Kto będzie następny?

Zamachy, akty terroru i prześladowania chrześcijan. To rzeczywistość Iraku po 2003 r. Wtedy mieszkało tam półtora miliona chrześcijan. Dziś zostało ich dwieście tysięcy.
Czyta się kilka minut

Prześladowania najczęściej dotykają wyznawców Kościoła chaldejskiego, który swoje początki datuje na I w. po Chrystusie. W okresie rozkwitu wysyłał misjonarzy do Indii i Chin. Dzisiaj ten kościół stoi przed zagrożeniem wymazania go z jego ojczyzny. Kiedy na początku czerwca gościliśmy kapłana, który troszczy się o uchodźców w Irbilu, to prosił nas we Wrocławiu: „Bądźcie naszym głosem!”.
Kościół w Polsce od początku konfliktu zarówno materialnie, jak i poprzez obecność fizyczną wyraża solidarność z naszymi cierpiącymi braćmi i siostrami. Wizyty zarówno patriarchy abp. Luisa Sako w Polsce, jak i przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski abp. Stanisława Gądeckiego w Irbilu i Bagdadzie są tego najlepszym potwierdzeniem.

Fala zbrodni
W sierpniu 2014 r. otrzymaliśmy dramatyczny apel abp. Sako, który pisał do nas: „To, co się stało, jest straszne i przerażające, dlatego potrzebujemy pilnego i skutecznego międzynarodowego wsparcia wszystkich ludzi dobrej woli, by uratować przed zagładą chrześcijan i jazydów, tworzących od początku społeczeństwo Iraku. Wiemy, że milczenie i bierność będzie zachętą dla fundamentalistów z Państwa Islamskiego do popełnienia kolejnych zbrodni! Pytanie brzmi, kto będzie następny?”.
W sierpniu doszło do eskalacji przemocy wobec chrześcijan. Jednej nocy wypędzono 120 tys. chrześcijan z Mosulu i okolicznych miejscowości. Jak pisali do nas biskupi i księża: „Tylko w Irbilu rano musieliśmy się zaopiekować 35 tys. uchodźców. Wystraszeni, mający ze sobą tylko to, co mogli unieść. Pomimo wcześniejszych obietnic, że będą pozostawieni w spokoju, terroryści islamscy zmienili zdanie. Postawiono ich przed wyborem: przejście na islam lub płacenie specjalnego podatku dla «niewiernych» – dżizja. Miesięcznie nakazano im płacić 4 tys. dolarów od głowy chrześcijanina! W Iraku, jeśli ktoś ma pracę, to zarobki są podobne do naszych lub niższe”.
Chrześcijan spędzano do meczetu. Tam przeszukiwano, zabierano kosztowności, pieniądze i telefony komórkowe, a następnie wypędzano. Jedna z kobiet, matka trzech córek, przyznała się do złożenia wyznania wiary, którego żądali terroryści. Bała się, że gdy odmówi, to kilkuletnie córeczki zostaną na jej oczach zbiorowo zgwałcone i zabite. Nie były to bezpodstawne obawy, bo takie sytuacje w stosunku do chrześcijan i jazydów miały miejsce. To, co wydaje nam się niemożliwym, jest udziałem tysięcy naszych sióstr i braci w Iraku, Syrii i wielu innych miejscach.
Ks. Douglas Bazi, porwany i dziewięć dni przetrzymywany przez terrorystów, przeżył katorgę. Przez pięć dni nie dawano mu nic do picia. Miał związane ręce i przepasane oczy. Bawiono się, przystawiając mu do skroni pistolet i naciskając spust – nigdy nie wiadomo czy naładowany! Wybito mu zęby, połamano kości młotkiem. Podczas zadawania tortur na cały regulator został nastawiony program telewizyjny, w którym czytano wersety Koranu, a wszystko po to, by sąsiedzi nie słyszeli ewentualnych krzyków ofiary i tkwili w przekonaniu, jak pobożnych mają sąsiadów, którzy cały czas słuchają Koranu. Ks. Bazi przestrzegał nas przed naiwnością w stosunku do islamu: „Mówi się wam, że radyklany islam to tylko 10 proc.! Jeśli sądzicie, że 300 mln terrorystów to nic, to gratuluję dobrego samopoczucia. Ja urodziłem się i wychowałem pośród islamu. Język arabski i Koran znam lepiej niż niejeden wyznawca islamu. I mówię z pełną odpowiedzialnością: nie jest możliwym dla chrześcijanina spokojne życie pośród nich. Na przestrzeni ostatnich stu lat mieliśmy osiem fal prześladowań. W Iraku mamy dużo ropy, ale zanim dokopiecie się do niej, to przejdziecie przez wiele warstw krwi zamordowanych chrześcijan!”.

Inny świat
Ostatnio w Polsce dużo mówimy na temat sprowadzania chrześcijan z Syrii czy Iraku. Jaka jest najwłaściwsza postawa katolików w naszym kraju? „Przede wszystkim zróbcie wszystko, aby zapewnić nam poczucie bezpieczeństwa na miejscu – mówi ks. Bazi. – Zapewnijcie nam możliwość posłania do szkół naszych dzieci. Ważna jest też podstawowa opieka medyczna. Jeśli tego nie potraficie, czy nie chcecie, to nie otwierajcie nam drzwi waszych państw” – prosi. Ale tu rodzi się pytanie, czy wtedy naszymi rękami „nie załatwimy problemu”, z którym islam starał się uporać przez wieki – wyczyścimy Bliski Wschód z chrześcijan.
Papież Benedykt XVI prosił w Libanie: „Bliski Wschód bez chrześcijan lub z nielicznymi chrześcijanami nie jest już Bliskim Wschodem, ponieważ wraz z innymi ludźmi wierzącymi tworzą oni tak szczególną tożsamość regionu. Jedni są odpowiedzialni za drugich przed Bogiem. Dlatego ważne jest, aby przywódcy polityczni i religijni rozumieli tę rzeczywistość i unikali polityki lub strategii, która uprzywilejowuje jedną tylko wspólnotę, co prowadziłoby ku jednobarwnemu Bliskiemu Wschodowi, który w niczym nie odzwierciedlałby swej bogatej rzeczywistości ludzkiej i historycznej”.
 
 



Ks. Waldemar Cisło – dyrektor sekcji polskiej Pomocy Kościołowi w Potrzebie („Kirche im Not”). Stowarzyszenie założył w 1947 r. w Belgii o. Werenfried van Straaten. Jego celem jest opieka nad katolikami pozbawionymi opieki duszpasterskiej. W tej chwili pomoc jest kierowana do ponad 130 krajów. Sekcja polska przekazała do Iraku 3 mln zł, dzięki darczyńcom finansuje obóz dla uchodźców w Irbilu oraz dwie szkoły.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 28/2015