Logo Przewdonik Katolicki

Odnawiamy parafie!

Błażej Tobolski
Fot.

Do dzielenia się radością, którą daje Ewangelia zachęca nas prawie na każdym kroku papież Franciszek. Jednak aby się nią dzielić z innymi, najpierw musimy sami tę radość odkryć. A do tego na początek najlepszy jest... kerygmat.

Szansą na doświadczenie radości płynącej z Ewangelii, zarówno dla osób mocniej, jak i słabiej związanych z Kościołem, są rekolekcje kerygmatyczne prowadzone w parafiach. Czym jednak jest sam kerygmat?

To, najprościej mówiąc, podstawowe przesłanie chrześcijaństwa, głoszone od zarania Kościoła przez apostołów. Jego treść zasadniczo opiera się na prawdzie, że Jezus Chrystus, prawdziwy Bóg i prawdziwy Człowiek, umarł i zmartwychwstał, odkupując nasz grzech, który jest brakiem odpowiedzi na nieskończoną miłość Boga do człowieka. Ten, kto z wiarą przyjmuje tę prawdę i podejmuje wysiłek nawrócenia, dostępuje zbawienia. Dlatego głoszenie kerygmatu ma wymiar ewangelizacyjny, czyli ma doprowadzić człowieka do podjęcia wyraźnej decyzji wiary i wejścia w osobistą relację z Bogiem pod działaniem Ducha Świętego we wspólnocie Kościoła.

Kerygmat jest jednocześnie założeniem samego fundamentu wiary, czyli stworzeniem więzi żywej i pierwotnej z Chrystusem tego człowieka, który go odkrywa. Pomóc w stworzeniu tej więzi i podjęciu decyzji wiary mają właśnie rekolekcje, podczas których głoszony jest kerygmat. Są one jedną z propozycji dla polskich parafii w ramach rozpoczętego w tym roku liturgicznym czteroletniego Programu duszpasterskiego przygotowanego przez Komisję Duszpasterstwa Konferencji Episkopatu Polski. Jest on poświęcony duchowości chrzcielnej i ma nas przygotować do obchodzonej w 2016 roku 1050. rocznicy chrztu Polski.

 

Ksiądz z ekipą

Pierwszą okazją do przeprowadzenia tego typu rekolekcji był okres Wielkiego Postu. Jak wskazują wytyczne Komisji Duszpasterstwa, rekolekcje takie powinna poprzedzić modlitwa w intencji dobrego ich przygotowania i przeprowadzenia oraz ich owoców. Nie może też zabraknąć akcji informującej parafian o tym wydarzeniu, podczas której warto wykorzystać różne środki docierania do ludzi, tak aby wiadomość o rekolekcjach dotarła także do osób, które nie uczestniczą systematycznie w życiu parafii. Rekolekcje kerygmatyczne różnią się od tych tradycyjnych również tym, że nie głosi ich sam kapłan. Wspomaga go zespół ludzi świeckich, związanych np. ze wspólnotami ewangelizacyjnymi. Zaangażowani są oni m.in. w oprawę muzyczną rekolekcji, dzielą się swoim świadectwem wiary czy posługują indywidualną modlitwą wstawienniczą. Natomiast potem osoby te mogą podjąć pracę formacyjną w grupach duszpasterskich z tymi, którzy w parafiach podczas rekolekcji doświadczą duchowego poruszenia. Wymaga to wcześniejszego przygotowania odpowiedniej ilości ekip rekolekcyjnych, jak i sporej odwagi od samych księży proboszczów, bowiem „wchodzą” w coś nowego, co nie jest jeszcze w Polsce powszechne i znane. Na rozpoczęcie i kontynuację tego rekolekcyjnego projektu tak, aby dotrzeć z nim do możliwie wszystkich parafii w naszych diecezjach, przewidziano cały czas trwania czteroletniego Programu duszpasterskiego.

 

Oni już zaczęli

Rekolekcje kerygmatyczne odbyły się już w tym roku m.in. w archidiecezji poznańskiej. Objęto nimi 32 z ok. 400 jej parafii. – Dziękujemy Bogu za dar tych rekolekcji w naszych parafiach, za decyzje proboszczów o ich przeprowadzeniu, za otwarte serca parafian oraz za prowadzących rekolekcje kapłanów i świeckich – podkreślał podczas podsumowującego je spotkania bp Grzegorz Balcerek. Przypomniał jednocześnie o tym, że zadaniem ewangelizatorów jest ciągle siać, robić wszystko, co mogą, a przy tym pamiętać, że wzrost i owoce daje Pan Bóg. – Może niekiedy mamy pokusę osiągnięcia natychmiastowego sukcesu, ale w Kościele jest potrzebna roztropna cierpliwość – przyznał biskup pomocniczy archidiecezji poznańskiej.

Jak wyjaśnia „Przewodnikowi” ks. dr Szymon Stułkowski, dyrektor Wydziału Duszpasterskiego Kurii Metropolitalnej w Poznaniu, a jednocześnie sekretarz Komisji Duszpasterstwa Konferencji Episkopatu Polski, w czasie tych rekolekcji zapraszano ich uczestników m.in. do podjęcia osobistej decyzji wyboru Jezusa na Pana i Zbawiciela swojego życia oraz do włączenia się w grupy duszpasterskie działające w parafiach lub nowo utworzone. – Celem rekolekcji kerygmatycznych jest odnowa parafii poprzez powstanie w nich grup formacyjnych dla osób, które chciałyby dalej wzrastać duchowo. Rozpoczynając ich głoszenie w parafiach archidiecezji poznańskiej, ruszyliśmy jednocześnie w tym roku z dobrze przygotowanym projektem. Chcemy bowiem, w myśl adhortacji apostolskiej Evangelii Gaudium, szukać nowych dróg głoszenia Ewangelii i wzajemnie się w tym dziele wspierać − tłumaczy ks. Stułkowski.

 

Przygotowani do ewangelizacji

Inaczej projekt rekolekcji kerygmatycznych podjęto w diecezji płockiej. Jego realizację rozpoczęto od utworzenia szkoły formacyjnej nazwanej, na razie roboczo, Płocką Szkołą Ewangelizatorów, w którą zaangażowani zostali wierni z różnych ruchów i parafii. – Chcemy w ten sposób zdynamizować całą diecezję, a nie tylko przeprowadzić akcję ewangelizacyjną siłami przygotowanych do tego wspólnot. Pragniemy też zmienić mentalność dotyczącą postrzegania ewangelizacji. Pokazać, że nie jest ona jakimś dodatkiem do duszpasterstwa zwyczajnego, tylko powrotem do pierwotnej gorliwości, na co zwrócił uwagę papież Franciszek w Evangelii Gaudium – tłumaczy dr Iwona Zielonka, konsultantka ds. nowej ewangelizacji diecezji płockiej. Dr Zielonka jest również odpowiedzialna za szkołę formacyjną, do której zgłosiło się 40 księży i 130 osób świeckich w różnym wieku i z różnych wspólnot, zarówno ewangelizacyjnych, jak i tych tradycyjnie obecnych w parafiach, jak chociażby Żywy Różaniec. Obecnie kończą oni swoją formację i już od jesieni, albo najpóźniej od nowego roku, podzieleni na 20 ekip rozpoczną prowadzenie rekolekcji kerygmatycznych. Docelowo mają się one odbyć we wszystkich parafiach diecezji. – Założenie naszego biskupa Piotra Libery było takie, aby odpowiedzialność za ewangelizację w diecezji przejęli ludzie z naszej diecezji, z naszych parafii, którzy będą mieli wspólne doświadczenie duchowe i formacyjne. Aby poczuli, że jest to nasze dzieło i że to od nas zależy, jak będą wyglądały nasze parafie. W ten sposób do rekolekcji kerygmatycznych z czasem przekonają się również ci bardziej ostrożni proboszczowie – mówi Iwona Zielonka. Także tu, po rekolekcjach w parafiach, we współpracy z Radą Ruchów Katolickich i poszczególnymi proboszczami, powstaną nowe wspólnoty lub zostaną zaktywizowane te już istniejące. Zapewnienie dalszej formacji, to bowiem warunek tego, aby ewangelizacja była skuteczna, by zasiane w sercach ziarno słowa Bożego mogło rozwijać się w żyznej glebie.


Ks. Adam Pawłowski prowadzący rekolekcje kerygmatyczne w parafii pw. Maryi Królowej w Poznaniu

– Kiedy ogłosiliśmy w parafii, że odbędą się rekolekcje kerygmatyczne i wyjaśniliśmy, czym one są, wiele osób podjęło modlitwę i ofiarowało swoje cierpienia w tej intencji. To był wielki duchowy dar na początek. Rekolekcje zaczęliśmy od Mszy św. z modlitwą o uzdrowienie, podczas której Bóg uzdrawiał i uwalniał. Od razu zaowocowało to dużą frekwencją, która utrzymała się przez całe rekolekcje. Zachęcaliśmy również do odbycia spowiedzi generalnej, z czego wiele osób skorzystało. Doświadczyliśmy, jak Boża moc porusza i przemienia serca.

 

 

Dr Asja Kozak z diakonii ewangelizacyjnej Wspólnoty św. Jacka, zaangażowana w ekipę prowadzącą rekolekcje kerygmatyczne

– Niesamowicie wielu ludzi skorzystało z zaproponowanej przez kapłana możliwości modlitwy wstawienniczej. Prosili oni o modlitwę w tych sprawach, w których tkwią na co dzień, a które nie należą nawet do materii grzechu. Okazywało się, że wcześniej nie mieli gdzie i komu o tym powiedzieć, a tu się otwierali. Moim zdaniem to bardzo ważna część rekolekcji będąca okazją do osobistego kontaktu z uczestnikami, podczas której pokazujemy, że możemy w Kościele razem uczestniczyć w modlitwie za siebie nawzajem.

 

 

Ks. kanonik Wojciech Ławniczak, proboszcz parafii pw. Chrystusa Odkupiciela w Poznaniu

 

– Jestem chyba jednym z najstarszych proboszczów Poznania. Zdecydowałem się jednak na tę właśnie formę rekolekcji i nie żałuję tego. Podczas nich Słowo Boże, dzięki modlitwie, adoracji i świadectwom, w inny, mocniejszy sposób docierało do ludzi niż podczas tradycyjnych rekolekcji. Bardzo głębokim przeżyciem było także podejście do ołtarza i powiedzenie: „Jezus jest moim Panem”. Bardzo chciałbym, żeby w mojej parafii odbywały się one także w kolejnych latach.

 

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki