Droga donikąd

W tekście „Ja się na tę wojnę nie wybieram” (s. 36) redaktor naczelny „Przewodnika” krok po kroku rozprawia się z argumentami Tomasza Terlikowskiego. Popularny publicysta w odpowiedzi na „świętą wojnę” prowadzoną przez dżihadystów wzywa do chrześcijańskiej „wojny sprawiedliwej”.
Czyta się kilka minut
FOT. ZUZANNA SZCZERBIŃSKA/PK. Piotr Jóźwik zastępca redaktora naczelnego.
FOT. ZUZANNA SZCZERBIŃSKA/PK. Piotr Jóźwik zastępca redaktora naczelnego.

Zdaję sobie sprawę, że na pierwszy rzut oka ta droga wydaje się jedyną możliwą – mieszkańcy Europy nie znają dnia ani godziny, kiedy ich miasto zostanie zaatakowane przez terrorystów i zginą niewinni ludzie, a pomysłów mogących uzdrowić sytuację ze strony rządzących europejskimi państwami nie widać. Tyle tylko, że to droga donikąd. Skąd ta pewność? Nie bierze się ona tylko z opinii ks. Mirosława Tykfera czy postawy papieża Franciszka. To już od wielu lat stanowisko naszego Kościoła, utwierdzane przez Jana Pawła II i Benedykta XVI.
Ok, ktoś może zarzucić, że także Stolica Apostolska wpadła w sidła poprawności politycznej. Ale tak się akurat składa, że na początku września z papieżem spotkali się przedstawiciele Kościoła w Algierii, przygotowujący się do beatyfikacji męczenników: ofiar islamistów z połowy lat 90., w tym trapistów z Tibhirine, bohaterów filmu Ludzie Boga. – Bardzo nam zależy, żeby nikogo nie zranić, a zwłaszcza naszych braci muzułmanów – powiedział metropolita Algieru. Poprawność polityczna, a może bardzo dobra znajomość tematu, jakże odmienna od tej, jaką posiadamy w Polsce?
A jeśli to Państwa nie przekonuje, to polecam list, jaki półtora roku przed śmiercią napisał o. Christian de Chergé, przełożony zamordowanych trapistów z Tibhirine (można z łatwością go znaleźć w internecie). „Moja śmierć zapewne okaże się argumentem na rzecz tych, którzy szybko zdefiniowali mnie jako naiwnego idealistę” – pisał. Wcześniej zaznaczył, że nie wyobraża sobie, że mógłby się cieszyć z tego, że algierski naród miałby być oskarżony o zamordowanie go. Niedługo zostanie beatyfikowany. I wcale nie za poprawność polityczną.

 

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.

Co otrzymujesz w subskrypcji?

- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów

- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym

- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej

- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online

- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży

- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF

Najlepsza cena

Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.

- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł

↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 36/2017