Logo Przewdonik Katolicki

Łotwa także ma głos

Dagmara Lis
Fot. VALDA KALNINA/ PAP_EPA

Spotkanie Młodych, organizowane przez wspólnotę z Taizé, jest już (niestety!) za nami. Tysiące młodych przybyło do Rygi, by pokazać, że „w chórze europejskich narodów liczy się także głos Łotyszy”.

Do stolicy Łotwy udałam się wraz z grupą wolontariuszy, by pomóc w przyjęciu w Rydze czterech tysięcy Polaków, którzy stanowili aż jedną trzecią wszystkich uczestników. Mieszkaliśmy we wspólnocie luterańskiej na północy miasta, niedaleko znajdowała się także parafia katolicka. Obu tym wyznaniom chrześcijańskim, wraz z Kościołem prawosławnym, udaje się skutecznie współpracować na rzecz odbudowywania wiary i religijności mieszkańców Łotwy, przez wiele lat konsekwentnie niszczonej przez komunistyczne władze.
 
Spotkać się ze sobą
Podczas spotkań w małych międzynarodowych grupach poznałam Wiktora z Ukrainy, który przyjechał do Rygi, by spotkać swoich wierzących rówieśników: – W mojej parafii, w moim mieście, większość praktykujących to ludzie starsi. Kiedy przychodzę do cerkwi, nie spotykam tam moich znajomych. Nasze społeczeństwo się starzeje. Widzę, jak ważne jest, by nasz głos był słyszalny, jak ważne są wydarzenia, które pozwalają nam zrozumieć, że organizowanie modlitw i spotkań w lokalnych wspólnotach jest możliwe; że to my musimy wychodzić z inicjatywą i podejmować działania, które pomogą nam utrzymać więź z Bogiem i drugim człowiekiem. Tego się tutaj uczymy – dzielił się Wiktor.
 
Drugi koniec świata
Dzięki temu, że spotkanie odbyło się w tym roku na Łotwie, mogli w nim bez przeszkód uczestniczyć przedstawiciele państw byłego bloku wschodniego. Po Polakach, najbardziej liczne grupy dotarły właśnie z Ukrainy, ale także z Białorusi czy Litwy. Iava, młoda Litwinka, przybyła na spotkanie po raz pierwszy. – Nie była to dla mnie długa droga w sensie fizycznym, ponieważ mieszkam kilkadziesiąt kilometrów od Rygi, ale w sensie duchowym czuję się, jakbym wybrała się na drugi koniec świata. Nie miałam pojęcia, ile jest osób myślących podobnie jak ja; jestem także zaskoczona ogromną radością i energią moich rówieśników; każda czynność – wydawanie posiłków, sprzątanie, wspólny śpiew, zabawy integrujące kilkadziesiąt osób w centrum miasta – jest tutaj czymś radosnym i naturalnym. Chciałabym z taką radością spotykać się na co dzień – w mojej szkole czy rodzinie – mówiła.
 
W prostych warunkach
Każdego roku podczas przygotowywania spotkania bracia z Taizé dokładają starań, aby jak najwięcej pielgrzymów znalazło nocleg u rodzin, a nie w szkołach czy salkach parafialnych. Bardzo często udaje się znaleźć chętne rodziny poza granicami miasta, organizowane są wtedy specjalne autobusy, ułatwiające pielgrzymom dostanie się do bardziej odległych zakątków aglomeracji. Do takiej wspólnoty trafiła Ania z Poznania, której w pamięci mocno utkwiła życzliwość gospodarzy: – Parafia, która mnie gościła, znajdowała się w ubogiej wiosce na obrzeżach Rygi. Zostaliśmy przyjęci w bardzo prostych warunkach. Byłam na kilku wyjazdach misyjnych, więc warunki te nie były dla mnie problemem. Widziałam jednak, że naszej grupie nie było na początku łatwo, ponieważ nawet zorganizowanie dla nas kąpieli było dla gospodarzy wyzwaniem. Większość przyjmujących tutaj to starsi, często samotni ludzie, nieznający angielskiego. Jednak po pewnym czasie dotarło do nas z całą mocą, jak Pan Bóg działa poprzez ludzi – fakt, że potrafili się oni dzielić, mając tak niewiele, ogromnie nas poruszył; zdaje się, że była to jedna z ważniejszych lekcji w naszym życiu.
 
Torowanie dróg nadziei
Po kilku rozmowach odkryłam, że doświadczenie Ani było udziałem wielu młodych pielgrzymów. Ryga z pewnością zapisze się dzięki temu w mojej pamięci. Łotwa to jedno z biedniejszych państw, jakie dotychczas organizowało Europejskie Spotkanie Młodych. Uczestniczyłam w wielu Spotkaniach w Europie Zachodniej – w Rotterdamie, Berlinie, Rzymie czy Strasburgu. Dla mieszkańców tych miast przyjęcie do domu, zapewnienie jednego posiłku dziennie, miejsca na podłodze i bieżącej wody nie stanowiło żadnego problemu – dla Łotyszy z podmiejskich wiosek było na pewno wyzwaniem. Odpowiedzieli jednak na nie z ogromnym zaangażowaniem, życzliwością i przede wszystkim – braterską miłością. Kiedy słuchałam historii moich znajomych, pomyślałam, że Łotysze pokazali młodym europejskim pielgrzymom, że można kontynuować dzieła miłosierdzia po zakończonym Roku Jubileuszowym – nawet jeśli ma się bardzo niewiele czasu, energii czy środków materialnych. Otworzyć drzwi swych domów obcym zupełnie ludziom, pomimo trudności z porozumiewaniem się, innej tradycji chrześcijańskiej, a czasem także doskwierającej biedy – to sposób na „torowanie dróg nadziei” – konkretne działanie, do którego w swoim przesłaniu zachęcał brat Alois, przeor wspólnoty z Taizé, w swoich propozycjach dla młodych na rok 2017.
 
Spotkanie w realu
Pielgrzymka Zaufania przez Ziemię nie ogranicza się do działań gospodarzy na rzecz pielgrzymów. To także ogromne dobro i radość, jaką pielgrzymi dają lokalnym wspólnotom. Pod koniec pierwszej wspólnej modlitwy, wieczorem 28 grudnia, brat Alois, w imieniu wszystkich przybyłych, dziękował Łotyszom za ich ogromną gościnność. Zwrócił on równocześnie uwagę, że podobnie jak inne narody bałtyckie, nie są oni zbyt liczną wspólnotą; jednak tysiące młodych ludzi z całej Europy postanowiło tu przybyć, by pokazać, że „w chórze europejskich narodów liczy się także ich głos”. Rzeczywiście – treścią spotkań, organizowanych przez wspólnotę braci z Taizé, nie są atrakcje turystyczne, lecz jedność chrześcijan. Teraz, gdy po zakończonym spotkaniu pielgrzymi powrócą do swoich parafii i rodzin, staną się głosem Łotyszy w Europie – będą mogli zaświadczyć o ich ogromnej gościnności, ale także przybliżyć ich troski i wesprzeć w walce z problemami. W dobie otaczających ze wszystkich stron środków masowego przekazu uczestnicy Pielgrzymki Zaufania przez Ziemię odkrywają, czym jest realne spotkanie i rozmowa z drugim, innym człowiekiem. Obyśmy nie zmarnowali potencjału, tkwiącego w tym spotkaniu. A kolejne Spotkanie Młodych już za rok, w Bazylei w Szwajcarii.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki