Nie mam na to twardych dowodów, bo nie prowadzę dokładnych statystyk ani precyzyjnego monitoringu wypowiedzi polskich biskupów i księży. To tylko intuicja, ale dotycząca rzeczy ważnej, wręcz fundamentalnej. Tym bardziej że nie tylko o słowa tu chodzi: wydaje mi się, że w ślad za nimi poszły konkretne inicjatywy, owocujące większym niż w latach minionych zaangażowaniem na rzecz najbardziej potrzebujących. Myślę, że gdyby opracowując miarodajną metodologię, podjąć badania na ten temat – to znaczy wpływu Franciszka na refleksje i działania charytatywne całego Kościoła w Polsce – to tezę taką udałoby się potwierdzić. Może ktoś „kupi” ten pomysł i podejmie go w jakiejś pracy magisterskiej lub doktorskiej nawet? Gra jest warta nie tylko świeczki, bowiem taka praca mogłaby wykazać niejako empirycznie, że dzięki temu papieżowi nasz Kościół stał się bardziej ewangeliczny, bliższy zamysłowi swego Założyciela i jeszcze wierniejszy drodze, którą On wskazał.
W dniach poprzedzających Boże Narodzenie zwykliśmy zgłębiać niepojętą okoliczność narodzin Jezusa. Niepojętą podwójnie: oto Bóg rodzi się jako człowiek, a w dodatku przychodzi na świat w ubóstwie. To bardzo zdumiewające przyjście, kłócące się z naszym rozumieniem władcy i panowania. Ale, jak wiemy, jest to zarazem niezwykle wymowny prolog całej działalności Jezusa. On narodzony w stajni, położony w żłobie będzie służył ubogim i wypowie słowa, które niesie Kościół przez wieki, jako wciąż żywe memento: „Cokolwiek uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili”.
Pomyślałem sobie, że jedną z licznych zasług Franciszka jest to, że udaje mu się to memento przekazywać światu w sposób szczególnie wiarygodny, przekonujący i przejmujący. Czy dlatego, że pochodzi z Ameryki Łacińskiej? Być może. W każdym razie temu papieżowi udało się poruszyć nasze serca myślą, że w centrum Ewangelii jest człowiek ubogi, potrzebujący, samotny, bezbronny. I że powinnością chrześcijanina jest wychodzenie ku bliźniemu z miłością, bo mamy być miłosierni, podobnie jak miłosierny jest sam Bóg.
Nie znaczy to, niestety, że wszystko jest u nas tak, jak być powinno. Wystarczy wspomnieć stanowczy sprzeciw rządu wobec uruchomienia korytarzy humanitarnych. Jedno z włoskich pism opublikowało właśnie wypowiedź Franciszka z jego spotkania z jezuitami w Bangladeszu. Papież wyraził ubolewanie, że są w Europie kraje, które zamykają swoje granice przed uchodźcami, i dodał, że najbardziej boli go fakt, że „podejmując takie decyzje, musiano też zamknąć serca”. Pomyślmy o tym przy wigilijnym stole. Jak też o przyczynach, dla których część polskich parafii faktycznie bojkotuje zalecenia Episkopatu, nie przeprowadzając zbiórek na potrzeby Kościoła poza naszymi granicami, np. na rzecz parafii w krajach b. ZSRR czy na pomoc dla polskich misjonarzy. Wierzę jednak, że słowa Franciszka skruszą kolejne serca.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Zyskaj codzienny dostęp do wartościowych treści, które pomagają lepiej rozumieć świat, wiarę i współczesne wydarzenia — gdziekolwiek jesteś i kiedy tylko chcesz.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Wypróbuj bez ryzyka
Rozpocznij od 14 dni bezpłatnego dostępu i sprawdź wszystkie możliwości serwisu.
Po okresie próbnym subskrypcja kosztuje tylko 19,90 zł miesięcznie.
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.
Subskrypcja roczna

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Najlepsza cena
Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.
- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.














