Problem w tym, że przeciętnego obywatela nie interesuje, czy większe winy obciążają w tej sprawie PiS czy PO, a raczej to, czy jeśli kiedyś – nie daj Boże – zostanie zatrzymany przez funkcjonariuszy, nie spotka go los dwudziestopięciolatka z Wrocławia.
Okoliczności tej śmierci przerażają każdego, bez względu na to, czy głosuje za czy przeciw PiS. Zatrzymany na rynku we Wrocławiu młody mężczyzna, podobny do człowieka który kilkadziesiąt godzin wcześniej uciekł policji, siedział sobie na ławce. Na filmach z monitoringu miejskiego widać ogoloną twarz, jakże inną od widoku późniejszych zdjęć ciężko pobitych i posiniaczonych zwłok. Tak, posiadał przy sobie zakazane substancje, tak, zachowywał się agresywnie, ale gdy widzimy go kilkadziesiąt minut później w policyjnej toalecie skutego kajdankami, a mimo to rażonego elektrycznym paralizatorem, gdy słyszymy czterech funkcjonariuszy krzyczących do zatrzymanego „ty ch...” i pastwiących się nad nim, gdy wreszcie wiemy, że chwilę później serce mężczyzny się zatrzymało, mamy prawo być przerażeni. To bowiem niemal kliniczny przypadek nadużycia władzy przez funkcjonariuszy występujących w imieniu państwa polskiego.
Warto tu przypomnieć słynny eksperyment więzienny Philipa Zimbardo przeprowadzony na prestiżowym uniwersytecie Stanforda w 1971 r. Studentów podzielono na dwie grupy, jedni zostali strażnikami, drugich aresztowano i oddano pod opiekę tych pierwszych. Eksperyment trzeba było po kilku dniach przerwać, ponieważ sadyzm studentów, wcielających się w rolę strażników, przekroczył wszelkie oczekiwania, część „więźniów” zaś zaczęła cierpieć na poważne zaburzenia psychiczne. Eksperyment pokazał, że gdy nawet normalny człowiek znajdzie się w pewnej społecznej roli, która daje mu gigantyczną przewagę nad innym, zaczyna z tego korzystać.
Wrocław nie jest odosobnionym przypadkiem. I nie chodzi tylko o przedstawiony ostatnio przez rzecznika praw obywatelskich raport o przemocy w komisariatach w Polsce. Co chwila wszak czytamy o brutalności policji, np. w USA. Te mechanizmy są uniwersalne. Bo policjanci z Wrocławia pastwili się nad Stachowiakiem nie tylko dlatego, że uważali go za przestępcę. Pastwili się nad nim, bo m o g l i, bo wiedzieli, że mogą sobie pozwolić na wszystko, bo później i tak „zniknie” monitoring z komendy, a ich szefowie będą ich kryć. Państwo jest właśnie po to, by funkcjonariusze wiedzieli, że nie mogą sobie pozwolić na wszystko. By wiedzieli, że przełożeni będą tępić nieuzasadnioną przemoc, będą wyciągać konsekwencje, a nadzorujący służby politycy będą wycinać w pień bestialskie zachowania.
Przerzucanie się dziś przez polityków winą za tę tragedię to najlepsza wiadomość dla bandytów w policyjnych mundurach. Póki politycy kłócą się między sobą, zamiast wprowadzać w policji żelazną dyscyplinę, każdego z nas może spotkać los Igora Stachowiaka.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Zyskaj codzienny dostęp do wartościowych treści, które pomagają lepiej rozumieć świat, wiarę i współczesne wydarzenia — gdziekolwiek jesteś i kiedy tylko chcesz.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Wypróbuj bez ryzyka
Rozpocznij od 14 dni bezpłatnego dostępu i sprawdź wszystkie możliwości serwisu.
Po okresie próbnym subskrypcja kosztuje tylko 19,90 zł miesięcznie.
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.
Subskrypcja roczna

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Najlepsza cena
Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.
- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.












