sankcji USA wobec Iranu, które chwilowo poruszyły rynkiem i wystraszyły możliwością zniknięcia z rynku produkcji irańskiej. Wszystko to w krótkim czasie odbiło się na cenach hurtowych także na rynku polskim.
 
To sytuacja międzynarodowa. A jakie przełożenie na ceny mają krajowe podatki?
– Podatki stanowią ponad połowę kwoty „wlewanej” do baku. Jednak jest to poniekąd wynik ustaleń na poziomie unijnym, gdzie ustalono najniższy możliwy poziom łącznego opodatkowania akcyzowego i opłaty paliwowej.
 
Lwia część ceny paliwa to właśnie opłata akcyzowa. Czy możliwe jest jej obniżenie?
– Tutaj nie należy się spodziewać istotnych zmian. Ale nawet gdyby nastąpiły, nie byłoby pewne, że odbiłoby się to na cenach detalicznych.
 
A co z planem wprowadzenia opłaty emisyjnej, która miałaby wspierać elektromobliność i transport alternatywny dla klasycznych paliw?
– Opłata cel ma pewnie szczytny: chodzi o troskę o naturalne środowisko. Pojawia się jednak pytanie o wybór drogi i sposób jej realizacji. Z jednej strony chodzi przecież o dodatkowe obciążenie cen. Wprawdzie zapowiedzi mówią, że dotyczyć to będzie importerów i producentów paliw, jednak może zdarzyć się, że w którymś momencie koszt ten poniesiemy my, czyli kierowcy.
Do tego należy jeszcze dodać kwestię koniecznych inwestycji. Polska w zakresie elektromobilności ma przed sobą naprawdę dużo pracy. Tymczasem inne alternatywy dla paliw tradycyjnych (choćby autogaz) są w debacie ekologicznej jakby niedostrzegane, choć wymagają mniej nakładów i są dużo bardziej popularne w naszym kraju.
 
To może na koniec coś optymistycznego. Kiedy możemy spodziewać się ewentualnych spadków cen paliw?
– Jak pokazuje historia, obniżki cen paliw możemy się spodziewać dopiero pod koniec lata. Pamiętajmy jednak o poprawce, o której wcześniej wspomnieliśmy: ewentualne nasilenie problemów międzynarodowych mogłoby podbić ceny i odwlec ewentualną stabilizację.
 


dr Jakub Bogucki
analityk rynku paliw portalu paliwowego e-petrol

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 22/2018