Bumerang

To był trudny dzień. Wyzwania piętrzyły jedno po drugim.
Czyta się kilka minut
fot. Andrea Handl/www.momentuum.de
fot. Andrea Handl/www.momentuum.de

Praca, którą trzeba będzie wreszcie zmienić. Stan konta, który był zaskakująco chudy. Egzamin na studiach, który niespodziewanie trzeba poprawić. Rozmowa z żoną, w której źle zakomunikowałem pewne rzeczy. To wszystko naraz przygniotło mnie jak zbyt ciężka sztanga na ławeczce w siłowni. Miałem ochotę się poddać. I do tego doszło jeszcze jedno: – Tato, mogę pograć na telefonie? – Już wystarczy, grałeś ostatnio. – Ale proszę, tato! – Synu, powiedziałem coś. – Proszę... tylko kilka minut. – Chłopie, ile razy mam ci powtarzać? – Tata, posłuchaj. Przecież sami mi z mamą ciągle powtarzacie, że mam się nigdy nie poddawać.
Ostatnie słowa zaczęły rezonować w mojej zmęczonej głowie. Nigdy się poddawać. Uśmiechnąłem się. Duch Święty nie przyszedł do mnie w wizji, w metafizycznym objawieniu, nie przemówił przez anioła, nie zesłał pioruna lub ognia z nieba. Nie podświetlił niebiańskim światłem fragmentu Pisma Świętego. Nie posłał też proroka, nie przemówił słyszalnym głosem. Nie... Ale miałem nieodparte wrażenie, że dodał mi otuchy przez rozmowę z synem, który bez ceregieli przypomniał mi to, do czego sam go tak często zachęcam. Moje słowa skierowane do dziecka powróciły jak bumerang i uderzyły po głowie, otrzeźwiając, gdy tak bardzo tego potrzebowałem. Nie dostałem rozwiązania, ale dostałem wskazówkę. Nie dostałem rybki, ale wędkę – słowo pociechy, dzięki której mogłem zmienić nastawienie i spojrzeć na wyzwania codzienności przez okulary wiary.
 
 
 

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 20/2018