Logo Przewdonik Katolicki

Oczerniana święta

kard. Gianfranco Ravasi
Fot.

Było z Nim Dwunastu oraz kilka kobiet (…): Maria zwana Magdaleną, którą opuściło siedem złych duchów(Łk 8, 1-2).

"Było z Nim Dwunastu oraz kilka kobiet (…): Maria zwana Magdaleną, którą opuściło siedem złych duchów" (Łk 8, 1-2).

Na przestrzeni dziejów sztuka z dużą swobodą interpretacji stworzyła wiele erotycznych obrazów Marii pochodzącej z miasteczka Magdala (leżącego nad jeziorem Tyberiadzkim): przedstawiana była bowiem często skąpo odziana lub wręcz naga, okryta jedynie długimi, ciemnymi włosami, nawet jeśli ukazywano ją czyniącą pokutę, jak na płótnie Tycjana eksponowanym w pałacu Pitti (największy kompleks muzealny Florencji – przyp. tłum.) czy na różnych „Magdalenach” Guida Reniego (1575–1642, włoski malarz wczesnego baroku – przyp. tłum.), powielanych w licznych replikach i kopiach. Czy jednak ta kobieta – która pójdzie za Chrystusem aż pod krzyż i spotka Go w wielkanocny poranek na cmentarzu jerozolimskim, gdzie Go pochowano – była nawróconą prostytutką?

Jeśli trzymamy się przytoczonego tekstu św. Łukasza, znajdziemy w nim jedynie wzmiankę, że „opuściło ją siedem złych duchów”. Mniej więcej to samo ewangelista mówi o innych niewiastach, które wraz z Dwunastoma towarzyszyły Jezusowi: „zostały uwolnione od złych duchów”. Wiadomo, że Biblia często nie odróżnia wyraźnie choroby od opętania. Na przykład młodzieniec uzdrowiony u stóp Góry Przemienienia zdradza zdecydowane objawy epilepsji, ale ewangeliści piszą o „demonie” lub „duchu nieczystym” (zob. np. Mk 9, 14–28 lub Łk 9, 37–43).

Związek między grzechem a chorobą, który często się pojawia w Starym Testamencie, sprzyja takiemu pomieszaniu, ale nas nie upoważnia do utożsamiania chorego z opętanym. W przypadku Magdaleny Łukasz mówi o jej uwolnieniu od aż siedmiu demonów. Można zatem podejrzewać albo bardzo ciężką postać opętania, albo po prostu – z powodu wyjaśnionego powyżej – poważną czy szczególną chorobę (siedem to liczba symboliczna oznaczająca pełnię), od której uwolnił ją Chrystus.

W tym momencie zasadne jest pytanie, dlaczego sądzono, że ten stan zła jest związany z prostytucją. Odpowiedź będzie dla wielu zaskakująca, ponieważ wynika nie tyle z cytowanego tekstu, ile z jego kontekstu. W poprzednim rozdziale występuje bowiem całkowicie odrębny epizod w domu jednego z przywódców faryzeuszy Szymona, który gości u siebie Jezusa (Łk 7, 36–50). Tam rzeczywiście pojawia się „kobieta, która prowadziła w mieście życie grzeszne”; cechuje ją jednak duch pokuty i pokory górujący nad prawomyślnymi biesiadnikami przy stole Szymona.

To zwyczajne, zewnętrzne sąsiedztwo dwóch scen przyczyniło się do przypięcia łatki kobiety upadłej Marii Magdalenie utożsamianej niesłusznie z tamtą „jawnogrzesznicą”. Jest to oszczerstwo, które jednak nigdy nie przychodzi na myśl samemu Jezusowi. On bowiem chciał, by szła za Nim aż na szczyt Jego ziemskiego życia i Jego wejścia w chwałę Zmartwychwstania.

 

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki