Czym "Chata" bogata

Ekranizacja powieści Paula Younga Chata to niezwykła opowieść o wybaczeniu i uzdrowieniu. Mówi też wiele o obrazie Boga, jaki nosimy w sobie.
Czyta się kilka minut

Tekst Chaty dla wydawnictw religijnych wydawał się zbyt świecki, a dla świeckich – zbyt religijny, dlatego autor postanowił wydać go własnym sumptem. I to z ogromnym sukcesem, bo w krótkim czasie osiągnął kilkumilionową sprzedaż. Także w Polsce kilka lat temu panowała swoista mania na Chatę. Opowiada ona historię Mckenziego Philipsa, którego córka zgubiła się podczas wakacji. Po jakimś czasie śledczy odnajdują miejsce, w którym najprawdopodobniej zginęła, uprowadzona przez porywacza dzieci. Philips i cała jego rodzina próbują poradzić sobie z traumą, a ojciec dziewczynki, który doświadcza poczucia winy, otrzymuje tajemnicze zaproszenie do chaty.
Czas spędzony tam to także treść wchodzącego na ekrany 10 marca filmu. Okazuje się, że zaproszenie wystosował sam… Bóg. Philips spotyka całą Trójcę, którą postrzega w niezwykłej postaci: czarnoskórej kobiety (tu znakomita rola Olivii Spencer), mężczyzny o arabskiej urodzie i kobiety o azjatyckich rysach. Wydaje się to kontrowersyjne, ale miał być to sposób, by dotrzeć do człowieka zranionego nie tylko przez śmierć córki, ale także trudne dzieciństwo. Cokolwiek by o tym nie powiedzieć, bohater w końcu otwiera się na przebaczenie: nie tylko swoim oprawcom, gdyż odpuszcza także samemu sobie obwinianie się za to, co go spotkało. To, co przeżył w chacie, pomaga mu też wyprostować napięte relacje w rodzinie. Momentami wydaje się to wręcz proste i naiwne, ale może poznanie takiej historii będzie dla kogoś początkiem własnego uzdrowienia?
Szymon Bojdo

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 11/2017