Produkcja szła całkiem dobrze; dzięki reklamie, szczególnie latarki elektrycznej, zapotrzebowanie na baterie rosło. Po zakończeniu I wojny światowej i odzyskaniu przez Polskę niepodległości właściciel zdecydował się na przeniesienie fabryki do ojczystego kraju. Decyzja podyktowana była nie tylko względami patriotycznymi, ale również handlowymi. Po zakończeniu wojny firma Kaczmarka straciła kontakt z kupiectwem polskim, nowa granica Rzeczpospolitej zabrała „Centrze” olbrzymi rynek zbytu, jakim były ziemie dawnego zaboru pruskiego. Dzięki wsparciu magistratu, już w 1919 r. Kaczmarek uruchamia przy ul. Wenecjańskiej ,,Pierwszą Poznańską Fabrykę Elementów i Bateryj”. Zakład zatrudniał około 40 osób, ale funkcjonował sprawnie i rozwijał się razem z nową gałęzią przemysłu. Niestety, trzy lata po przeniesieniu się do Poznania Kaczmarek umiera. Fabrykę przejmują spadkobiercy: żona Wanda i córka Katarzyna. Przedsiębiorstwo podupada, zatrudnienie maleje do 20 osób. Dodatkowo w bezpośrednim sąsiedztwie powstaje konkurencyjna fabryka o nazwie ,,Fogtan”. Dla obu pań jedyną drogą pozbycia się kłopotów i ocalenia fortuny jest sprzedaż zakładu.
Marketingowy zmysł
Z początkiem 1925 r. fabrykę kupują Wacław Tomaszewski i Jan Kubski. Ich pierwszym pociągnięciem jest wykupienie konkurencyjnej fabryki ,,Fogtan”. Łączą obie firmy w jedno przedsiębiorstwo pod nazwą ,,Fabryka Elementów i Baterii W. Tomaszewski i Ska”, a wyroby wypuszczają na rynek pod nazwą ,,Centra”. Dyrektorem handlowym zostaje Tadeusz Marweg – dzięki jego zdolnościom organizacyjno-handlowym fabryka w krótkim czasie nabiera rozgłosu.
Rok 1930 jest dla fabryki przełomowy: zaczyna się kryzys gospodarczy, ze spółki odchodzi Jan Kulski. Na kilka miesięcy przed kryzysem fabryki baterii w Polsce postanowiły wyeliminować „Centrę” z rynku, sprzedając swoje produkty po bardzo niskich cenach i to na kredyt. Tomaszewski nie podjął walki – sprzedawał tylko za gotówkę. Konkurenci zaczęli bankrutować, a Tomaszewski nie tylko nie poniósł poważniejszych strat, ale mógł przystąpić do rozbudowy fabryki. Podejmuje też szereg działań mających na celu obniżenie kosztów produkcji. Stopniowo firma poszerza działalność, rozpoczynając produkcję igieł gramofonowych i szprych rowerowych, a w następnych latach – łańcuchów rowerowych i wyrobów szewskich.
Nie tylko produkcja
Tomaszewski troszczył się nie tylko o produkcję. Wiedział, że dobrze wyuczona, stabilna i czująca się bezpiecznie załoga to podwaliny sukcesu firmy. Przy fabryce działał żłobek, w zakładowej stołówce wydawano kilkaset obiadów dziennie. Dla uhonorowania jubilatów pracujących w „Centrze” 10 lat urządzano specjalne wieczornice. Firma finansowała działalność, skupiającego kilka drużyn, klubu sportowego złożonego z pracowników „Centry”. W pochodzie 3 maja 1937 r. wzięło udział prawie 200 sportowców. W zakładzie działał również chór i zespół taneczny. Otwarto świetlicę z radiem, bilardem, ping-pongiem i biblioteką.
Kolejny etap rozwoju zakładu rozpoczął się w 1937 r., kiedy Tomaszewski postanowił wybudować nową fabrykę. Zlokalizował ją przy ul. Św. Michała. Projekt obejmował pięć hal produkcyjnych, budynek administracyjny i osiedle ,,Centry”, które składało się z sześciu bloków mieszkalnych. Całość realizacji mała być zakończona w 1943 r., a o „Centrze” po 1945 r. wielu naszych czytelników mogłoby opowiedzieć niejedną historię.
Tekst pochodzi z autorskiego cyklu „Historyjki Babci Poznanianki” emitowanego na antenie Radia Emaus. Kolejnych odcinków będzie można posłuchać od września.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Zyskaj codzienny dostęp do wartościowych treści, które pomagają lepiej rozumieć świat, wiarę i współczesne wydarzenia — gdziekolwiek jesteś i kiedy tylko chcesz.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Wypróbuj bez ryzyka
Rozpocznij od 14 dni bezpłatnego dostępu i sprawdź wszystkie możliwości serwisu.
Po okresie próbnym subskrypcja kosztuje tylko 19,90 zł miesięcznie.
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.
Subskrypcja roczna

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Najlepsza cena
Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.
- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.













