Zapomniana sobota

W ikonografii Kościoła wschodniego Jezus zmartwychwstały często przedstawiany jest w towarzystwie Adama i Ewy. Ten obraz przypomina nieczęsto wyjaśnianą w Kościele prawdę o „zstąpieniu Syna Bożego do piekieł”.
Czyta się kilka minut
FOT. ZUZANNA SZCZERBIŃSKA/PK. Ks. Mirosław Tykfer redaktor naczelny.
FOT. ZUZANNA SZCZERBIŃSKA/PK. Ks. Mirosław Tykfer redaktor naczelny.

Oczekujący tam grzesznicy, których symbolizują pierwsi rodzice, wyciągają ręce do Zbawiciela, prosząc Go o miłosierdzie. Na fragmencie ikony, którą umieściiśmy na okładce świątecznego „Przewodnika”, wszystkie postacie znajdują się na tle kręgów, które niejako zapadają się w ciemność. Obraz pogłębiającego się nasycenia błękitu kolorem czarnym ma wymowne znaczenie. Obietnica niebiańskiego przebywania z Bogiem, z powodu grzechu Adama i Ewy, przechodzi w czerń ludzkiej samotności. Warto zwrócić uwagę, że Chrystus nie woła upadłych ludzi z daleka, aby sami z niej wyszli, ale idzie do środka tej ciemności, z której chce ich wyprowadzić. Chwyta ich za ręce i podnosi. Przekonuje nas trzymany przez Niego krzyż, który jest metaforą duchowej drabiny, po której zszedł na sam dół.

Bóg chrześcijan nie jest złotym cielcem, który trwa nieporuszony. Jest pasterzem szukającym owiec i ofiarnym barankiem, który wylewa własną krew. Nie jest jak bogini Temida, która ma zawiązane oczy, aby wymierzać sprawiedliwą karę. Sądzi człowieka ukrzyżowany Chrystus, który patrzy na tego, którego oskarża grzech. Jego spojrzenie jest czułe i wyraża pragnienie, aby karę wziąć w całości na siebie.

Wszystko, co piszę, wydaje się takie oczywiste. A jednak. Gdyby było bezdyskusyjne, nie byłoby zgorszenia postawą papieża Franciszka, który obmywa więźniom nogi, nie odróżniając ich przynależności religijnej. Nie byłoby tego „świętego” oburzenia, że chce czule towarzyszyć ludziom poranionym grzechem. Nie byłoby oskarżeń, że idąc na peryferie, może się pobrudzić.

Życzę więc wszystkim radości z odkrycia i naśladowania Chrystusa miłosiernego. Nie tylko Tego, który w Wielki Piątek umarł i w Niedzielę Wielkanocną zmartwychwstał, ale także Tego, który w Wielką Sobotę zszedł z miłością do „piekieł” ludzkiej egzystencji.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.

Co otrzymujesz w subskrypcji?

- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów

- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym

- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej

- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online

- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży

- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF

Najlepsza cena

Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.

- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł

↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 16/2017